Ara: Talentów La Masii z rocznika 1998 nie ma już w FC Barcelonie

Dariusz Maruszczak

4 września 2021, 20:57

Ara

12 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Dziennik Ara zauważa, że utalentowanych piłkarzy La Masii urodzonych w 1998 roku nie ma już w Barcelonie
  • Carles Aleñá, Dani Olmo, Marc Cucurella i Carles Pérez rozwijają swoje kariery w innych miejscach
  • Zawodnikom przepowiadano odniesienie sukcesu na Camp Nou, ale żaden z nich nie grał zbyt wiele w pierwszym zespole Blaugrany

Barcelona w ostatnich latach często nie stawiała na wychowanków, ale ten trend w ostatnim okresie może się odwrócić. Przed Oscarem Minguezą, Erikiem Garcíą, Riquim Puigiem czy Gavim byli jednak inni gracze z rocznika 1998, którzy nie zdołali wywalczyć sobie miejsca na Camp Nou lub odeszli z klubu na wcześniejszym etapie. Do drugiej z tych kategorii należy Dani Olmo, pochodzący z Terrassy, podobnie jak Xavi. Odszedł on z Barcelony w 2014 roku, wykorzystując szansę regularnej gry w Dinamie Zagrzeb. Barça wypuściła Olmo za darmo, czego dziś może żałować. W wieku 20 lat Hiszpan został najlepszym piłkarzem ligi chorwackiej, jego umiejętności rosły z każdym rokiem, a w styczniu 2020 roku Katalończycy mogli go odzyskać. Olmo przeniósł się jednak do RB Lipska za 22 miliony euro, a Barcelona kupiła w tym czasie Francisco Trincão za 31 milionów. Wiele renomowanych klubów nadal jest zainteresowanych reprezentantem Hiszpanii, a zdaniem Mundo Deportivo Blaugrana będzie celowała w sprowadzenie swojego wychowanka w 2022 roku, choć niemiecka drużyna wycenia zawodnika na 75 milionów euro.

Rozwój Cucurelli

Kolejny talent z rocznika 1998 opuścił Barcelonę w 2018 roku. Wyróżniający się zaangażowaniem i dobrym przygotowaniem Marc Cucurella został wówczas wypożyczony do Eibaru, gdzie bardzo szybko zyskał uznanie José Luisa Mendilibara, który przekwalifikował go z obrony na lewe skrzydło. Wychowanek Blaugrany zawsze był uznawany za nadzwyczaj dojrzałego jak na swój wiek, ale dopiero na Ipurua zdobył pierwsze szlify w LaLidze, a Baskowie zdecydowali się go wykupić za 2 miliony. Barcelona uruchomiła natychmiast opcję odkupu za 4 miliony, wiedząc, że w przyszłości będzie mogła więcej na nim zarobić, po czym wypożyczyła go do Getafe. Po kolejnym udanym sezonie Cucurella został wykupiony za 10 milionów, a bieżącego lata przeniósł się do Brighton za 18 milionów. Barça zarobiła na tej drugiej operacji dodatkowe 1,8 miliona, ponieważ zachowała 10% zysku z transferu. Co ciekawe, mogła otrzymać jeszcze więcej, ale w trakcie wypożyczenia Cucurelli do Getafe postanowiła dogadać się z tym klubem i zwiększyć klauzulę wykupu z 6 do 10 milionów, zmniejszając za to zysk z następnej operacji z 40% do 10%. Bieżące rachunki już wtedy brały górę nad strategicznym planowaniem. Cucurella ma za sobą debiut w reprezentacji Hiszpanii, a teraz będzie liczył na podbój Premier League po pozytywnym wrażeniu, jakie zostawił po sobie w LaLidze.

Braithwaite za wychowanka

Następny z Barcelony odszedł Carles Pérez. Zawodnik wyróżniający się w młodym wieku przebojowością i techniką. Skrzydłowy rozegrał 13 meczów w pierwszym zespole, notując niezły bilans dwóch goli i trzech asyst. Wydawało się, że w sezonie 2019/2020 może wystąpić w większej liczbie spotkań, ale Barça postanowiła go w styczniu wypożyczyć do Romy z opcją wykupu, mimo że kontuzjowany był Luis Suárez. Niedługo potem poważnego urazu doznał Ousmane Dembélé, a Barcelona musiała w trybie awaryjnym ściągać Martína Braithwaite’a za 18 milionów. Pérez cały czas walczy o miejsce w składzie Romy, z różnym skutkiem, a od odejścia z Blaugrany zanotował 52 występy w barwach Giallorossich.

Wyczekiwanie na szanse

Najwięcej szans w Barcelonie miał Carles Aleñá, który w zespołach młodzieżowych był liderem środka pola i naturalnie był wskazywany do odniesienia sukcesu w pierwszej drużynie. Nie zdołał jednak ugruntować swojej pozycji w Blaugranie, choć walczył o to aż do tego roku, być może marnując poprzednie lata, choć w ostatnich dwóch sezonach drugie półrocza rozgrywek spędzał na wypożyczeniach kolejno w Betisie i Getafe. Latem Azulones zapłacili za niego 5 milionów euro, ale Barça zachowała prawo odkupu, a w razie czego 50% z przyszłego transferu pomocnika. Aleñá może mieć więc jeszcze resztki nadziei na powrót do Barcelony, ale na razie musi skupić się na dobrej grze w Getafe, gdzie powinien być pierwszym wyborem trenera.

Gwiazdy futbolu młodzieżowego bez sukcesu na Camp Nou

Barcelona na tych czterech młodych gwiazdkach z rocznika 1998 zarobiła 27 milionów euro. Wszyscy oni mieli przepowiadane duże kariery, a każdy grał z mniejszą lub większą regularnością w młodzieżowych reprezentacjach Hiszpanii. Pérez mógł się nawet cieszyć ze zwycięstwa w Lidze Młodzieżowej UEFA, będąc gwiazdą rozgrywek. Żaden nie odniósł jednak sukcesu na Camp Nou. Zobaczymy, jak potoczą się kariery wychowanków Blaugrany, z których każdy może jeszcze wejść na bardzo wysoki poziom, a jeden nawet już na nim jest.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (12)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze