Napastnik Barçy B Rey Manaj nieoczekiwanie zdobył trzy bramki w meczu towarzyskim przeciwko Nàsticowi. Dobrze zaprezentował się również Gavi, który w wieku 16 lat nieoficjalnie zadebiutował w pierwszym zespole.
Albański napastnik był niespodziewanym bohaterem pierwszego przedsezonowego meczu Barcelony przeciwko Nàsticowi. 24-latek zdobył hat-tricka i nie ukrywał swojej radości.
- Jestem bardzo szczęśliwy. Dobrze zaczęliśmy drugą połowę i strzeliłem gola. To gra w której trzeba być pewnym siebie. Na początku sezonu trzeba wejść w rytm.
- Wezmę ze sobą piłkę z tego meczu. To będzie moje wspomnienie. Zamierzam dać ją wszystkim do podpisania. Teraz myślę o pracy tutaj. Zobaczymy, co się wydarzy w przyszłości.
- Jestem zadowolony z ostatniego sezonu. To był dobry rok, ale mieliśmy pecha w playoffach. Trzeba pracować dalej. Mecze towarzyskie służą wejściu w rytm. To będzie długi sezon.
Kilka słów po meczu powiedział również 16-letni Gavi, który mimo tak młodego wieku był jednym z jaśniejszych punktów zespołu w drugiej połowie.
Choć całą drugą połową zagrałeś z zawodnikami z Barçy B, był to twój debiut w pierwszym zespole.
Dzisiaj zadebiutował i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy, tym bardziej po zwycięstwie drużyny. Teraz trzeba iść dalej.
Jakie masz plany na ten sezon? Gra w juvenil? W Barcie B? Czy treningi z pierwszą drużyną?
Dla mnie to wielkie szczęście. Przede wszystkim trzeba pracować i być do dyspozycji tam, gdzie mnie będą potrzebować.
Jak ocenisz to spotkanie?
Pierwsze 15 minut było dosyć trudne, ale później już mieliśmy przewagę i zdobyliśmy bramkę.
Czy Ronald Koeman powiedział ci coś przed wejściem na boisko?
Żebym walczył, pomógł zespołowi wygrać i przede wszystkim cieszył się grą.
Jakie masz plany na następne dni?
Po prostu dalej pracować!
Komentarze (6)