Powrót do zdrowia Ansu Fatiego przebiega bardzo dobrze. Oczekuje się, że 18-latek pojawi się na murawie 19 września w meczu przeciwko Granadzie na Camp Nou. Nikt nie zamierza jednak ryzywkować zdrowiem Fatiego, który wróci do gry tylko w momencie, gdy będzie gotowy w stu procentach.
Ansu Fati nie będzie dostępny do gry w meczach przeciwko Sevilli i Bayernowi Monachium. To bardzo ważne spotkania, lecz nowa „dziesiątka” Barçy będzie nieobecna. Taką decyzję podjął Ronald Koeman w porozumieniu ze wszystkimi stronami, w tym z samym zawodnikiem, który już od dwóch tygodni trenuje z zespołem. Zarówno służby medyczne, jak i trenerzy uznali, że należy zachować wszelkie środki ostrożności i lepiej opóźnić powrót do gry o tydzień, niż ryzykować całą karierę przez zbyt duży pośpiech.
Fati robi, co może, aby być gotowym do gry najszybciej, jako to możliwe, ale przede wszystkim by być w optymalnym stanie fizycznym. Oprócz treningów z drużyną, Ansu odbywa również każdego popołudnia w Ciutat Esportiva sesje rehabilitacyjne z fizjoterapeutą Xavim Elainem. W ten weekend 18-latek odpocznie podobnie jak pozostali zawodnicy, którzy nie pojechali na zgrupowanie kadry. W poniedziałek rano Fati odbędzie kolejną sesję rehabilitacyjną, a wieczorem będzie obecny na treningu z resztą kolegów.
Wg dziennika AS celem jest osiągnięcie optymalnej kondycji w ciągu piętnastu dni. Mecze z Sevillą i Bayernem już na pewno zostały wykluczone, lecz teraz wszystkie oczy zwrócone są na spotkanie z Granadą 19 września na Camp Nou. Uważa się, że to idealny rywal i potencjalnie odpowiedni scenariusz meczu, aby młody napastnik mógł zaliczyć pierwsze minuty po powrocie do zdrowia.
Nikt nie chce ryzykować. Ansu Fati otrzyma zielone światło tylko wtedy, gdy wszyscy uznają, że może zostać powołany i pomóc drużynie. Każdy ma w pamięci cztery operacje, nawroty urazu i dziesięć miesięcy nieobecności. Priorytetem jest, aby Ansu wrócił wtedy, gdy wszelkie warunki na to pozwolą.
W podobnej, choć nie aż tak poważnej sytuacji znalazł się Martín Braithwaite. 30-letni napastnik nabawił się urazu w ostatnim meczu Barcelony przeciwko Getafe. Braithwaite udał się mimo to na zgrupowanie reprezentacji Danii, lecz pod nadzorem klubowych lekarzy. Były zawodnik Leganés obejrzał środowy mecz Danii ze Szkocją z trybun i oczekuje się, że nie pojawi się na murawie również w sobotnim spotkaniu z Wyspami Owczymi. Nie wyklucza się jednak, że Braithwaite zagra we wtorek 7 września z Izraelem. Barcelona podobnie jak w przypadku Ansu Fatiego nie chce ryzykować zdrowiem Duńczyka i byłaby w pełni usatysfakcjonowana, gdyby takie samo podejście miał sztab reprezentacji Danii.
Komentarze (33)