Młodzi zawodnicy z dużą śmiałością walczą o zyskanie przychylności Ronalda Koemana w trakcie tegorocznych sparingów. Mimo porażki w spotkaniu z Salzburgiem i dość słabej postawy zespołu, można też było po raz kolejny dostrzec potencjał mniej doświadczonych graczy i impuls oraz entuzjazm, jakie potrafią wnieść do ekipy. Trener Barcelony od początku wczorajszego pojedynku postawił na Nico Gonzáleza i Gaviego, którzy najwyraźniej wpadli mu w oko podczas presezonu. Pomocnicy nie zawsze mieli łatwe momenty, zwłaszcza w trakcie intensywnego pressingu Salzburga, ale często próbowali dynamizować grę i posyłać podania między liniami. Nie unikali też twardej walki fizycznej, a 17-latek zanotował trzy faule już w pierwszej połowie. Nastolatkowie niewątpliwie znów pokazali swój potencjał.
Ronald Araujo ma większy staż w pierwszej drużynie, ale i jego można zaliczyć do młodszych graczy. 22-latek mimo mniejszego doświadczenia od pozostałych dwóch stoperów spisał się z nich najkorzystniej i często podczas ataków Red Bulla musiał przerywać akcję rywali, stanowiąc dla nich ostatnią zaporę. Z kolei 20-letni Sergiño Dest nie należał do wyróżniających się zawodników. 21-letni Arnau Comas popisał się kilkoma niezłymi interwencjami, jak wtedy, gdy zdołał zablokować rywala w polu karnym, ratując zespół od straty bramki.
Godna uwagi była też postawa zmienników w ofensywie. Alejandro Balde pojawił się na murawie na ostatnie pół godziny, a mimo to zdołał kilka razy błysnąć, przyćmiewając nawet występ Jordiego Alby. 17-latek oddał dobre uderzenie z dystansu i kilkakrotnie stworzył zagrożenie po szybkim ataku na lewym skrzydle. Grę Barcelony w ofensywie rozruszały też ofensywne wejścia Yusufa Demira. 18-latek był bardzo aktywny i stale szukał możliwości zdobycia bramki. Demir i Balde wykazali się odwagą, a zwłaszcza lewy obrońca może w tym sezonie wykorzystać lukę w kadrze zespołu.
Komentarze (21)