Dziś Gerard Piqué zgodził się obniżyć swoją pensję, żeby Barcelona mogła zarejestrować nowych piłkarzy. Media informowały, że obrońca miał również przedłużyć umowę o rok, ale Mundo Deportivo twierdzi, że umowa 34-latka nadal obowiązuje do 2024 roku.
Po odejściu Leo Messiego Barcelona musiała skupić się na innym problemie, jakim było przekroczenie limitu płac i brak możliwości zarejestrowania nowych piłkarzy. Z tego powodu negocjowała z czwórką kapitanów, żeby pomogli drużynie w tym trudnym czasie. Jako pierwszy zgodził się na to Gerard Piqué, dzięki czemu dziś mogli zostać zarejestrowani Memphis Depay, Éric García i Rey Manaj.
Obrońca zdecydował się na drastyczną obniżkę wynagrodzenia, a początkowo mówiło się, że oprócz tego przedłuży kontrakt z klubem o jeden rok. To jednak zostało zdementowane przez Mundo Deportivo, które potwierdziło, że umowa Hiszpana nadal obowiązuje do 2024 roku. Warto przypomnieć, że aktualny kontrakt Piqué został podpisany pod sam koniec kadencji zarządu Josepa Marii Bartomeu.
Gerard Piqué ma już 34 lata, a ponieważ jego umowa wygasa dopiero za trzy lata, to wiele wskazuje na to, że Hiszpan zakończy karierę w Barcelonie. Obrońca jest wychowankiem La Masii, którą opuścił w wieku 17 lat i przeniósł się do Manchesteru United. Przez rok grał też na wypożyczeniu w Realu Saragossie, a do pierwszej drużyny Barcelony dołączył przed sezonem 2008/2009.
Komentarze (81)