Szczęśliwy remis Barcelony na San Mamés

Błażej Gwozdowski

21 sierpnia 2021, 20:50

472 komentarze

Fot. Getty Images

Athletic Club

ATH

Herb Athletic Club

1:1

Herb Athletic Club

FC Barcelona

FCB

  • Inigo Martinez 50'
  • 75' Memphis Depay 
  • Barcelona zremisowała na wyjeździe z Athletikiem 1:1 w dość szczęśliwych okolicznościach
  • Gospodarze zdominowali fizycznie podopiecznych Ronalda Koemana i mieli wiele okazji, by rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść
  • Punkt dla gości uratował Memphis Depay, który zalicza naprawdę udany początek sezonu

Otwarcie sezonu w wykonaniu Barcelony było obiecujące, choć w drugiej połowie meczu z Realem Sociedad pojawiły się dobrze nam znane z minionego sezonu komplikacje. Świetne wejście w drużynę zanotowali Éric García i Memphis Depay, a cała drużyna współpracowała znakomicie. Nerwowa końcówka była natomiast wynikiem utraty koncentracji. Przed wyjazdowym spotkaniem z Athletikiem Ronald Koeman postanowił nie ryzykować i powtórzył wyjściową jedenastkę z pierwszej kolejki ligowej. Dopiero z Getafe można spodziewać się zmian, ponieważ trener już zapowiedział odpoczynek dla Érica Garcíi i Pedriego.

Mecz rozpoczął się od agresywnego pressingu gospodarzy, który od razu przyniósł efekt w postaci pierwszego strzału i trzech kolejnych rzutów rożnych dla Basków. Barcelona nie potrafiła przejąć piłki na dłużej, ale nie dopuszczała też do groźnych sytuacji w polu karnym. W 6. minucie powinno być jednak 1:0 dla gości. Świetnie prawym skrzydłem przedarł się Depay, a piłka po rykoszecie wylądowała pod nogami Braithwaite’a, który fatalnie przestrzelił. W 9. minucie błąd popełnił Éric García czekający na interwencję Neto, co omal nie skończyło się golem Williamsa. Chwilę później fantastycznie uderzył Sancet i bramkarza Barcelony uratowała poprzeczka. W 18. minucie fatalnie pomylił się Neto i może dziękować De Jongowi za ofiarną interwencję, która uniemożliwiła oddanie strzału Williamsowi. 

Po 30 minutach gry z grymasem bólu na twarzy boisko opuścił Gerard Piqué, a jego miejsce zajął Araujo. Athletic kontynuował ataki i w 32. minucie kolejny strzał oddał Iñaki Williams. Barcelona próbowała budować akcje od obrony, jednak brakowało opcji w rozegraniu. Rzadko do gry pokazywał się Griezmann i można było odnieść wrażenie, że Memphis Depay jest osamotniony. W doliczonym czasie bramkę przewrotką zdobył Ronald Araujo, ale sędzia trafienie anulował, wracając do nieczystego zagrania w walce o górną piłkę Martína Braithwaite'a. Chwilę później usłyszeliśmy gwizdek obwieszczający przerwę, której podopieczni Ronalda Koemana bardzo potrzebowali.

Druga połowa rozpoczęła się od znakomitej okazji gospodarzy, na szczęście piłkę z linii bramkowej wybił Ronald Araujo. Po drugiej stronie boiska podobną interwencję po strzale Pedriego zaprezentował Iñigo Martínez, choć sędzia chwilę później odgwizdał pozycję spaloną. W 50. minucie do dośrodkowania z rzutu rożnego świetnie wyszedł właśnie Martínez i pokonał Neto strzałem głową, dając prowadzenie gospodarzom. Po wznowieniu gry w dość szalony drybling w polu karnym rywali wdał się Dest i nawet zdołał oddać strzał, ale był on zdecydowanie zbyt lekki, by pokonać Agirrezabala. W 62. minucie na boisko pojawili się Demir i Roberto, zmieniając Braithwaite’a i Pedriego. Hiszpan zaraz po wejściu popełnił błąd, po którym Neto znakomitą interwencją po strzale Sanceta uratował zespół przed stratą drugiej bramki. 

W 74. minucie na zaskakujący strzał zdecydował się Frenkie de Jong, a piłka wylądowała na poprzeczce. W kolejne akcji było już jednak 1:1. Znakomite podanie Roberto do Depaya, a ten popisał się świetną kontrolą i huknął w krótki róg, a piłka przełamała dłonie bramkarza Athleticu i wylądowała w siatce! W 86. minucie Memphis mógł zostać bohaterem spotkania, ale uderzył niecelnie po podaniu De Jonga. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry Roberto ryzykowanie zagrał do Érica Garcíi, a Hiszpan popełnił błąd, po którym ratował się faulem. Sędzia nie miał wątpliwości i pokazał mu czerwoną kartkę. Po nieudanym rzucie wolnym arbiter zakończył spotkanie i oba zespoły musiały zadowolić się remisem.

Barcelona nie zaprezentowała się dzisiaj z najlepszej strony i remis można uznać za dość szczęśliwy. Gospodarze mieli ogromną przewagę fizyczną i od pierwszych minut wykorzystywali słabe punkty gości. Niedostatki fizyczne Desta, Alby i zwłaszcza Érica Garcíi były nader widoczne. Brakowało też pomysłu na rozegranie akcji w środku pola. Miejmy nadzieję, że za tydzień na Camp Nou obejrzymy Barcelonę w dużo lepszym wydaniu. 

Athletic Club: Agirrezabala - Lekue, Vivian, Iñigo Martínez, Balenziaga - Berenguer (min. 82, Morcillo), Vencedor (min. 67, Vesga), Dani García (min. 82, Zarraga), Muniain (min. 76, Nico Williams) - Iñaki Williams, Sancet (min. 67, Raúl García).

FC Barcelona: Neto - Dest (min. 82, Emerson), Éric García, Piqué (min. 31, Araujo), Jordi Alba - Busquets, De Jong, Pedri (min. 62, Roberto) - Griezmann, Braithwaite (min. 62, Demir), Depay.

 

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Athletic też miało trochę szczęścia na moje to tam nie było faulu przy bramce dla Barca w pierwszej połowie.

Ooooo a takie zachwyty były skierowane w kierunku gry barca przez naszą stronę po ostatnim meczu a tutaj popatrz... masz Ci los

Ja myślę że pewnie ciężko było by ale postarał bym się wyciągnąć tego wiliamsa z athleti... Gość jest jak diament tylko trzeba go oszlifować i będzie ogień ....

Powie mi ktoś jak ten osioł odgwizdał faul przy bramce Araujo?

Bilbao zawsze gra tak samo, każdy mecz z tą drużyną jest ciężki, szczególnie na San Mames. Remis jak najbardziej ok. Szkoda tylko sytuacji Memphisa w końcówce

Nie piszcie głupot powinno być lanie że 3-0 i tyle, słaba drużyna i śmieszny trenerio, nie będzie powtórki guardioli

I tak jest to lepszy wynik niż w zeszłym roku chyba na inauguracje gdy Barcelona przegrała 1:0. Ale widać cały czas jedno i to samo, jeśli któraś z drużyn przeciwnych zacznie grać nieco wyższym pressingiem, niestety druzyna zaczyna panikować i przypominają się od razu najgorsze mecze np. z Bayernem czy z Liverpoolem. Mam nadzieję że sztab szkoleniowy zacznie wyciągać z tego wnioski i skoncentruję się na poprawie gry w tym aspekcie.

Czekam z niecierpliwością jak wróci Ter Stegen bo to co wczoraj wyprawiał Neto w bramce to był szok w życiu nie widziałem tak przestraszonego bramkarza na takim szczeblu podejrzewam że procent dokładnych podane do zawodników wynosił jakieś 10 . Trzeba jak najszybciej ściągnąć jakiegoś godnego zastępcę lub postawić na kogoś ze szkółki niech się uczy a temu Panu podziękować bo się nie nadaje do bramki Barcelony

Najtrudniejszy wyjazd w sezonie już za nami. Ten remis i jeden punkt biorę z pocałowaniem w rączkę :)

Z Messim czy bez, na San Mames zawsze grało się ciężko więc remis jak dla mnie jest dobry.

Żeby sprawnie wychodzić spod pressing rywala czy samemu tworzyć coś więcej trzeba mieć do tego odpowiednich zawodników. NIe wzmocniono pomocy co było kluczową kwestią i teraz dalej będziemy się męczyć. Jeśli gra nadal będzie w dużej mierze oparta na Busquetsie nie możemy oczekiwać na sukces. Trzeba też dodać, że Pedri będzie teraz ok 6 miesięcy dochodził do siebie więc tym bardziej będzie kłopot, sam De Jong sprawy nie załatwi...

Ważny remis. Jeszcze nie mają takiej chemii na boisku.

Myśle że ta Barca idzie w dobrym kierunku ale jest jeszcze wiele do poprawy, szczególnie w obronie. Jestem pewny, że z meczu na mecz będzie coraz lepiej, zwłaszcza jeśli wykurują sie kontuzjowani i wejdą na swój optymalny poziom. To wcale nie musi być sezon bez żadnego pucharu

Nie dramatyzować tylko w komentarzach proszę...początki sezonu bywają trudne...poza tym przypomnę jak kilka lat temu Barca potrafiła przegrać z Bilbao w superpucharze 4:0 i grali wielcy Iniesta Messi więc bez jęczenia że bez Messiego tak to będzie wyglądało...zespół jest w budowie,ja tylko liczę że szybko wróci Ansu i zacznie grać Demir,bo Braitwait to nie to.....

Mecz z Bilbao wiadomo było że nie będzie należał do lekkich i przyjemnych. Remis jest więc nie ma co panikować. Niektórzy tutaj widzę jak dzieci, po zwycięstwie trener i drużyna super, teraz po remisie już Koeman zły i pół drużyny trzeba wymienić..

No i Griezmann znowu przeszedł obok meczu, jak zwykle, choć niektórzy tydzień temu chcieli zrobić z niego zbawcę narodu bo zagrał co najwyzej poprawnie.

Garcia obrońca nr.4 MC ma być zbawcą Barcy :)
W to chyba wierzą tylko dzieci z LR :)
Jak przyjdzie grać z poważnym przeciwnikiem w LM to skończy sie znowu na 2:8

Po wygranej nad Realem Sociedad 4:2 niektórzy tu już z nas okrzykneli nas nowym mistrzem.
Trzeba się cieszyć z tego jednego punkty na trudnym terenie i dużo, dużo poprawić.
Mimo wszytsko miałem wrażenie jakby z piłkarzy uszło życie...Depay strzela gola, a ż gratulacjami pobiega tylko Roberto. Co Jest?!. Gdzie radość z gry?, i nakrecanie każdego do walki?!

Niestety Kuman nie nadaje się na trenera. Znów brak planu na mecz i zły dobór zawodników.

Griezmann chciał siedzieć przy jednym stole z Messim i Ronaldo, teraz gdy ma totalną swobodę bo nie musi robić nic pod Leo to nie pokazuje kompletnie nic. Depay z marszu staje się liderem ofensywy przychodząc z ligi ogórkowej.

Trzeba uszanować punkt i jedziemy dalej.
Biorąc pod uwagę że mamy najsłabszą kadrę od ponad 20 lat to 4 punkty z Sociedad i Bilbao nie są złym wynikiem. Bayern czy City też straciły już punkty w tym sezonie, a ich kadry przecież są z innej galaktyki jeśli byśmy musieli porównywać, zatem nie ma co płakać.
Trochę kubeł zimnej wody dla skrajnych optymistów, którzy uważali że bez Messiego będziemy bardziej nieprzewidywalni - w dorosłym futbolu brak doświadczenia młodych zawodników to najłatwiejszy cel do wykorzystania przez rywali grających jak dzisiaj zespół z Bilbao.
Bez prawdziwych atakujących skrzydłowych (np. Fati, Dembele), bez wzmocnień linii pomocy i ataku śmiało można powiedzieć że mecze z Sevillą, Realem czy Atletico będą męczarniami bo w odróżnieniu do konkurencji, która się wzmocniła, my jeszce się osłabiliśmy - ale jestem optymistycznie nastawiony i liczę że będziemy dobrze punktować ze słabszymi zespołami, a i z czasem zaczniemy urywać regularnie punkty pozostałym czołowym zespołom LaLigi.

A wszystko się sprowadza do faktu, że co najmniej od drugiego sezonu Lucho coraz gorzej radzimy sobie z wychodzeniem spod pressingu rywala. Valverde, to już konkretny zjazd.
(dziwnie się to zbiega z odejściem Xaviego...)
Za Guardioli, rywale bali się nas presować, bo każdy pressing mijaliśmy grą na jeden kontakt jak tyczki i zaraz była akcja na drugiej połowie. Tam problemem było to, że często zwalnialiśmy, nie wykorzystując tego. Od kilku lat, mamy problem żeby na drugą połowę się wydostać. Dramat.
Guardiola kiedyś powiedsział, że rolą trenera jest neutralizowanie rywala, i ułożenie planu, który swojej drużynie daje warianty na dostanie się z piłką na 30 metr od bramki rywala - tam już wszystko zalezy od jakości indywidualnej zawodników.
Jeśli to prawda, to bardzo dawno nie mamy trenera który taktycvznie ma taki plan. Pod pressingiem składamy się jak domek z kart.

Sorry for not paying good tonight. The reason that I couldn't play so well because my grandfather passed away just a few minutes before the match and I couldn't play in peace. Eric Garcia

Spostrzeżenia na szybko.
1. Gdzie są ludzie którzy nie tęsknili za Markiem który daję mega spokój w rozegraniu i oszczędza Nam kilka bądź kilkanaście straconych piłek za którymi później biegamy, Neto to dobry bramkarz ale takich dobrych bramkarzy którzy średnio grali nogami się tutaj przewinęło wielu.
2. Garcia młody chłopak z potencjałem drugi jego mecz w zespole dostaje do krycia jednego z najtrudniejszych do upilnowania zawodników nie tylko w lidze bo Williams jest zawodnikiem specyficznym trudnym i mało stoperów potrafi go stłamsić. A tutaj wiadro pomyj na Niego. Dać mu czas a będzie z Niego pociecha nie mniejsza niż z De Ligta którego większość graczy managerów piłkarskich by tu widziała.
3. Demir zjadła go chyba trochę presja i ciężar meczu, może i wynik ale to pokazuję jak powinniśmy wyczekiwać na powrót do zdrowia Dembele. Taki zawodnik był Nam dzisiaj niezbędny żeby wyglądało to lepiej w przodzie. A Demirowi dawać minuty i spokojnie go ogrywać a nie robić z Niego pierwszego zmiennika do napadu.
4. Roberto ma serducho jest Naszym człowiekiem ma dużo dobrych zagrań ale pokazuje dlaczego nie może dostawać znaczącej roli w pomocy. Elektryczny i zestresowany jakby debiutował tak jak Demir.
5. Ofensywa Depay widać magię to przyjęcie, luz, drybling nawet siatka i znaczny wpływ na grę zgramy to i będzie cacy, natomiast Nasza 12 dzisiaj już była bardziej swojska i wróciła z dalekiej podróży i wyobrażeń o snajperze na miarę Barcelony. Mam nadzieję że Aguero się wyleczy i da coś czego nie może zapewnić Martin czyli powtarzalna jakość. No i Antek walczy, gra, rozgrywa, ale po takim zawodniku oczekuje się znacznie więcej chyba jeszcze nie ogarnął że nie ma z Nami Messiego i może wyjść z cienia i być sobą a może próbuje schować się za Depayem, musi pokazać że jest liderem jeżeli nie to może Coutinho będzie chciał przejąć to brzemię ( takie pobożne życzenie, ale marzenia się spełniają, czasami.)

Eric swoja postawa w krotkim czasie stanie sie ostoja defensywy. Brawo dla mlodzika.
Dest mial kilka rajdow, ale tez zostawial puste pola.
DeJong! Wow... ten to jest teraz naszym liderem. Jest wszedzie.
Neto - on to jest nasza pieta Achillesowa.
Depay - nie mial jakos wielkiego meczu, jak caly zespol, ale gol cudowny, jak i zjechana druga okazja. Bedziemy meli z niego pozytek.
Demir potrzebuje nieco czasu na ocene, ale jak na razie ma dobry start. Tyle ze to sam poczatek. Bedzie potrzebowal nieco oglady z LL.

Brawo dla AB. Umia tak zagrac w meczach z lepszymi druzynami, ale z innymi juz traca forme. Widac nie potrafia sie tak motywowac we wszystkich meczach, inaczej walczyliby o LL.
Pierwszy gol w 1wszej to byla parodia.

Demir Araujo Memphis na plus na minus alba aż się prosiło balde

Ja już zacznie sie negatywny hejt.. City, Bayern już też zgubiło pkt..
Sezon jest długi, a lepszy 1pkt niz 0.
Wróci Fati, Dembele kiedyś Aguero i bedzie pole manewru w ataku.

Słabo w ofensywie. Będzie brakło tych 30-40 bramek Messiego w sezonie niestety.

Najgorsze w tym, że Leo odszedł jest to, że tacy piłkarze jak Roberto, Busi, Alba czy nawet Pique zostali. Lepiej jakby młodzi pograli i jeszcze jedno Dest to jest najbardziej przereklamowany zawodnik obecnej Barcelony.
Komentarz usunięty przez użytkownika

Żałuję że brajt nie potwierdził swojej klasy i nie utarł nosa malkontentom. Cóż nie codziennie brajt będzie szczelal dublet... A szkoda

Ważny 1pkt na ciężkim terenie!!
Nie ma co narzekać, płakać, komentować.. To początek sezonu, na San Mames nigdy nie jest łatwo. Duży plus dla Depaya, Neto. Araujo i Roberto tez pozytywnie. Sergio kolejny raz daje dobra zmiane. Niewidoczny Pedri, Demir.

To bardzo cenny remis. Niestety z takimi piłkarzami w składzie pole manewru Koeman ma żadne. Nie oczekujmy że Demir, Garcia czy Gavi zbawią Barcelonę od zaraz. To melodia przyszłości. Bogu dzięki, że Bartomeu kupił de Jonga, że Araujo jest coraz lepszy, że Pedri się rozwija. I że Depay nie wybrał oferty Juventusu, ale że przyszedł do Barcy. Ale jak straszymy rywala Braitwaithem to widać w jakim położeniu jesteśmy. Nie narzekajmy, bo to początek sezonu, o wiele bardziej wkurwiałem się na straty punktów w zeszłym sezonie z takim Eibarem u siebie, a z remisu w Bilbao to się cieszę.

Słowo klucz dzisiejszego meczu ,, Żenada ,, ! W drugiej połowie chyba dziesięć razy użyłem tego słowa. Jedynym plusem dla Barcelony dzisiaj był Franki. Ładna petarda Depaya, ale poza tym to Żenada. Eh:(

Wynik napewno cieszy zważywszy na to jak ten mecz wyglądał . Depay wyrasta na lidera tej drużyny jego gra może się podobać szkoda że nie wykorzystał tej sytuacji na 2-1 bo ona była bardziej korzystna niż ta pierwsza . Ogólnie będziemy mieć problemy z tego typu grającymi drużynami Salsburg w towarzyskim meczu zagrał podobnie teraz znowu przeciwnik wychodzi wysokim pressingiem i są ciężary płynności gry nie ma , proste błędy kiedy wkońcu jakimś cudem wydostaniemy się z tego kotła na naszej połowie dopiero w drugiej połowie kiedy Atletic nie był już tak świeży udawało nam się przenieść ciężar gry na połowę przeciwnika . Garcia sobie kompletnie nie radził musi popracować nad zwrotnością i masą bo bardziej mi wygląda na gracza środka pola z postury niż na stopera z prawdziwego zdarzenia . Wynik cieszy gra trochę mniej choć tego należało się spodziewać grając na wyjeździe z Bilbao napewno nie jedna drużyna tu jeszcze punkty straci .

Bardzo dobry mecz.

Obstawiałem, że wywieziemy stąd jeden punkt i tak się stało.

Pierwsza połowa, to nie był mecz, to była gra komputerowa. Tempo było obłędne. Najważniejsze, że nasi piłkarze, przetrzymali napór zespołu, który gra ze sobą od lat i grał na swoim, trudnym dla przyjezdnych boisku. Nasi piłkarze dali radę i to daje nadzieję, na dalszy rozwój.

Co mnie cieszy. Udana gra zespołowa. W obronie - Dest, kolejny dobry mecz. E.Garcia - dobry mecz, ineligentny football (konieczny faul z czerwoną kartką). W ataku - pierwszy gol Depay-a w lidze - teraz już pójdzie jak po maśle.

Generalnie - układa się to wszystko zgodnie z planem. Idziemy po mistrza :)

PS. Ten mecz, pokazuje, że w tym składzie, nie mamy się czego obawiać najlepszych zespołów w Europie. Przeżyliśmy nalot dywanowy i nie przegraliśmy.

Brak Dembele i Fatiego.... Dalej nie ma skrzydeł!!!

Wynik dobry i przewidywalny. Nie chciałem tego pisać przed meczem, ale wywiezienie kompletu punktów z Bilbao to wyczyn, dla każdej drużyny.

Zero pressingu, cały mecz to wielka sraczka a jedyne 15s spokoju to strzał Depaya

Frankie ty kocie, ważny punkt ..pierwsza połowa Athleticu , druga nasza.. pozytywnie bo nawet z Messim wiemy jak na tym stadionie było zawsze ciężko.. szkoda sytuacji Memphisa i ta poprzeczka Frankiego super jakby wpadła bo chłopakowi się należało ale cóż jedziemy dalej i najważniejsze +1 .

Ta dominacja była w pierwszej połowie Athleticu ,w drugiej mecz był bardziej wyrównany, szanse miały oba zespoły, martwią mnie nowe wytyczne do bardziej brutalnej gry, zawodnicy posiadający talent nie zabłysną na boisku, a mogą zostać kalekami.

Wynik taki z Athletikiem, przy dzisiejszej niedyspozycji kilku piłkarzy to na prawdę sukces. Widoczny bardzo brak ofensywnego zawodnika tworzącego przewagę nie licząc Memphisa bo on klasa sama w sobie. Patrząc na ławkę to nie jest za optymistycznie. W następnych dwoch kolejkach nie będzie Erica więc Lenglet w pierwszym składzie. Niestety z przodu przy tak bezproduktywnym Grizim i przeciętnym Martinie nie mogę się doczekać Fatiego, a i Kun byłby chyba lepszy. Couthinio jest fajna opcja jako partner Frankiego. On potrafi kreować grę. Myślę że tak od 5 kolejki jak wrócą nieobecni powinno być łatwiej.

Krok po kroku i Rodzi sie WIELKA BARCA !!!!

nie ma co krytykować Grizmanna bo dzisiaj pomoc nie robiła roboty. Trzeba coś pomyśleć innego na wyjazdy, może 3-5-2, zamiast Brajtłajta jakiś pomocnik do rozgrywania Gavi na przykład

Garcia jest za mikry na ŚO. Potrzeba nam tam byka, a nie kucyka

Ludzie czasem głupieją. Może nie Barca zagrała świetnie z R. S a może Sociedad zagrał słaby mecz bo są bez formy. Z Athletic to mamy szczęście że remis. Gnietli nas i tyle w temacie. Garcia tak jak pisałem kiedyś rezerwowy ManC i tyle w temacie, a większość widzi w nim zbawienie. Fakt czerwona ale uratował nam mecz. Garcia jest za wolny plus brak mu "ciała" w pojedynkach fizycznych. Pedri to jeszcze nie top i sporo mu brakuje. Dest ciężko nawet pisać. Depay ma przebłyski jedynie sensownie grał De Jong. Nawet ławki nie mamy na dobre zmiany.

Jacy Wy jesteście słabi. czytam te Wasze wypociny i słabo sie robi.. Roberto słaby , Roberto do wymiany, ten czy tamten zawodzi itd.. Roberto wchodzi z ławki i strzela gola w pierwszym meczu, dzis gdyby nie jego walka i asysta wracalibyśmy może bez punktu.. Oczywiście nie jest ideałem ani żadnym wirtuozem ale cały zespół grał beznadziejnie.. Widac brak Messiego który potrafił piłkę przytrzymać, podać czy asystować i było pewne że nikt go nie zastąpi a w ciagu przerwy letniej nagle nie zaczneimy robic różnicy i wyników tylko dlatego że mamy nowego napadziora.. Jak dobrze pójdzie to może w nastepnym sezonie zaczneimy walczyc o trofea..

Araujo i Garcia to duet stoperów na przyszłość. Roberto dziś wpakował Erica na minę, a przed meczem umarł mu dziadek i tak sie to pokomplikowało. Zawodnik meczu De Jong lub Depay. Nam zawsze trudno się grało na tym terenie. Mamy 1 pkt i jedziemy dalej VeB

Oglądałem mecz od 55 minuty wiec w sumie w dobrym momencie włączyłem. Spostrzeżenia ? Emerson jest tak strasznie elektryczny , piłka mu odskakuje na 5 metrów. Roberto-bez komentarza. Garcia hmm brawo za decyzje bo murzyn by go tam wyprzedził i pewnie załadował bramkę. Widziałem pique kontuzja. Wiec kto do pary z Araujo na następny mecz ?

Panowie nie jest najgorzej. Jak wrócą wszyscy z kontuzji to kuman będzie miał kim rotować. Dla mnie Alba dziś był do zmiany a nie dest.

Na 1 pkt z Baskami na wyjeździe to właściwie nie ma co narzekać.
Narzekać natomiast należy na znowu te same nierozwiązane od dawna problemy.
Brak alternatywnych metod rozegrania jak przeciwnik stoi wysoko, brak pomysłu na grę w ataku, późne i mało skuteczne zmiany.
Niestety ale większość meczu graliśmy tragicznie i ten mecz mogliśmy lekko przegrać.

Ale wy pier.....kibice wyniku. Od zawsze zajebiście ciężko się tam gra. Dziś biegali jak harty. My mieliśmy problemy i niespodziewany problem na bramce w 1 połowie. Ale zespół podjął walkę. Mogliśmy wygrać ale nie wyszło. To co mógł strzelić nie strzelił, a to czego mógł nie, wsadził.
Ja tam jestem dumny. Mamy problemy. To widać ale takiej Barcy oczekiwałem. Walczącej. A co DO Roberto. Przezwyczajcie się, bo nie mamy po prostu innych pomocników. Puiga przecież nie wpuści bo to Koeaman.
Zresztą ludzie patrzcie jakich mamy rywali a jakich Real. Ten wynik na tym terenie, po takim meczu? Jest dobrze.

Czerwona na konto S.Roberto.Kolejny beznadziejny występ

Araujo pierwszy stoper potem dostawiac reszte. To nie byl mecz dla Garciii, faul taktyczny na plus

co w tym meczu grał Alba ?

Trudny teren, początek sezonu, kadra w powijakach. Wynik więc niezły.
A szerzej analizując to standard czyli niepewna obrona, boczni nie robili roznicy, z przodu tylko Depay, bo Griez jest wszedzie i robi robote, ale z przodu to nie to, Martina trza opchnąć. Srodek pola nijaki. Pedri zajechany, Bussi zlapie forme w styczniu, a zmiany nic nie wnosza (jeszcze za wczesnie na Emersona czy Demira).
Jak czolowka nie ucieknie w pierwszych 10 kolejkach na wiecej niz 8pkt, to powalczymy o titla

No niestety ale Garcia nie nadaje się do systemu z dwoma stoperami. Dziś jego braki fizyczne były bardzo widoczne, a w La Liga jest wielu bardzo silnych napastników. Chłop ma świetne rozegranie, ale zdecydowanie lepiej idzie mu asekuracja niż bezpośrednie starcia.

Jedną rzecz chciałbym wiedzieć po tym meczu , jaką Koeman zastosował taktykę… Sam na konferencji mówił ze ten mecz będzie bardzo trudny i i chciałbym wiedzieć w jaki sposób przygotował na to piłkarzy…. Barcelona w tym meczu praktycznie nie istniała . I jedyny wniosek jaki mogę teraz wyciągnąć jest taki ze niestety ale Griezmann nigdy nie był i nigdy nie będzie liderem tego zespołu zawiódł mnie strasznie nie pokazał absolutnie nic w tym meczu…
Komentarz usunięty przez użytkownika

Alba nie ma miejsca w 11. 78 minuta Atletic idzie z kontra a ten wraca sobie ma luzie. Dużo nie celnych podań. Wszystkie pojedynki gotówkowe przegrane przez co zagrożenie pod bramka. 1 minuta drugiej połowy. Wchodzi Ronald A i gra jak profesor miejmy nadzieję że już pozostanie w 11 tylko trzeba znaleźć mu kompana. Od następnej kolejki powoli zaczynają wracać zawodnicy po kontuzji.