W sobotnim meczu drugiej kolejki LaLigi na San Mamés pomiędzy Athletikiem a Barceloną (1:1) w drużynie Blaugrany oficjalnie zadebiutował Yusuf Demir. Został on drugim Austriakiem, który dostąpił tego zaszczytu. Pierwszym był niezapomniany Hans Krankl. Występował on w barwach Blaugrany przez trzy sezony, w latach 1978-81. Dziś Mundo Deportivo przypomina jego historię.
Hans Krankl pozostawił swój ślad w Barcelonie, mimo że jego pobyt w klubie był krótki. Wśród kibiców zostanie zapamiętany jako niekwestionowany Pichichi i jeden z bohaterów finału Pucharu Zdobywców Pucharów z Fortuną Dusseldorf w Bazylei w 1979 roku. Krankl był świetnym napastnikiem, klasyczną europejską "dziewiątką". Pokazywał pasję w każdym zagraniu i każdym golu. Każdy jego strzał miał w sobie dodatkową energię pochodzącą z serca.
Krankl przybył do Barçy w 1978 roku, po mistrzostwach świata w Argentynie, i odziedziczył numer 9 po Johanie Cruyffie. Nie byli oni do siebie podobni w żadnym aspekcie poza numerem na koszulce, ale gdyby grali razem, znakomicie by się uzupełniali. Gdyby Cruyff miał u swojego boku Krankla, który wykańczałby akcje, odszedłby z Barçy z czymś więcej niż tylko tytułem ligowym i Copa del Rey.
Krankl był lisem pola karnego, który opanował wszystkie rodzaje wykończenia akcji: główki, prawą nogę, lewą nogę (był lewonożny), przewrotki (zdobył w ten sposób gola w wygranym 9:0 meczu z Rayo), strzały z pola karnego lub wręcz niemożliwe do wykonania uderzenia spoza szesnastki z krótkiego kąta, które zaskakiwały bramkarzy na bliskim słupku, jak przy pierwszym golu w meczu przeciwko Anderlechtowi, w którym Barcelona dokonała imponującej remontady.
Najbardziej pamiętnym golem Krankla była czwarta bramka dla Barcelony w finale Pucharu Zdobywców Pucharów w Bazylei w 1979 roku po świetnej akcji Lobo Carrasco, który ruszył środkiem po przyjęciu podania od Neeskensa, minął obrońców i zobaczył ruch Krankla w kierunku środka. Podał piłkę do Hansiego, a ten strzelił niezapomnianego gola na 4:2, który przypieczętował zdobycie przez Barcelonę pierwszego Pucharu Zdobywców Pucharów.
Jedenaście dni przed finałem, po derbach, na ulicy Diagonal w Barcelonie, w samochód Krankla i jego żony Ingrid uderzyło inne auto. Żona napastnika walczyła o życie. Socios i fani Barçy ustawili się w długich kolejkach, aby oddać krew. Ingrid błagała swojego zdruzgotanego emocjonalnie męża, by zagrał mimo wszystko w finale.
Krankl był wyraźnie poruszony, ale zagrał, strzelił gola i zapisał się na trwale w historii Barçy, mimo że w następnym sezonie nie dogadywał się z Rifé i został wypożyczony do swojego macierzystego klubu Rapidu Wiedeń, tego samego, z którego teraz do Barcelony przyszedł Yusuf Demir. Hans Krankl powrócił, aby stworzyć tandem z Quinim pod wodzą Kubali, ale sprowadzenie Schustera w połowie sezonu oznaczało jego pożegnanie, ponieważ w kadrze mogło być tylko dwóch obcokrajowców.
Komentarze (2)