Junior Firpo: Moje dwa sezony w Barcelonie nie były dobre, miałem więcej złych niż dobrych momentów

Łukasz Lewtak

11 sierpnia 2021, 13:00

DAZN

13 komentarzy

Fot. Getty Images

Hiszpański piłkarz Leeds United Junior Firpo przyznał, że jego dwa sezony w FC Barcelonie nie były udane i że było w nich więcej słabych momentów niż dobrych. Lewy obrońca nie żałuje jednak swojej przygody na Camp Nou i z entuzjazmem patrzy na swoje przenosiny do Premier League, choć w przyszłości chciałby wrócić do Betisu i osiągnąć sukces z tym zespołem.

- Jestem tu od dwóch tygodni i widziałem więcej indywidualnych nagrań wideo niż przez dwa lata w Barcelonie. Wyjaśniają ci, jak chcesz grać i co chcesz robić, a to oznacza, że dbają o każdy szczegół. Analizowali cię, aby powiedzieć ci, jak masz się zachowywać w każdym ruchu. To uderzające, to zupełnie inny sposób pracy.

- Mam dwójkę dzieci, bardzo poukładaną rodzinę i myślę, że kultura angielska jest również bardzo dobra pod względem edukacji. Wszystko układa się w całość, a sposób, w jaki projekt został mi przedstawiony od pierwszego dnia, kiedy zadzwonił do mnie Víctor Orta, sprawił, że wybrałem Leeds.

- Szczerze mówiąc, postawiłem sobie za cel ponowne pokochanie futbolu. Za mną dwa lata... nie powiem, że złe, bo kiedy wracasz do domu, widzisz swoją rodzinę, dzieci... ale pod względem piłkarskim trochę brakowało mi chęci. Brak chęci do gry, brak chęci do zabawy... Zawsze chciałem dobrze się bawić, grając w piłkę, ale nie jestem pasjonatem futbolu. Nie oglądam piłki nożnej. Wolałbym robić wiele innych rzeczy. Daję z siebie wszystko, kiedy gram, ponieważ bardzo lubię rywalizację, ale potem nie lubię oglądać piłki. To mnie nudzi.

- Drugim celem jest próba dawania z siebie 100% w każdym meczu, a myślę, że z takim stylem gry mogę dobrze sobie poradzić, zarówno indywidualnie, jak i w drużynie. Zobaczymy, jak zaczniemy sezon, ale to byłoby niesamowite, gdybyśmy z tymi kibicami, którzy podobno są jak fani Betisu, zakwalifikowali się do europejskich pucharów.

- Premier League to bardzo fajne wyzwanie, ponieważ przychodzi się do ligi, w której nie ma łatwych meczów. To prawda, że w Primera División też nie ma prostych spotkań, ale tutaj przed rozpoczęciem rozgrywek nie wiadomo, kto wygra. Manchester City w ostatnich latach radzi sobie bardzo dobrze, ale jest sześć drużyn, które mogą zdobyć mistrzostwo. A teraz, kiedy stadiony będą pełne i atmosfera będzie inna, Premier League jest bardzo atrakcyjna dla piłkarzy.

- Myślę, że w Premier League jest więcej przestrzeni niż w LaLidze. Tutaj nie ma drużyn, które czekają za piłką, aby zobaczyć, co się stanie w trakcie meczu. Tutaj od pierwszej minuty będą szukać gry, będą biegać i jest więcej przestrzeni. Jestem piłkarzem, który lubi dynamiczną grę, przechodzenie z jednej strefy do drugiej, to moja największa zaleta, zwłaszcza w ataku. Przystosowanie się do tego typu gry będzie mnie kosztować tyle, ile każdego innego zawodnika, ale nie sądzę, aby to była dla mnie wielka zmiana.

Okres gry w Barcelonie

- Nie robiłem jeszcze podsumowania, jednak widać, że to nie były dobre dwa lata. Można mówić o wzlotach i upadkach, ale tych drugich było więcej.

- Jestem facetem, który nigdy nie będzie oszukiwał samego siebie, i jeśli zrobiłem coś złego lub dobrego, jestem pierwszym, który to powie i będzie o tym wiedział.

- Spędziłem w Barcelonie dwa lata, niewielu piłkarzy ma do tego okazję. To była szansa, która być może nadarzyła się trochę za wcześnie. Kiedy patrzę wstecz, dochodzę do wniosku, że powinienem był grać dłużej w Betisie i nie odchodzić w tak młodym wieku, szczególnie że wiedziałem, że przede mną rywalizacja z Jordim Albą, który nie ma czterdziestu lat jak Joaquín, ma 31 lat i wystarczy spojrzeć, jaki miał sezon.

- Nie powiem, że była to pochopna decyzja, bo dziś zrobiłbym to ponownie. Kiedy przychodzi do ciebie Barça lub Real Madryt, bardzo trudno jest odmówić, ale w sumie nie były to najlepsze lata.

- Chciałbym pewnego dnia wrócić do Betisu. To jest coś, co mam w głowie. I nie chcę wracać, gdy będę starszy, chcę wracać, gdy będę jeszcze w kwiecie wieku. Dla mnie zdobycie tytułu z Betisem byłoby maksymalnym osiągnięciem.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (13)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy