Bez niespodzianki - Bayern znów katem Barçy

Błażej Gwozdowski

14 września 2021, 19:46

704 komentarze

Fot. Getty Images

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

0:3

Herb FC Barcelona

FC Bayern Monachium

BAY

  • 34' Thomas Muller 
  • 56', 85' Robert Lewandowski 
  • Wtorek, 14 września 21:00
  • Camp Nou
  • Polsat Sport Premium 1
  • Barcelona zdecydowanie uległa Bayernowi na Camp Nou, prezentując fatalny futbol
  • Dwie bramki zdobył Robert Lewandowski, a wynik spotkania otworzył Müller
  • Swoje minuty w Lidze Mistrzów otrzymali Balde, Gavi oraz Demir

Barcelona wróciła do gry o punkty po dłuższej przerwie, na dodatek bez Griezmanna i Emersona oraz z kontuzjowanym Martinem Braithwaite'em. Co prawda Klub zdążył jeszcze pozyskać napastnika w osobie Luuka de Jonga, to przed meczem z Bayernem nikt nie stawiał gospodarzy w roli faworyta. Ronald Koeman w obliczu kontuzji napastników zdecydował się na ustawienie 3-5-2, stawiając na tercet Araujo, Piqué, García w obronie. Przed nimi szeroko ustawieni zostali Sergi Roberto i Jordi Alba, a środek pola utworzyli Busquets, De Jong i Pedri. Nie było niespodzianek także w ataku, gdzie do Memphisa dołączył doświadczony Luuk de Jong. W ekipie gości na ławce rezerwowych zasiadł Gnabry, a jego miejsce zajął Musiala.

Barcelona nieźle rozpoczęła pierwszą połowę i podjęła walkę o środek pola. Szybką żółtą kartkę za faul taktyczny złapał Kimmich. Swoją siłę w pojedynku z Lewandowskim pokazał także Ronald Araujo. W 15. minucie po dośrodkowaniu Alby uderzył Sergi Roberto, jednak bardzo niedokładnie. W odpowiedzi strzelał Sane, ale Ter Stegen świetnie interweniował. Z czasem zaczęła się zarysowywać przewaga fizyczna Bayernu. Gospodarze starali się grać z pominięciem środka pola, uruchamiając wahadłowych. Niewiele jednak z tego wynikało i to goście sprawiali lepsze wrażenie. W 30. minucie dobrze w pole karne dośrodkował Depay, ale Luuk de Jong nie odczytał intencji rodaka. Bayern odpowiedział w 34. minucie - na bramkę zza pola karnego uderzył Müller, a piłka po rykoszecie wpadła do siatki.

Katalończycy szukali coraz prostszych środków, by przedostać się pod bramkę Neuera. W 38. minucie po wymianie piłki przed polem karnym udało się dośrodkować w pole karne, ale Frenkiemu zdecydowanie zabrakło centymetrów, by oddać strzał głową. Dało się zauważyć, że przy szybkich atakach Barcelony za akcją podąża zaledwie 2-3 zawodników. W takiej sytuacji trudno było wypracować sobie dobrą okazję do zdobycia bramki. Pewnym pocieszeniem mogła być głęboka, ale całkiem skuteczna defensywa. Po golu Müllera wysiłki Araujo i spółki przestały mieć jednak wielkie znaczenie. Sędzia nie doliczył do pierwszej połowy nawet minuty i Ronald Koeman dostał kwadrans na to, by przekonać podopiecznych, że są w stanie odmienić obraz gry.

Drugą połowię rozpoczęliśmy bez zmian. Nie rokowało to zbyt dobrze dla Barcelony. Już w 52. minucie powinno być 0:2 po uderzeniu Sane, ale dobrze interweniował Ter Stegen. W 56. minucie piłka już jednak wylądowała w siatce. Znów pasywność defensywy przy strzale Musiali i skuteczna dobitka Lewandowskiego. Koeman zareagował zmianami, jednak nie były one zwiastunem korekty systemu. Demir zmienił Roberto na wahadle, a Gavi Busquetsa w środku pola. Pojawiła się ruchliwość, ale wciąż to goście mieli pełną kontrolę nad spotkaniem. Wiele nie zmieniło także wejście Coutinho i Balde, choć obaj pokazali się z dobrej strony. Pojedyncze akcje były bowiem tylko tłem dla całkowitej dominacji ekipy Nagelsmanna.

Młodzież z Barcelony próbowała powalczyć jeszcze o bramkę kontaktową w końcówce, jednak to Bayern dobił rywali. Prosta strata na własnej połowie zapoczątkowała kontratak, a drugiego gola w meczu na swoim koncie zapisał Robert Lewandowski. Gospodarze byli bezradni, a Bawarczycy grali spokojnie, bez pośpiechu i przyśpieszali akcje dokładne wtedy, kiedy było to uzasadnione. Można by rzec, że ten mecz był potrzebny. Już teraz. Ronalda Koemana do końca pierwszego tygodnia października czeka kilka kolejnych testów. Jeżeli poprawy nie będzie, to przynajmniej stanie się jasne, że jego etap w Barcelonie powoli dobiega końca. A największą spuścizną, jaką może po sobie pozostawić, są minuty rozegrane przez młodzież.

Barcelona: Ter Stegen, Piqué, Araujo, Éric García (min. 66, Mingueza), Sergi Roberto (min. 59, Demir), Jordi Alba (min. 74, Balde), Sergio Busquets (min. 59, Gavi), Frenkie de Jong, Pedri, Depay, Luuk de Jong (min. 66, Coutinho). 

Bayern: Neuer, Pavard (min. 66, Hernández), Upamecano, Sule (min. 82, Stanisić), Davies, Kimmich, Goretzka, Müller (min. 82, Sabitzer), Musiala (min. 70, Gnabry), Sane (min. 82, Coman), Lewandowski.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Taki słaby skład . Już nie pamiętacie Romy a skład taki zajebisty był ,gdzie wtedy te wszystkie gwiazdy się podziały na boisku. Ile młodsi byli i taki piach zagrali. To jest pierwszy mecz z prawdopodobnie najlepsza drużyna na świecie. Nawet szejk nie odważył się powiedzieć o PSG ze są najlepsi tylko najbogatsi . My mamy dopiero czwarty mecz rozegrany bez połowy składu. To jest jedna porażka na cztery mecze i to nie z jakimś słabym zespołem. Co wczoraj zrobił gigantyczny Manchester united. Już tak nie płaczcie jak dzieci co in zabrano cukierka. Poczekajcie na powrót wszystkich piłkarzy i może dopisze szczęście i rozegrają przynajmniej kilka meczy razem to coś z tego będzie. Skąd c piłkarze maja nabrać jakości automatyzmów i wspólnego zrozumienia jak dopiero co zaczynaja grę razem. To nie jest projekt na każdy kolejny post na stronie tylko kilku letni. Niema w składzie Messiego i grizu podstawowych piłkarzy pod których była układana gra to trzeba wszystko poukładać na nowo. Czepianie się piłkarzy uważam za niestosowne bo zobaczcie kto tam grał, na tak mocny Bayern wyszła mocno poturbowana Barcelona z de jongiem w ataku który jeszcze nie zagrał ani minuty z Roberto na prawej przeciwko Alphonso Daviesowi co i tak przy tym ustawieniu z wachadłem utrudniało grę do przodu. Naprawdę to co spotyka Barcelonę w ostatnim i poprzednim sezonie to jest niesamowity pech wycina polowe składu. W poprzednim sezonie Barcelona zaczynała ligę z podobnymi problemami . Bardzo brakuje systematycznego grania ciagle ktoś wypada a atak to już jest norma ze gramy zapchajdziurami . Samo to ze w takim meczu wychodzą piłkarze poniżej 18 roku powinno wam dać do zrozumienia jaka jest sytuacja w klubie. Jeszcze pare sezonów temu tacy młodzi piłkarze to nawet do barcy b by się nie łapali. Ja wiem ze na portalach żyje się chwila i czasy są takie ze ma być tu i teraz my chcemy już zobaczyc cuda. Nie którzy już czekają na kolejne okienko transferowe i liczą na wielkie zakupy. Nie wiem czy Haland to dobry pomysł biorąc pod uwagę jakie ma wymagania finansowe , raczej to piłkarz na PSG po odejściu Mbappe . Z MU odejdzie Pogba i terz jest zainteresowany Realem. Podejrzewam ze to będzie ich czas na te kilka lat. Nie ma klubu który trzyma się na szczycie przez kilkadziesiąt lat tak juz jest. Liczmy na poprawę jakości gry i ogranie młodych a szanse będą na puchary. Obecnie jesteśmy średniakiem z potencjałem .

Ja szczerze jestem załamany... jeszcze niedawno messi,ney,suarez,iniesta,busi,rakieta,pique,alves,alba, wartość składu pewnie oscylowała w okolicach 900mln
Teraz nie wiem czy za wszytskich byśmy wzielictyle co za neya dostaliśmy...

Chyba inne mecze oglądam bo dla mnie Pedri zero przyspieszenia korki mu ciążą na stopachbchwilami buzi 2 w najgorszym wydaniu zero ikry może trochę techniki i nic więcej

Taki Skład mi sie marzy za rok:
Ter Stegen
S. Dest
De Ligt
Araujo
A. Balde
Jakiś nowy pomocnik
F. de Jong
Pedri
Ansu Fati
Haaland
Depay

Za rok Mbappe do Realu a do nas kto ? jedyny moze byc taki Haaland to bylby kocur ! i kupic takiego na obrone De Ligta i na srodek pomocy kogos...

Szkoda tylko takiego: Ter Stegena, F. de Jonga, Pedriego czy Depaya ze moze byc tak ze i oni odejda zaraz....

Wynik nie jest niespodzianka :) przed meczem wiedzialem ze tak bedzie ze bayern w handicapie wejdzie.... nie oszukujmy sie mamy mlody zespol a z starych weteranow to zostal juz tylko delikatny blask.... a depay sam meczu nie wygra.....Luke De Jong drewno to nie zawodnik dla Barcy.

Przegraliśmy 0:3 i niektórzy narzekają na brak Messiego czy Griezzmana, ale odnoszę wrażenie że z nimi w składzie skończyło by sie 1:4 lub 1:5

0:3 to łagodny wymiar kary dla nas. Trzeba się do tego przyzwyczaić, że z drużynami z TOP niestety może być podobnie.
Kolejna rzecz to trzeba sobie uświadomić i innym, że czeka nas być może kilka sezonów posuchy. To musiało nadejść i taka jest kolej rzeczy…

Na koniec, dumni po zwycięstwie, wierni po porażce!

Vamos Barca!

Niestety wczorajsze spotkanie boleśnie zweryfikowało nasze obecne możliwości. Drużyna jest w odbudowie, która tak naprawdę nie wiadomo ile potrwa. Najbardziej jednak boli fakt, że pierwszą bramkę straciliśmy przez duży niefart. Przy drugiej zawiodło doświadczenie, którego nasi młodzi gracze niestety nie mają popełniając głupie błędy a trzecia była gwoździem do trumny.. Tak naprawdę spodziewałem się dużo lepszej gry ze strony naszych rywali, ale jak widać i taka wystarczyła aby nas pokonać.
Kolejną bolączką był fakt, że graliśmy w bardzo dużych osłabieniach ofensywnych co było widać gołym okiem. Debiut De Jonga ciężko dobrze ocenić skoro nie sprawiał absolutnie żadnego zagrożenia jak i reszta ofensywy. Dobre wrażenie wywarł na mnie Balde, który prezentował się naprawdę przyzwoicie. Wierzę, że będziemy mieć z niego masę pożytku w przyszłości. Dobrze, że MAtS był na swoim miejscu bo gdyby nie on wynik byłby zdecydowanie wyższy. Cieszę się, że nie oglądałem meczu na Polsacie Sport Premium bo doszły mnie głosy, że para komentatorska podniecała się niesamowicie nad Bayernem a tego bym nie zniósł. Musimy zakasać rękawy i ciężko pracować aby uporządkować tę drużynę.
Gratulacje dla zwycięzców!

Widzę że trenerów tutaj nie brakuje, każdy mądry po meczu. Jako kibic tej drużyny miałem nadzieję i mam ją nadal. Jednak trzeba też być realistą. Kim Koeman miał postraszyć Bayern? Luukiem de Jongiem? Czy młodymi chłopakami którzy dopiero zaczynają przygodę z poważną piłką. Siła Bayernu tkwi w tym że to monolit, drużyna zbudowana już wcześniej zgrana taktycznie. Jeśli są jakieś zmiany to nie mają wpływu na grę drużyny. A jak jest w Barcelonie? Ta drużyna cały czas jest na walizkach.. Jedni przychodzą drudzy odchodzą. Póki co nie ma stabilizacji i nie będzie jeśli nie staniemy na nogi finansowo i nie będziemy wypychać dobrych piłkarzy dlatego żeby ratować klub przed bankructwem. Koeman stawia na młodych chłopaków i lux ale nie zapominajmy o kontuzjach. Messi? Jego nieobecność odczujemy bardzo w takich meczach

Może być już tylko lepiej

0 strzałów to pokazuje że jest bardzo źle i to na tle Bayernu który grał na totalnym luzie z tyłu ( i może dobrze ze tak było, bo kto wie jakby to się skończyło) LM to jest dla nas 1/8 max w tej chwili. Nie ma składu i trenera na więcej. Trzeba odbudować w pierwszej kolejności finanse. Przykre co sabotazysta Bartolomeu zrobił z tym klubem

Najgorsze we wczorajszym meczu, nie było to że dostaliśmy lanie, w mojej ocenie, najgorsze ogólnie w obecnym zespole jest to, że nie ma pomysłu na grę, brak zmysłu taktycznego trenera jest nadto widoczny.

Jak masz słabych kopaczy to starasz się tak ustawić zespół aby zniwelować i ukryć ich braki, a wykorzystać ich atuty. A nasz trener wiedząc że Roberto na wahadle jest słaby i się tam nie nadaje, to co robi wystawia go tam, przecież to jest trenerski kryminał (sam to powiedział w wywiadzie pomeczowym). Wiadomo że Bayern ma mega mocny środek i przód, więc nasz trener nic nie zrobił by to w jakiś sposób zniwelować, np postarać się ustawić zespół tak aby poprowadzić grę i przejąć inicjatywę. Busquets za wolny, FdJ nie wie gdzie gra w ogóle i gra wszędzie, Pedri przyklejony do strony. Gra naszej pomocy jest po prostu żałosna.

W obecnej Barcy nie widać wypracowanych automatyzmów, widać na boisku braki w ustawieniu i poruszaniu się po nim piłkarzy, pressing nie istnieje. Koeman pracuje z tym zespołem już 1 sezon więc już coś powinno działać, ale z jakichś powodów nie działa.
Dla tych co tak bronią Koemana, to poproszę o weryfikację poprzedniego/obecnego sezonu i przypomnienie mi 1-2 meczy pod rząd, po których ręce same składały się do oklasków z racji wspaniałej gry naszych. Podpowiem nie było takich, mieliśmy fajne fartowne mecze w PK, ale z drużynami z czołówki to raczej był dramat i płacz. Nawet słaby Real nas weryfikował brutalnie.

W mojej ocenie Koeman nie ma warsztatu do wykrzesania z tych graczy czegoś więcej niż to co posiadają z racji doświadczenia czy talentu. Taktyka z mocnymi zespołami wygląda trochę jak w Reprezentacji Polski "laga do przodu może coś z tego będzie".

Odbudowę drużyny zacząłbym od trenera, który ma warsztat trenerski i nie boi się postawić na młodych, jako pierwszy wybór nawet kosztem lania (Guardioli też od razu nie wszystko wychodziło, z Wisłą K. też się męczył, a miał młodych Busquetsa, Pique, Pedro i innych. Rijkaard całą pierwszą część sezonu miał słabą ale później już to dużo lepiej wyglądało- znalazł brakujący element Davidsa).

Dla tych co bronią Koemana za to że gość stawia na młodych, wczoraj się brutalnie obnażył. W pierwszej jedenastce wystawił młodych tylko tam gdzie niema alternatywy czyli w obronie (Lenglet podpadł mu słabą grą, Umtiti jest/był na wylocie). W pomocy gra od roku tymi samymi, a w ataku na kogo postawił? Na "młodego i zgranego" z zespołem De Jonga kosztem np. Demira.

Koeman stawia na młodzież tylko jeśli nie ma innej alternatywy, młodzież nie jest jego pierwszym wyborem.

Pozdrawiam

Przykre ze tak boleśnie spadliśmy do poziomu europejskiego średniaka. Dziwie sie jednak, ze sa zespoły słabsze personalnie a grają z większa pasja polotem po prostu lepiej. I niepokojące jest ze nie potrafimy odpowiednio przygotować sie siłowo skoro wirtuozerii brak. Większa ilosc sprintów po prostu intensywnosci to nie jest rzecz nie do wypracowania. I dobór zawodnikow. Co robił Luuk z przodu poza tym ze był. Cou przez krótki czas pobytu na boisku był Bardziej przydatny. Podobał mi sie tez Balde choc troche jeździec bez głowy ale warto na niego stawiac. Generalnie przykry wieczór, przykry widok.

Barca zatrudnia gościa, który nie poradził sobie w Evertonie i dziwi się, że gość ma mentalość przegranego i nie umie trenować. Ja wysiadam.

Najgorsze jest to że Bayern nie grał na swoim najwyższym poziomie i był dla nas bardzo litościwy. To pokazuję jak daleko jesteśmy.

Tak na szybko, zmiana trenera nic tutaj nie ma, kadra jest po prostu fatalna, a największą gwiazdą drużyny jest Depay, który w Bayernie, Chelsea, City czy PSG nie łapałby się do pierwszej 11. Jak ktoś myśli, że przyjdzie ktoś nowy i nauczy grać średniaków w piłkę na najwyższym poziomie to błąd.
Milan miał taką sytuacje kilka lat temu, sprzedali gwiazdy bo nie było ich stać na utrzymanie, a starsi zawodnicy skończyli kariere, jeszcze rok udało im się robić dobrą mine do złej gry (3 miejsce w Serie A), a potem z hukiem na długie lata wylecieli z LM i kolejne zmiany trenerów etc. nic nie dały do póki w kadrze był szrot, który max mógłby grać w średniakach La Ligi. Prawdy się Panowie i Panie nie oszuka, chcesz mieć wyniki to musisz mieć zawodników którzy takie wyniki gwarantują. Koeman jest jaki jest ale naprawdę będę mocno zdziwiony jak za niego przyjdzie ktoś lepszy przy wiedzy jak wygląda sytuacja jeśli chodzi o transfery, jaka jest presja na wynik i jaki trener dostaje możliwości, żeby dobre wyniki osiągać. Powinniście sobie zacząć zdawać sprawę w jakiej jest klub sytuacji, im szybciej tym lepiej. Pozdro.

Koeman pokazał jakim jest wykwintnym taktykiem , w środku pola brakowało ludzi zastawia się tym ze nie ma napastników a pomoc i obrona co robią ? Cały mecz wyglądało jakby bayern miał jednego dwóch zawodników więcej zdominowali środek a w obronie tak ich poustawiał ze oni nie wiedzieli jak i kogo kryć zamieszanie było straszne

Jak dla mnie gra wcale nie wyglądała tak źle, przynajmniej do straty bramki. Podobało mi się to że w końcu oddaliśmy trochę ta piłkę i próbowaliśmy wychodzić z kontrą. Wiedziałem że ten mecz przegramy, jeśli chodzi o poziom zaawansowania zespołu to dzielą nas lata. Lata w których Bayern krok po kroku budował swoją najmocniejsza ekipę w historii a my się rozpadalismy.

Jesteśmy w słabym momencie naznaczonym urazami najlepszych. Nie trzeba było być magiem żeby wyczarować nasza porażkę. Ustawienie było fatalne w tym meczu naszych pomocników, dziura przed polem karnym zagwarantowała nam utratę bramek. Bayern jest dla nas za mocny. Wiem też że mecz mógł wyglądać inaczej gdyby wszyscy byli dostępni i gdyby mecz był trochę dalej w sezonie.

Barca ma duuuuzo do poprawy, póki co na poziomie europejskim jesteśmy średniakiem. Taki jest moment drużyny, trudny ale myślę że będzie tylko lepiej. VeB.

Szkoda komentować nawet.

Dwie bramki po strzałach z dystansu ( niekoniecznie bezpośrednio ale strzały zrobiły swoje) a my ciagle pchamy się w pole karne żeby wejść z piłka. Brawo dla Bayernu za zwycięstwo. Niemniej jednak uważam ze:
1. L. De jong faktycznie jak ludzie pisza żółw jakich mało,
2. Przy tym strzale Roberto po dośrodkowaniu Alby mógł uderzyć lepiej, ale piłka mocno się już wznosiła wiec nie ma co hejtowac za to,
3. Mimo 3 goli uważam ze nasz bramkarz jest w dobrej formie pomimo kontuzji
4. Szkoda ze chociaż jednej nie udało się strzelić
5. Póki nie wrócą lepsi technicznie i szybsi napastnicy (Fati i nielubiany przeze mnie Dembele) to ciężko żeby sam Depay wyrywał nam mecze.
Pozdrawiam

Były chodziaż pełne trybuny?

Po pierwszej polowie i koncowym wyniku widac, ze czeka Barce chude lata. Trzeba liczyc, ze w lidze cos ugramy.

Wynik można wybaczyć, taki jest futbol. Co mnie wczoraj bolało najbardziej to jednak zupełny brak pomysłu na grę. Nie wiem jaki był plan na Bayern, na boisku nie widziałem żadnej składnej myśli. A to już jest problem.

Przypominam czasy kiedy to Barcelona bazowała na Holendrach…wtedy tez niestety szału nie było.

Barcelonę czeka teraz kilka lat posuchy niestety...

Niby człowiek wiedział a i tak się łudził. Mimo to grały dzisiaj że sobą moje dwie ulubione drużyny i powiem tak: na pewno lepsze 3:0 niż 8:2. A tak na serio Barcelona jest dopiero na początku drogi w odbudowie swojej drużyny, Bayern natomiast jest drużyną kompletną. Różnica wynika z tego że Bayern jest właściwie zarządzany. Tam myślano odrazu aby zastąpić Riberyego i Robbena i to nie transferami po ponad 100 milionów. Gdy potrzebny był pomocnik czy obrońca zarząd i trener reagowali w odpowiedniej chwili, skauci robili swoją pracę a lekarze swoją gdy któryś z zawodników odniósł kontuzje. W dodatku Barca pozbywa się nie tych zawodników których powinna i jest jak jest. Co do obecnego trenera to już wcześniej mówione było o braku reakcji podczas meczów.

Szkoda, że nie było nam dane zobaczyć jak Coutinho i Griezzman by razem grali ale tragedii nie ma. Potrzeba czasu i powrotu Fatiego. Liczę na to że jeśli nie Barcelona to niech Bayern zgarnie Ligę Mistrzów a na nas jeszcze przyjdzie pora gdy przyjdzie trener z prawdziwą wizją i pomysłem na tych chłopaków. VeB

Tak na szybko: gra nie wyglądała zle ale widac ze to początek sezonu i zarówno trener musi to wszystko ułożyć jak i zawodnicy muszą złapać forme, ale spokojnie z każdym meczem bedzie lepiej- to tyle jeśli chodzi o bayern. A co do barcelony: pisałem już kiedyś, ze nie ma czym walczyć zarówno w lm jak i lidze. Barcelona moze sobie wychować dobrych zawodników... może ze 2 by się tu znalazło, ale żeby być na samym szczycie musisz miec zawodników wybitnych, najlepszych. A takich tu nie ma. W najlepszym wypadku 2 miejsce w grupie i odpadnięcie w następnej rundzie,ale nie zdziwie się gdy bedzie 4 miejsce i wstyd na caly swiat. Trener jest słaby, a reszta stawki ogladala dzis mecz i wie, że bez fdj ten zespół nic nie gra. Wyjazdy do Lizbony i Kijowa beda ciężkie.... najlepsze jest to ze ten zespół bronil wyniku 0-2;0-3 co pokazuje w którym miejscu jest ten klub.

Ale żeby nawet jednego celnego strzału nie oddać ?! Płakać mi się chcę....

Z Messim i Grizmanem przegralibysmy z 8:2 obaj by człapali po boisku .Dobrze ze tak sie skończyło

Aaaahhhh..dzisiaj czegoś zabrakło , dosłownie trzech „ małych „ rzeczy :
Lepszej taktyki , odpowiednich zawodników i dobrej gry. Tak Szanowni Państwo , tak to niestety na dziś wygląda. Można gdybać , dłubać i filozofować na prawo i na lewo , a boisko na ogół wszystko weryfikuje .. „ z pustego i salomon nie naleje.. takie to dziwne mamy czasy w naszej Barcelonie .
Ehhh…

Deklasacja tak można jednym słowem podsumować ten mecz . O ile w pierwszej połowie było w miarę wyrównanie o tyle w drugiej Bayern podkręcił tempo i nas po prostu zmiarzdżył. Co do debiutu L . De Jonga nie nastawiałem się tutaj na nie wiadomo co ale jeśli chłop nie jest w stanie jednej górnej piłki wygrać to po co Koeman dał mu wejśc w drugiej połowie już w przerwie powinna być zmiana a tak ten dalej był na boisku i szły lagi na niego które i tak nic nie dawały to był błąd trenera . Przede wszystkim zawiedli liderzy Depay i F. De Jong zagrali słabiutko jeśli oni graja słabo to ciężko oczekiwać by zespół dobrze funkcjonował szczególnie przeciwko drużynie z topu my w tym momencie nie jesteśmy drużyną z topu z tąd taka różnica dodając przy tym słabą dyspozycje indywidualności typu Depay i F. De Jong plus Koeman który trzymał tego F. De jonga nie wiadomo po co tak długo . Ten mecz tylko pokazał jakie problemu możemy mieć w tym sezonie , oby Fati i Dembele wrócili bo naprawdę nasz atak na czele z L . De jongiem wygląda kiepsko .

Szok, niedowierzanie - żaden laramblowy ekspert się nie spodziewał, że Barcelona przegra przeciwko jednemu z faworytów LM, który ma kompletny zespół włącznie ze zmiennikami...
Jak mówi przysłowie "dziury w sercu szmatą nie zatkasz" - tak też było w dzisiejszym meczu - bez załatanej dziury w linii pomocy, bez skrzydłowych, bez linii ataku, która może liczyć na wsparcie linii pomocy, bez Messiego i Griezmanna... - wynik był do przewidzenia nawet dla mniej rozgarniętych. Ja rozumiem romantyczne myślenie o skutecznej obronie Częstochowy, ale prawdopodobieństwo aby tak się stało było małe - jeden mecz na dziesięć może udałoby się nie przegrać.
W bardzo krótkim czasie laramblowi eksperci znowu zostali brutalnie wyjaśnieni - dla mnie to logiczne, że jak ludzie znający się na piłce mówią jednoznacznie, że z tym składem nic Barcelona w tym sezonie nie ugra - to trzeba przyjąć prawdę i trzymać kciuki, aby lepsze czasy nastały szybciej niż później.
Jeśli brać pod uwagę że każdy gol Bayernu był przypadkowy bądź wynikający z błędów młodości to nie ma tragedii. Pierwszy gol to pech Garcii, drugi gol to zbyt duża przestrzeń zostawiona przez pomocników i Araujo przy dobitce, a trzeci gol to brak doświadczenia Balde i Araujo. Piłkarsko byliśmy słabsi, ale to było wiadomo jeszcze przed meczem, a w LM to kosztuje najbardziej, ale uczciwie trzeba przeyznać że skrzydła Bayernu nie robiły co chciały, to nie było tak że przeciwnik dzielił i rządził - jakby mecz odbywał się za 3-4 tygodnie wynik mógłby być znacząco inny, ale dzisiaj ciężko było zrobić coś więcej.
Docenić trzeba, że zespół walczył jak mógł przez cały mecz (nawet dzieciaki pokazały pazur) - to też dobry prognostyk - wracający do gry Cou, Fati oraz reszta zawodników z pewnością będzie wartością dodaną w dalszej części sezonnu. Visca El Barça!

Po tym meczu widać że powinien grać Araujo i Coutinho. Araujo spisywał się w obronie dobrze, wygrywał pojedynki w przeciwieństwie do pozostałych,z kolei Cou jak wszedł to chyba tylko on pokazywał coś z przodu, w prawdzie nie za wiele ale próbował przecież sam nic nie zrobi. Mam nadzieję że w przyszłości z Depayem i Fatim stworzą coś fajnego. Jestem kibicem Barcy od dawna i może żyje marzeniami ale nie chcę już oglądać takiej Barcy jak dziś...

Jeden drugiego wsadza na minę, drugi nie ma do kogo zagrać bo trzeci i czwarty mu nie wybiegną, przy odrobinie szczęścia drugi wywali piłkę która trafi do piątego a ten zgra do szóstego i tu się akcja kończy, włożyłem więcej wysiłku w ten komentarz niż Bayern w ten mecz.

W dzisiejszym meczu największe błędy zrobił Keoman. Drużyna wręcz była ustawiona pod dominację Bayernu. Zestawienie 1-5-3-2 już przed meczem było totalną głupotą biorąc pod uwagę styl Bayernu. To w jakis posob Keoman ustawil dzisiaj drużynę dało wielki haos, linie nie miały jak ze sobą grać, pressing był kompletnie dziurawy. Jak można na wahadle ustawiać Roberto wolnego jak moja babcia z Davisem. To są takie podstawowe błędy i to niestety kolejny raz z mocnym przeciwnikiem ze się boję o wielkie mecze w tym sezonie. Braki trenerskie Keomana ze słabym przeciwnikiem nie są aż tak zauwazane bo indywidualności przykryją temat ale rozjeżdża nas taktycznie każda znacząca drużyna. Obecnie podziurawiony nasz statek potrzebuje kapitana który potrafi pływac po bagnie a nie gościa napompowanym materacem

Panowieni panie takie czasy... Trzeba zacisnac zeby i to przetrwac.. Jesli kochacie ten klub ja.... wspierajcie na dobre i na zle!!!Visca el Barca!!!!

Szkoda mi tylko Depaya, koleś totalnie nie miał z kim pograć, na ostatnie minuty dostał piłkarzy którzy chcą grać, czyli Coutinho, Balde, Gavi. Alba jest męczący zachowuje się jakby grał z łaski wrzuca te piłki na oślep bez pomysłu. Coutinho wszedł na chwile i od razu zaczęło się coś dziać, Pedri moim zdaniem nie powinien grać wszystkiego ponieważ widac po nim że nie ma świeżości, przestańcie go traktować jak talizman, jest świetny ale nie może grać wszystkiego. Jedyna nadzieja na ten sezon to Coutinho i Depay jeśli chodzi o ofensywę

Ter Stegen
Araujo Pique
Dest Blade
De Jong
Pedri
Coutinho
Dembele Fati
Depay

Skład trochę jak z Fify ultra ofensywny ale dać 4 młodych szybkich przecinaków na obu stronach boiska zgrywać ich ze sobą.
Araujo ma zadadki na lidera obrony.
FDJ będzie wyprowadzał piłkę z Pedrim, Coutinho z Depayem swoją ruchliwością zrobią zamieszanie i co najważniejsze oboje potrafią grać szybko na 1 kontakt i dobrze uderzyć z daleka dodatkowo Depay potrafi przytrzymać piłkę. Dembele jest nieszablonowy a Fati to przyszłość.
Poniżej wariant bardziej zachowawczy.

Ter Stegen
Araujo Pique
Dest Blade
Busquets

De Jong Pedri

Dembele Depay Fati

Uczciwie kontuzja FDJ lub Depaya będzie w tym klubie katastrofą. Jedyni zawodnicy godni koszulki. Młodzież fajnie się prezentuje lecz nawet celnego strzału to nie dało. Zostaliśmy wyjaśnieni i do powrotu Fatiego nic się nie zmieni. Czy to wina Koemana?
Z pustego Salomon nie naleje.

Z jednej strony Barca zagrała słabo ale z drugiej beznadziejnie.

Z tą grą to ciężko będzie wyjść z grupy.Żaden poważny trener nie pojawi się w Barcelonie bez odpowiedniego materiału ludzkiego.Barca nie jest klubem do ogrywania młodzieży ponieważ ona nie jest gwarancją zdobywania trofeów.Przeważnie jest tak,że kluby które ogrywają młodzież tracą punkty i nie zdobywają trofeów w lidze w której mają silną konkurencję.Przed Barcą chude lata chyba,że kupi ją miliarder który z prywatnej kieszeni będzie pompować w klub wielkie pieniądze jak np.Abramowicz.Bez wielkiej kasy nie przyjadą do Barcy wielcy zawodnicy ponieważ tacy zarabiają krocie.

większość piszę tu o tym że za parę lat, jak młodzież się ogra, barca znowu będzie na topie
teraz pytanie ilu z tej młodzieży w ogóle będzie chciało tu tak długo zostać, jestem raczej pewny że paru z nich odejdzie przy dobrej ofercie do premier league a tutaj dalej będą przedłużać kontraktu z roberto i dembele, w nadziei że po 5 latach odpali

Wynik na miarę możliwości zespołu, a może nawet - biorąc pod uwagę sytuację finansową - klubu. Nie ma co dramatyzować. Po prostu europejska czołówka nam, na jakiś czas, odjechała. Może za 2 lata będziemy w stanie rywalizować z takimi klubami jak Bayern. Koemana bym za to nie winił.

Ja pierd... toż to była totalna deklasacja !Grali z nami jak z juniorami ,jeszcze nigdy w swojej historii Barca nie miała tak słabej drużyny .Ta drużyna nie tylko grała słabo ona nie istniała na boisku całkowity brak pressingu , pomysłu ,woli walki i wiary we własne umiejętności .Jak wyjdziemy z tej grupy to będzie istny cud ,a zresztą po co żeby się znowu zblamować .

Powyżej 3 bramek nie stracili i mi to wystarczy. Nie mam wobec klubu większych wymagań w przeciągu najbliższych 2/3 lat - grunt to minuty i rozwój młodzieży. Bramki były oczywistością, z potyczek z ostatnich 6 lat Barcelona wygrała tylko raz, więc bramki były do przewidzenia. Grunt, że nie było powtórki z Lizbony.

Spokojnie stawiać na młodych a będą z tego korzyści i coraz lepsza gra w takim meczu nawet Messi by nic nie zmienił Bayern jest na innym poziomie tak samo jak Real Atletico Manchestery i inne silne drużyny nie mamy z kim się równać potrzebujemy czasu i nie raz dostaniemy
0-3 ale cierpliwości VAMOS

ale ten Luuk to słabiak,jak on mogł sie tu znalezc ...mysle ze Swierczok by wiecej zdziałal haha

"I am worried" powiedział Koeman po 0:3 z Juventusem, od tamtej pory i am worried too. Bez tempa, kreatywności, płynności w grze, z pozorowanym dziurawym jak ser pressingiem, bez 0,5 sytuacji, bez celnego strzału na bramkę. Po prawej z żałosnym Roberto, wymachującym rękami, gdy nikt nie chce mu zagrać na wolne pole, bo ten tak bardzo chciałby sprawdzić swoją szybkość na tle Davies'a. Najbardziej smutne jest to, że od samego początku nie było tutaj wiary oraz zaangażowania, dopiero młodzi z ławki pokazali właściwą postawę. Dzisiaj mamy chaos, a przebudowa dopiero przed nami. Koeman nie jest trenerem na Barcelonę, co pokazywał już wcześniej, w normalnych okolicznościach poleciałby po porażce z Juventusem, ale sytuacja w klubie jest jaka jest. Dembele z Fatim od czasu do czasu zaciemnią obraz, ale to będzie w dużej mierze sezon zmarnowany. Ten przejściowy, na przebudowę, z nowym trenerem dopiero przed nami. Mam nadzieję, że przynajmniej młodzi sobie pograją, co zaprocentuje na przyszłość.

No cóż, dzisiejszy mecz otworzył mi chyba oczy i widzę, że dla Alby, Busquetsa i Roberto nie powinno być miejsca w pierwszym składzie. Którykolwiek z młodych, nawet Araujo, potrafi lepiej pociągnąć akcję do przodu od któregokolwiek z nich.
A jak Busquets zabiera się do pojedynku 1 na 1 z kimkolwiek, to po 2 sekundach nie wiem czy płakać czy się już śmiać.

Po co dramatyzować, wystarczy spojrzeć co się stało w tym klubie ostatnimi czasy. Nie ma wyjścia jak zacisnąć zęby i postawić na młodzież, wyniki na razie trzeba odstawić na drugi tor zwłaszcza z kimś takim jak Bayern. To nie jest tak jak za czasów gdy odchodził Xavi, potem Iniesta i trzeba załatać dziurę, tu trzeba budować drużynę od podstaw w dodatku Bartomeu podstawił nogę FC Barcelonie niszcząc finansowo klub. Ten sezon może być najcięższy od dziesięcioleci, ale czasem tak bywa, ważne żeby mieć plan odbudowy i nie bać się nowości. Walczymy dalej, Vamos Barca!!!

w tamtym sezonie i z Leo a takze Griezmanem było 0-3 z Juventusem,1-4 z psg,czy 1-3 z realem u siebie wszystkie mecze,dlatego nie ma tragedii hehe

Jest progres w drużynie bo lepszy wynik niż ostatnio, a Erykowi znów mecz nie wyszedł podobnie jak z Atletickiem bodajże. Drużnie brakuje kompaktowości i zgrania szczególnie podczas zakładania pressingu i szybkiego wyprowadzania piłki po odbiorze, generalnie to czasu potrzeba naszej drużynie i ogrania.

Gdyby nie Ci młodzi zawodnicy którzy weszli w drugiej połowie to nie było by na co patrzeć... Busi już jest za wolny Pique nigdy wybitny nie był a Alba zawsze ma pretensje do wszystkich tylko nie do siebie... No i ten świetny nowy napastnik to chyba jakiś żart...

Koeman potwierdził jak słabym trenerem jest poraz kolejny. Ciągle krzyczy w wywiadach jak to ib bardzo odnawia i stawia na młodych. Tylko dlaczego większość tych młodych biega jakby mieli 40 lat na karku. Dlaczego De Jong mając 22 lata porusza się jak czołg. Dlaczego Pedri gra skoro nie na nadąża i potrafi tylko ładnie podać do tyłu. Dlaczego jestemy mentalnymi zerami nie podejmującymi walki w meczu. Otóż dlatego ze nie ma motywatora tylko rudy dzban na ławce. Przecież nasi dzisiaj się ruszali tak jakby wczoraj pochlali i niedawno kac z nich zszedł. Przeciez to młode chłopaki są. Jak to możliwe że tak się poruszają.

Szacun dla koemana za wprowadzenie do barcelony nowego pokolenia bo mało kto miałby taką odwagę, ale niestety taktycznie gość jest tragiczny. Xavi dawaj do nas

Coutinho wygladal jakby od tego meczu zalezala reszta jego kariery. Mimo, ze widac, ze dryg jest, to spiety i nie widzial partnerow. Oby sie wyluzowal i poczul pewniej. Z drugiej strony ciekawe jak z ta jego klauzula, bo rozne wersje sa. Jesli cos trzeba bedzie doplacic, to nie pogra za wiele

z 7 napastników mielismy 3 dostępnych, prawa obrona kontuzjowana tak samo, w składzie 3 głębokich rezerwowych, jak wrócą wszyscy to dopiero bedziemy mogli ich oceniać.