Jordi Alba: Myślę, że prezydent wypowie się i powie prawdę

Łukasz Lewtak

16 sierpnia 2021, 07:00

Marca

40 komentarzy

Fot. Getty Images

Jordi Alba udzielił wypowiedzi dla mediów na specjalnej konferencji po wygranej Barcelony z Realem Sociedad 4:2 w pierwszej kolejce LaLigi. Katalończyk mówił nie tylko o samym spotkaniu, ale też o sytuacji wewnętrznej w klubie. Zaprzeczył, jakoby nie godził się na obniżkę pensji.

Kibice: "Jestem bardzo szczęśliwy, że kibice są z nami. Po bardzo trudnym roku jesteśmy bardzo szczęśliwi z powodu wsparcia, jakiego nam udzielili. Jeszcze wiele osób musi przyjść, ale jest to bardzo zauważalne. To był dobry mecz, z dobrym nastawieniem. Dobrze rozpoczęliśmy ten sezon".

Obniżka pensji kapitanów: "Myślę, że już od dłuższego czasu, jeszcze przed mistrzostwami Europy, pojawiały się informacje na mój temat, ale nikt z klubu o nic mnie nie pytał, aż do dwóch, trzech tygodni temu. Zawsze chciałem pomóc klubowi i myślę, że nikt nie powinien we mnie wątpić. Nikt nie powinien wątpić w to, jak bardzo kocham Barçę. Jestem tu od 10 lat plus 8 lat w piłce młodzieżowej. To jest mój dom, klub mojego życia i zawsze będę mu pomagał. Ludzie mogą myśleć, co chcą. Nie mogę tego kontrolować. Doceniam to pytanie i jestem otwarty. Byłoby miło, gdybyś mógł zapytać prezydenta. Moja gotowość zawsze była taka sama. Teraz przyszła kolej na Piqué, ale nie powinno być żadnych wątpliwości".

O co prosi was klub?: "Boli mnie, gdy ludzie mówią kłamstwa. Myślę, że pokazałem, co czuję do Barcelony. Uważam, że klub dał mi bardzo dużo. W życiu trzeba być wdzięcznym. Nie mogę kontrolować tego, co się o mnie mówi. Podaję swoją wersję, bo uważam, że muszę ją podać. Nie lubię tego i nie jest to miłe ani dla mnie, ani dla moich przyjaciół, ani dla mojej rodziny. Zawsze będę dawał z siebie wszystko na boisku, nawet jeśli nie będzie mi szło najlepiej. Byłoby dobrze, gdyby ten temat był poruszany o wiele wcześniej. Zawsze byłem chętny do pomocy klubowi we wszystkim, o co mnie poproszono. Nie tylko teraz, ale i w poprzednich latach. Trzeba będzie zapytać prezydenta, który jest tu ważnym elementem. Nie powinno być żadnych wątpliwości. Ludzie czytają, słuchają. Zawsze byłem szczery. Ludzie mogą mnie lubić bardziej lub mniej, ale ja zawsze mówiłem prawdę. Zawsze byłem gotowy, żeby pomagać klubowi. Tak właśnie musi być. Kocham ten klub, jestem stąd".

Nie kontaktowano się z tobą wcześniej?: "Moi prawnicy prowadzili rozmowy z klubem. Ze względu na czas wcześniej zamknięto sprawę Piqué, ale pragnienie wszystkich kapitanów zawsze było takie, jakie powinno być. Mam za złe te wszystkie kłamstwa. Mam ich dość. Znoszę pewne rzeczy. Bardziej cierpię z powodu rodziny, z powodu tego, czego muszą wysłuchiwać. Nie mam innego wyboru, jak tylko wszystko wyjaśnić. Kłamstw słucham od czasów jeszcze sprzed mistrzostw Europy".

Messi odchodził z powodu obniżki, której nie akceptowano?: "Słyszałem już tak wiele rzeczy... Leo, poza tym, że był najlepszy w historii, był tym, który najlepiej mnie rozumiał. Jak wiele bym dał, żeby mógł zostać... To nie jest prawda. Nie mogę wszystkiemu zaprzeczyć. Jeśli na 10 newsów o Albie, wszystkie 10 są złe, to normalne, że źle się o nim myśli. Sprawa Leo jest oddzielona od sprawy kapitanów. Tu chodzi o klub i o niego. Nie mogę kontrolować tego, co się pojawia. Muszę wszystko znosić. Jestem w pewnym wieku i nic mnie nie zaskoczy, jednak nie mogę znieść sytuacji, kiedy powstają wątpliwości co do mnie".

Pytania do Laporty: "Ja tylko mówię prawdę. Wiele zostało powiedziane w moim imieniu. Nikt do mnie nie dzwonił przed mistrzostwami Europy. To nie jest prawda. Kiedy klub ze mną rozmawia, jestem gotowy na wiele, bo stąd pochodzę. Całe moje życie spędzę tutaj, w Barcelonie. To, że ludzie wątpią w moje zaangażowanie, naprawdę mnie wkurza. Ponieważ prezydent nie wypowiadał się jeszcze konkretnie na ten temat, myślę, że to zrobi i powie oczywiście prawdę".

Jesteś zdenerwowany na klub?: "Nie mówię, że klub przeprowadza kontrolowany wyciek informacji. Wystarczy zapytać prezydenta. Zaangażowanie jest ogromne. Zamierzam pomóc Barcelonie tak bardzo, jak to tylko możliwe. Nie tylko w tym sezonie, bo robiłem to już wcześniej. Moje zaangażowanie jest nieskończone. Martwi mnie to, że istnieją wątpliwości. Zanim zaczęto mówić o mnie, już mówiono o temacie obniżek".

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (40)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze