Marca: Barcelona ma pięć pilnych kwestii do rozstrzygnięcia w pięć dni

Dariusz Maruszczak

27 sierpnia 2021, 10:00

Marca

23 komentarze

Fot. Getty Images

Jak zauważa Marca, Barcelona staje przed ostatnimi pięcioma dniami letniego okna transferowego z pięcioma problemami do załatwienia. Władze klubu czeka jeszcze dużo pracy, żeby rozstrzygnąć sytuację Sergiego Roberto, Miralema Pjanicia, Ilaixa Moriby, Alexa Collado i Reya Manaja.

Sergi Roberto

Barcelona od tygodni negocjuje z piłkarzem przedłużenie kontraktu, które wiązałoby się z dostosowaniem jego pensji do obecnej sytuacji klubu. Aktualna umowa obowiązuje tylko do końca sezonu, a Barça chce przedłużyć współpracę z Roberto o kolejne dwa lata. Katalończycy jednocześnie oczekiwali drastycznej redukcji wynagrodzenia 29-latka (o około 40%), ale według doniesień mediów przedstawiciel zawodnika miał złożyć kontrofertę. Przyjęcie propozycji klubu nie jest więc tak pewne jak wcześniej.

Miralem Pjanić

Temat pożegnania z Bośniakiem ciągnie się od dłuższego czasu, ale nadal nie został rozwiązany. Pjanić nie znajduje się w planach Ronalda Koemana i już w poprzednim sezonie został odsunięty od gry. Sam pomocnik chciałby wrócić do Juventusu, ale Bianconeri pozyskali Locatellego, a muszą znaleźć nowy klub dla Ramseya, aby sprowadzić nowego zawodnika. Zainteresowanie wyrażały też Fiorentina i Napoli, ale do pierwszej z drużyn dołączył Torreira, więc liczba opcji wciąż się kurczy. Dla Barcelony sprawa odejścia Pjanicia ze względu na jego wysoką pensję i brak jakiejkolwiek roli w zespole jest całkowitym priorytetem.

Alex Collado

Wychowanek wprost przyznał na początku lata, że nie zagra już w Barcelonie B, ale w pierwszej ekipie też brakuje dla niego miejsca. Collado był bliski wypożyczenia do Club Brugge, jednak ten klub zażądał zawarcia opcji wykupu, na co nie chciał zgodzić się ani piłkarz, ani Blaugrana. Sam 22-latek odrzucił też ofertę Sportingu Braga, ponieważ zależało mu na tym, by występować w Lidze Mistrzów. Sytuacja jest skomplikowana, bo Collado może nawet nie dostać numeru w pierwszym zespole ze względu na zbyt szeroką kadrę.

Ilaix Moriba

W sprawie pomocnika od dłuższego czasu trwa prawdziwa telenowela. Moriba nie zgodził się na propozycję przedłużenia kontraktu, a Barcelona postanowiła oddzielić go od pierwszej drużyny i nie pozwoliła nawet na występy w rezerwach. Stanowisko klubu było jasne - albo piłkarz podpisze kontrakt, albo pozostanie na trybunach. Postępowanie 18-latka skrytykował nawet Ronald Koeman. Tymczasem RB Lipsk i angielskie zespoły są zainteresowane sytuacją Moriby i wciąż wyczekują na rozwój wydarzeń. Zgodnie z ostatnimi doniesieniami wychowanek Blaugrany może przenieść się do Tottenhamu za oczekiwane przez Katalończyków 20 milionów, ale operację mogą skomplikować wysokie wymagania agentów zawodnika.

Rey Manaj

Albańczyk przekonał Koemana podczas presezonu i jak na razie ma przydzielony numer 14 w pierwszej drużynie. Nie zagrał jednak do tej pory ani minuty, a krążą pogłoski, że Barça szuka środkowego napastnika. Katalończycy mogą czekać na potencjalne oferty w ostatnich dniach okienka, licząc na zarobienie na 24-latku.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (23)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze