Kataloński Sport zwraca dziś uwagę, że odkąd w 2006 roku z Barcelony odszedł Henrik Larsson, Blaugrana nie miała żadnego napastnika o jego profilu. Teraz, kiedy Szwed jest w sztabie Ronalda Koemana, na Camp Nou trafia Luuk de Jong, który stylem gry przypomina jednego z bohaterów pamiętnego finału Ligi Mistrzów 2005/06 w Paryżu.
Henrik Larsson, obecny asystent Ronalda Koemana, był ostatnim klasycznym środkowym napastnikiem Barçy, lisem pola karnego z okrojonym, ale skutecznym arsenałem - dobrą grą w powietrzu, świetnym strzałem z pierwszej piłki i umiejętnością radzenia sobie tyłem do bramki. Teraz, po sprowadzeniu Luuka de Jonga, Barcelona ponownie będzie mieć w kadrze zawodnika o takiej charakterystyce.
Od czasu odejścia Larssona pod koniec sezonu 2005/06 Barça nie miała już zawodnika o podobnym profilu. Niezależnie od tego, czy Szwed prezentuje wyższy poziom niż Holender (tutaj nie będziemy tego oceniać), bezsprzecznie łączy ich wiele cech. Są piłkarzami, którzy błyszczą w polu karnym, ale cierpią w grze zespołowej, większość bramek zdobywają przy pierwszym kontakcie z piłką, przyjmują swoją rolę zmienników, a kiedy wchodzą w drugiej połowie, potrafią sprawić, że obrona przeciwnika ma problem z wygrywaniem walki o górne piłki.
Luuk de Jong wie, że przychodzi do Barçy, aby być zmiennikiem, ale to nie znaczy, że nie może być ważny. Trenerzy zawsze podkreślają, że istotne jest, jak zaczynasz mecz, ale jeszcze ważniejsze, jak go kończysz. Dzięki niemu drużyna Koemana zyskuje umiejętność wykańczania dośrodkowań, czyli coś, czego brakowało Barcelonie w ostatniej dekadzie. Przy rzutach wolnych w wielu przypadkach zawodnicy Barçy decydowali się nawet na krótkie rozegranie.
Eto'o, Gudjohnsen, Maxi López, Saviola, Bojan, Ibrahimović, Alexis, Villa, Luis Suárez, Munir, Sandro, Alcácer, Boateng i Braithwaite - to środkowi napastnicy, których Barça miała od czasu odejścia Larssona. Z tego grona tylko Braithwaite przypomina Szweda pod względem poruszania się po boisku, choć Duńczyk częściej zmienia tempo, a poza tym nie ma tak dobrego uderzenia z pierwszej piłki, zwłaszcza głową. Należy pamiętać, że Larsson znakomicie radził sobie w powietrzu, mimo że nie był zbyt wysoki.
Wpływ Leo Messiego
Obecność Leo Messiego, a także takich piłkarzy jak Pedro, Villa, Iniesta i Xavi oznaczała, że Barcelona stawiała na wszechstronnych napastników, którzy cechowali się mobilnością i umiejętnością wspólnej gry z kolegami poza polem karnym. Nie chodziło o to, żeby być, ale o to, żeby się pojawić, pokazywać do gry. W ten sposób Barça odeszła od posiadania w składzie klasycznego napastnika, nawet jako alternatywy. To jednak zmienia się teraz wraz z przyjściem do zespołu Luuka de Jonga.
Komentarze (76)