Jaume Roures: Leo Messi nie odszedł z powodów ekonomicznych

Mateusz Doniec

14 września 2021, 12:30

Sport, Mundo Deportivo

62 komentarze

Fot. Getty Images

Założyciel firmy Mediapro Jaume Roures wypowiedział się w programie "La Sotana" na tematy związane z problemami finansowymi FC Barcelony.

Jaume Roures, administrator Mediapro, w marcu pomógł Joanowi Laporcie w uzyskaniu gwarancji finansowej. 71-letni biznesmen wypowiedział się na temat kwestii finansowych FC Barcelony w programie "La Sotana".

- Byłbym odpowiedzialny za część gwarancji pieniężnej, gdyby coś poszło nie tak. Rozmowy z Joanem Laportą odbyły się już po zwycięstwie w wyborach na prośbę Jaume Giro w celu znalezienia stabilności.

- Poparłem Laportę, ponieważ w tamtym czasie klub był w tak głębokim kryzysie, że brakowało tylko, aby ta kandydatura nie miała możliwości utworzenia zarządu i dokonania pozytywnych rzeczy. Postąpiłbym podobnie z Víctorem Fontem, aby uniknąć nowych wyborów, lecz nie z Tonim Freixą.

- 3 lipca Joan Laporta, Javier Tebas oraz ja spotkaliśmy się w restauracji w Lleidzie, aby porozmawiać o finansowym fair-play i rejestracji Leo Messiego. Lleida to dyskretne miejsce, podobnie jak restauracja, w której jedliśmy. Byłem obecny na tym spotkaniu, ze względu na moje relacje z obiema stronami. Podczas tego posiłku pozostanie Leo Messiego w klubie było już na dobrej drodze. Fundusz CVC nie był przedmiotem naszych rozmów. Tebas i Laporta chcieli znaleźć rozwiązanie, które pozwalało na to, aby Messi został w Barcelonie. Po zakończeniu spotkania panowało przekonanie, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Nic nie zostało podpisane. Wszystko było ustalone słownie i dokładnie rozpisane. Kilka dni przed pamiętnym czwartkiem wszystko się skomplikowało po trochu z każdej ze stron. Fundusz CVC nie był warunkiem. Myślę, że problemy pojawiły się bardziej ze sportowego punktu widzenia, niż ekonomicznego. Messi poszedł już na ustępstwa, o które go poproszono, jak zresztą sam powiedział. Każdy zrobił, co mógł, ale świat futbolu jest bardzo złożony. Sytuacja w klubie jest gorsza, niż ktokolwiek może sobie wyobrazić.

- To nie są łatwe sprawy. Wymóg i potrzeba zbudowania konkurencyjnego zespołu to coś, o czym Leo mówił, odkąd jest kapitanem. Był to jeden z elementów, który wymieszał się razem z innymi problemami. Niektóre z nich udało się rozwiązać. Moim zdaniem można było przedłużyć kontrakt z Leo Messim dużo wcześniej i to bez pieniędzy od CVC.

- Na pewno są nagrania Florentino Péreza mówiącego coś o mnie i o Laporcie. Mam nadzieję, że kiedyś je usłyszymy, ponieważ ja sam odsłuchałem ich część. Od lat nie negocjuję już z Florentino.

- Jestem przeciwny Superlidze. Pod względem sportowym uważam, że to błąd. Ten projekt jest oparty na niczym. Nie rozumiem, dlaczego Laporta to popiera. Aby rozpocząć nowe rozgrywki potrzebne są przychody, a na razie klub ma tylko kredyty.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (62)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze