Ilaix Moriba cały czas nie podpisał nowego kontraktu z Barceloną. Z tego powodu wzbudza on coraz większe zainteresowanie wśród innych klubów. W swoich szeregach chętnie widziałyby go Manchester City i Chelsea.
Ilaix jest jednym z nieobecnych w trakcie trwania presezonu pierwszej drużyny Barcelony. Nie jest to spowodowane decyzją Ronalda Koemana czy problemami fizycznymi młodego piłkarza, a jedynie jego sytuacją kontraktową. Dyrekcja klubu zapowiedziała mu, że nie będzie mógł grać w seniorskim zespole, dopóki nie podpisze nowej umowy.
Postawa Barçy nie spodobała się zawodnikowi i jego agentom, którzy nie chcą przystać na warunki oferowane przez klub. Negocjacje w sprawie nowej umowy przeciągają się z każdym tygodniem. Z tego powodu największe drużyny w Europie uważnie śledzą sytuację Ilaixa.
Chętnymi na zakontraktowanie pomocnika są Chelsea i Manchester City. Sport powołując się na angielskie źródła twierdzi, że zespoły z Premier League są w stanie zaoferować mu pensję na poziomie sześciu milionów euro za sezon, czyli dwukrotnie więcej niż zarabia w Barcelonie.
Komentarze (67)