Trwa napięcie między FC Barceloną a Światową Konfederacją Penyi, czyli organizacją odpowiedzialną do niedawna za kluby kibica Blaugrany. Duma Katalonii domaga się wręcz od niej wyjaśnień, na co spożytkowała środki przekazane przez klub.
Przypomnijmy, że Barcelona pod koniec lipca ogłosiła zerwanie współpracy ze Światową Konfederacją, motywując to czynnikami „finansowymi, strukturalnymi i organizacyjnymi”. Barça argumentowała, że sama powinna zajmować się relacjami z klubami kibica i od tego czasu będzie to robić bez udziału pośrednika. Tymczasem sama Światowa Konfederacja opublikowała kilka dni temu komunikat, w którym uznała, że porozumienie zawarte w 2015 roku przez zarząd Josepa Marii Bartomeu wciąż obowiązuje, choć jej przedstawiciele zostali wydaleni z biur na Camp Nou.
To jednak nie wszystko. Jak ujawniła Cadena SER, dyrektor generalny FC Barcelony zwrócił się do Światowej Konfederacji o szczegółowe wyjaśnienie, na co były wydawane środki otrzymywane z klubu. Barça rocznie miała przekazywać tej organizacji 3 miliony euro, a teraz oczekuje audytu w tej sprawie. Prezes Światowej Konfederacji Toni Guil uważa, że dzięki kierowanemu przez niego podmiotowi Barcelona otrzymała od 10 do 12 milionów za merchandising, bilety czy karnety. Z kolei klub stoi na stanowisku, że ta kwota i tak by do niego trafiła bez działalności tej jednostki.
Barcelona podkreśla też, że nie zadaje ciosu samym klubom kibica. We wrześniu Duma Katalonii ma im zaprezentować nowy projekt przygotowany przez obszar społeczny Blaugrany. Wszystko mają wyjaśnić prezydent Joan Laporta i członek zarządu Joan Ignasi Macia.
Komentarze (3)