El Periódico: Barcelona zaproponowała piłkarzom wypłacanie 60% pensji

Julia Cicha

30 lipca 2021, 15:00

El Periodico

66 komentarzy

Fot. Getty Images

Barcelona ciężko pracuje nad obniżeniem wydatków na płace w kadrze piłkarskiej. Pozostanie w klubie Leo Messiego wciąż jest niepewne, ale prowadzone są też negocjacje z innymi bardzo ważnymi zawodnikami. El Periódico informuje dziś, że agenci Piqué, Busquetsa, Roberto i Alby wysłali do klubu pismo z zapytaniem, jak wpłynie na ich klientów konieczność ponownej rejestracji Messiego i obniżenia wydatków na pensje w sumie o 200 mln euro.

Gracze, co zrozumiałe, nie chcą, by obniżano im wynagrodzenia tylko po to, by opłacić w ten sposób Argentyńczyka. Sam Messi wg mediów i tak zaakceptował już obniżkę pensji o połowę. Żadna ze stron nie chce, by sprawa trafiła do sądu. El Periódico jest zdania, że dojdzie do porozumienia, w ramach którego nie dojdzie właściwie do obniżki pensji. Propozycja jest inna – piłkarze otrzymają teraz co roku 60% obiecanego wynagrodzenia, a brakujące 40% zostanie im wypłacone dzięki przedłużeniu umów o 2-3 lata. Chodzi więc o rozłożenie płatności w czasie. Już w poprzednim sezonie mówiło się o takim rozwiązaniu.

Busquets ma umowę do 2023 roku i raczej nie miałby problemu z zaakceptowaniem oferty. Piqué już wyraził ponoć zgodę, a Roberto, któremu został tylko rok kontraktu, nie będzie sprawiał trudności. Największy opór stawia ponoć Alba, z umową do 2024 roku. Do rozwiązania pozostają natomiast kwestie podatkowe, ponieważ przedłużenie umów i późniejsze wypłacenie pieniędzy nie musi koniecznie oznaczać, że zawodnicy pozostaną w klubie tak długo. Mogliby oni otrzymywać zaległą pensję już po opuszczeniu Barcelony. Eksperci przepytani przez dziennik są zdania, że w obecnej trudnej sytuacji finansowej Barçy agenci graczy będą zmuszeni zaakceptować zaproponowane rozwiązanie, chyba że wpadną na inny pomysł rozwiązania sytuacji.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Swoim kosztem nie chcą pomóc aby Messi został w Barcelonie zarajestrowany...
A ile razy Messi ratował nam skórę i dzięki niemu zdobywaliśmy punkty... Ile razy?
Nie raz Messi musiał wejść z ławki rezerwowych aby dzięki niemu Barca zdobyła 3 punkty... Strach pomyśleć co będzie kiedy Messi przejdzie na emeryturę

Barcelona więcej niż klub xd :) rozumiem że każdy dba o swoje ale to jest wyjątkowa sytuacja jakby nie było. Nie jest mowa o biednych ludziach. Może warto podać tu przykład Juve po degradacji, tam paru pokazało co to znaczy klub zostając w nim a u nas ?

Zarząd nadal naciska przez media, a te piszą bzdury. Jedyna ciekawa informacja, to ta, że piłkarze zwrócili się do zarządu z pisemnym zapytaniem. To oznacza, że noże są naostrzone i nikt nie chce odpuszczać.

Jeśli zarząd nie odpowie na pismo, to agenci tak samo potraktują pisma od zarządu.
A przecież zarząd tak naprawdę nie może odpowiedzieć, z dwóch powodów. Pierwszy, to że sytuacja finansowa stanie się "mniej tajna". A drugi, że będzie musiał grać w otwarte karty, a Laporta tego nie lubi.

Należy pamiętać, że w tle są zaległe zobowiązania i sprawy podatkowe. Przez pandemię pewne rozwiązania rozliczenia z fiskusem upadły. To oznacza, że żaden zawodnik nie może odpuścić. Ostatnie akapity tekstu, to myślenie życzeniowe zarządu.

Na dodatek nie wiadomo jak będzie wyglądał następny sezon, skoro już w tej chwili klub nie może rozegrać spotkań towarzyskich z udziałem kibiców.

I cyk, 9mln dla Roberto znowu wpadnie, w końcu mamy rewolucję w składzie i cięcia niepotrzebnych kosztów. Najważniejszych zawodników w składzie się nie rusza :)

Nie dziwię się, że piłkarze nie chcą zejść z pensji. Umowy powinny być w piłce inaczej skonstruowane po prostu. Zależnie od rozegranych meczów itp pensje. Jednak same kluby swoim kuszeniem, doszły do momentu, gdzie większośc zawodników patrzy tylko na hajs. Ja osobiście nie miałbym nic przeciwko obniżce rozłożonej w czasie. Hajsik i tak wpływać będzie, tyle ile miało, a mi to nie zaszkodziłoby specjalnie. Jednak każdy ma prawo wyboru, bo podpisywał kontrakt na warunkach za zgodą dwóch stron.

Proste. Jesli ktos sie nie zgodzi, co moze skutkowac zrujnowaniem naszego klubu powinien zostac sprzedany, wypozyczony lub relegowany na trybuny. "Tluste koty" musza cos zrozumiec. To nie jest gra o jeden jacht wiecej dla zawodnika, ale o byt tego wspanialego klubu. Konieczna jest drastyczna zmiana podejscia zarowno zarzadu jak i zawodnikow do tej sytuacji i zrobienie wszystkiego dla FCB. Zignorowanie tego bedzie wskazywalo czy zawodnkk szanuje swojego "pracodawce",czy tez ma to w glebokim powazaniu. Kolejne miesiaca wskaza droge nowym nabytkom i mam nadzieje, ze skoncza z patologia pana Josepa B. Jestem w stanie przebolec kolejny ciezki sezon byle wyprowadzic finanse na prosta, chociazby przy wiekszym zaangazowaniu w pierwszy sklad mlodych zawodnikow.

Przecież Piqué już w zeszłym roku zgodził się na radykalną obniżkę zarobków (podobno nawet o połowę), to dlaczego miałby znowu schodzić i z czego? Czy aby media nie pogubiły się już do reszty w swoich wymysłach, czy to jest już aż taki dramat, że jedni schodzą z pensji raz, a inni dwa razy?

powinno być chyba "El Parodico".

"Gracze, co zrozumiałe, nie chcą, by obniżano im wynagrodzenia tylko po to, by opłacić w ten sposób Argentyńczyka" - serio? Jest to zrozumiale? To sa przyjaciele? Jak Messi wroci do treningow to 'koledzy' machna ramionami i rzekna 'no wiesz jak jest, mamy duze wydatki i nam sie nalezy'.... sa multi milionerami i chca zwykle wiecej i wiecej kasy. Ja zarabiam pokrotnosc mniej i nie patrze sie jedynie na to kto mi da wiecej...

Żenada. Jak klubu nie stać na klasowych piłkarzy to niech ich sprzeda po cenach rynkowych i kupi kogoś z Ekstraklasy... Dla Barcy ostatnio kontrakty są ważne wtedy, gdy są na jej korzyść, a jak chce osiągnąć swoje to nagle nie są ważne wcale

"że w obecnej trudnej sytuacji finansowej Barçy agenci graczy będą zmuszeni zaakceptować zaproponowane rozwiązanie"
Agenci niczego nie muszą akceptować, to są pieniądze ich i reprezentowanych przez nich zawodników.
Jeżeli sprawa stanie na ostrzu noża to trafi do sądu i Barcelona procesy przegra.
Co prawda znając opieszałość sądów hiszpańskich sprawa się przeciągnie, ale wizerunkowo stratna będzie tylko jedna strona - BARCELONA.
Dodatkowo rozdmuchanie sprawy obniżenia pensji mających ważne kontrakty graczy po to by można znów płacić gigantyczne pieniądz Leo Messiemu przyniesie jeszcze więcej szkody, tak Messiemu jak i Barcelonie.
Z ciekawości - jak wyobrażacie sobie współpracę na boisku graczy z obniżonymi pensjami i Messiego?

Wszystko pięknie, ale pytanie zasadnicze brzmi na jakiej podstawie El Periódico wyciąga takie wnioski. To że Laporta, Alemany i Feverter rozmawiają z agentami wszystkich zawodników to logiczne, ale skąd informacje o procentach lub kto się na co godzi lub nie to powiem szczerze to wróżenie z fusów.
Tzw. "święte krowy" to nie są tematy do rozgrywania w mediach jak Moriba - wg mnie w tych kwestiach panuje medialna cisza, a dziennikarze wymyślają historie.

I zaraz znowu telenowela ze komuś nie pasuje, ktoś się nie zgadza…