Marca: Joan Laporta rozpoczyna obniżkę wynagrodzeń

Mateusz Doniec

19 lipca 2021, 12:00

Marca

27 komentarzy

Fot. Getty Images

Prezydent FC Barcelony Joan Laporta działa według określonej strategii. Po sprowadzeniu za darmo trzech zawodników, sprzedaży kilku piłkarzy i przedłużeniu umowy Leo Messiego nadszedł czas na redukcję wynagrodzeń najważniejszych zawodników.

Joan Laporta kontynuuje prace nad nowym projektem. Sprawy jednak nie idą tak szybko, jak by sobie życzył. Wszystkie cele są jednak realizowane stopniowo. Pierwszą rzeczą, jaką zrobił, było pozyskanie za darmo trzech zawodników: Érica Garcíę, Kuna Agüero i Memphisa Depaya. Mogłoby być nawet czterech nowych piłkarzy, lecz Wijnaldum wybrał większe pieniądze oferowane przez PSG. Niewątpliwie były to trzy bardzo dobre transfery, szczególnie biorąc pod uwagę, że na żadnego z nich klub nie wydał ani jednego euro. Następnym zadaniem było wzięcie kredytu w wysokości 525 milionów euro, który miał dać klubowi oddech. Przede wszystkim umożliwiał wypłacenie pensji zawodnikom. W kasach na Camp Nou nie było pieniędzy.

W tym samym czasie rozpoczęto sprzedaż piłkarzy. Na skreślonych zawodnikach klub zarobił łącznie 31,5 miliona euro. W przyszłości nadejdą większe sprzedaże. Potem nadszedł czas na przedłużenie kontraktu z Leo Messim, które nie zostało jeszcze domknięte, lecz osiągnięto porozumienie na następne pięć lat. Teraz zaczyna się kolejna, trudniejsza i dłuższa faza obniżek pensji.

Do tej pory nawiązano dopiero pierwsze kontakty z agentami Gerarda Piqué, Sergio Busquetsa, Sergiego Roberto i Jordiego Alby. Mateu Alemany wyraził konieczność redukcji wynagrodzeń. Wspomniani piłkarze zarabiają bardzo dużo i muszą obniżyć swoje pensje na najbliższe kilka lat. Nie rozpoczęto jeszcze negocjacji, ponieważ Laporta przyjął inną strategię. Najpierw do redukcji zarobków musiał nakłonić Leo Messiego. Argentyńczyk będzie zarabiał aż o 50% mniej niż w poprzednich latach. Argumentem prezydenta będzie fakt, że skoro sam Messi zdecydował się obniżyć pensję aż o połowę, to pozostali zawodnicy muszą pójść w jego ślady.

Laporta potrzebował takiego argumentu, bo wiedział, że piłkarze są niechętni do redukcji wynagrodzenia. Wszyscy są świadomi sytuacji klubu i szkód, jakie spowodowała pandemia, lecz wiedzą też, że duża część odpowiedzialności spoczywa na fatalnym zarządzeniu Josepa Marii Bartomeu. Widać gołym okiem, że inne wielkie kluby również mają problemy, lecz nie tak duże jak Barcelona.

W ostatnich tygodniach dużo mówiło się o kwocie, jaką trzeba zaoszczędzić na wynagrodzeniach. Donoszono na przykład o 40-procentowej obniżce. Takie informacje miały dochodzić od jednego z zawodników, który rzekomo powiedział żartobliwie, że na takich warunkach zacznie grać dopiero od stycznia. Rzeczywistość jest jednak taka, że wszelkie doniesienia o kwotach to tylko spekulacje. Do tej pory nigdy nie podawano, o ile zawodnik obniżył swoje wynagrodzenie. Należy też pamiętać, że zdecydowana większość zawodników ma odroczone wypłaty na kilka następnych lat. Wcześniej nie było na to pieniędzy.

Po wstępnych kontaktach Alemany’ego z agentami zawodników nadszedł czas na rozpoczęcie negocjacji. Mają się one zacząć w przyszłym tygodniu. Porozumienie nie będzie jednak łatwe. Klub otwarcie przyznaje się do problemów. Nie będzie to sprawa, która zostanie szybko rozwiązana przede wszystkim z powodu złożoności całej sytuacji i również dlatego, że niektórych piłkarzy nie ma jeszcze w Barcelonie. Ponadto w przypadku Sergiego Roberto obniżkę wynagrodzenia można od razu zaproponować razem z ofertą przedłużenia umowy o dwa lata. Ułatwiłoby zdecydowanie pracę klubu.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

W przypadku kilku zawodnikow beda czekali do samego konca az zdesperowana (ws Messiego) Barca przygotuje im najlepsza propozycje. Np Umtiti czy Griez. Beda szarpac za kasa jak szaleni. Umtiti odejdzie do Francji na wypozyczenie ale trzeba jakos bedzie doplacac z polowe pensji. Poza PSG nikt mu tam nie da 8mln netto.
Griez nie dostanie 20mln netto w AM, ale chce tam odejsc. Na obnizke sie zgodzi ale wiekszy problem bedzie porozumienie pomiedzy klubami. Wiec ciezko to przewidziec.
Pjanic chce kase ale chce grac we Wloszech. Tez bedzie szarpal. Barca bedzie musiala chyba dolozyc 2mln do pensji bo nikt mu nie da we Wloszech 8mln netto.
Cou - wypozyczenie do UK, bo dalej tu widza w nim Cou z Liverpoolu i maja kase.
Birth - chyba odejdzie do UK. Chce grac anizeli na trybunach siedziec.

Jest czas który nazywany jest "pandemią". W całej Europie (prawie) wszyscy ponoszą straty. Kluby piłkarskie grają przy pustych trybunach.
I nagle kluczowi piłkarze Barcelony, którym serce mięknie w odpowiedzi na błagania prezesa będą godzić się na obcięcie pensji by Barcelona mogła znów na kosmicznych warunkach zatrudnić Leo Messiego :)
Mają to zrobić ludzie którym pozostało 2 może 3 lata gry na najwyższym poziomie a potem czeka ich sportowa emerytura.
Opowiadanie bajek o obniżeniu zarobków jest świetne dla uspokojenia nastrojów miłośników klubu.
Obawiam się jednak że rzeczywistość będzie wyglądała tak że owe "obniżone" zarobki zostaną wypłacone w pełnej wysokości ale w dłuższym czasie.

Przecież Bartomeu już pensje obniżał. Czyli teraz obniżamy to, co już zostało obniżone? Pique przecież zgodził się na obniżkę za Barto, wydłużył mu się przez to kontrakt.
Komentarz usunięty przez użytkownika

W tych niepewnych czasach, żaden zawodnik nie odpuści. Trzeba szanować tych co są i grali 80-90% wszystkich spotkań. Tym bardziej, że temat Messiego na obecnym etapie, jest jak fatamorgana.

Jestem bardzo ciekaw jak to zostanie przeprowadzone. Mam nadzieję że tym, którzy nie zgodzą się na obcięcie pensji o 50% klub nie będzie robił problemów z odejściem i odda ich darmo albo pół darmo. Jeśli skończy się na szantażu ławką albo trybunami bo klub wyznaczy zaporową kwotę transferu to słabe to będzie...

Laporta wykonuje dobrą robotę, a jestem pewny, że legendy Barcy zgodzą się na obniżkę. Tylko czy Pique juz nie obniżał czasem wynagrodzenia?

Pożyjemy, zobaczymy, na razie są to pobożne życzenia, żeby się ziściły muszą się zgodzić wszyscy zainteresowani.

Ja kibicuję Barcelonie, a nie pojedynczym osobom. Jeśli Alemany alarmuje że trzeba ciąć pensje to Laporta robi wszystko aby Barcelonę utrzymać na wodzie. Wielu tutaj nie rozumie że Barcelona wzięła niedawno temu pół miliarda euro aby wypłacić m.in. zaległe pensje - ZALEGŁE PENSJE!!!!!
Temat pozbycia się Umtitiego, Pjanića i reszty to groszowe sprawy z punktu widzenia długów całego klubu, ale cała kadra musi zejść z pensji, a przykład Messiego to błogosławieństwo bo agenci będą pod presją (nie ich piłkarze), a weryfikacja kto kim jest lub kogo udaje przyda się w budowie szkieletu drużyny, który zapoczątkował Koeman w poprzednim sezonie stawiając na młode talenty.

Bardzo profesjonalne podejście. Zamiast pudrować trupa, Laporta wziął się za konkretne działania i to bardzo skutecznie.
1. Darmowe transfery - wszyscy są realnym wzmocnieniem a koszty nieduże. Do tego trzeba dołożyć Emersona.
2. Transfery out - póki co bez fajerwerków, ale kilku zawodników out Firpo, Tobido, Alena, Konrad i crack Matheus.
Wszyscy czekają na hity typu Cout lub Umtiti i sądzę że któryś z nich pójdzie wypożyczenie plus Pjanic, no i Braithwite definitywny. Do tego dobry ruch z wypożyczeniem Trincao.s
3. Redukcja wynagrodzeń - pewnie uda się dogadać z "wychowankami" jak Alba, Piquetem, Bussim czy Roberto, ale najemnicy jak Umtiti nie odpuszczą.
4. Najwiekszy problem pozostal z Couthino i Francuzami. Umtiti? Wg mnie nie do ruszenia, Dembele? Pewnie juz stracony, chyba ze go sumienie ruszy. Lenglet? Jak Umtiti zostanie, to trzeba go gdzies opchnąc. No i Griezmann? Gdyby inni odpuscili pensje, pewnie moglby zostac (choc i tak dubluje pozycje), teraz trzeba go opchnac. 72mln nikt nie da, wiec tylko wymiana. Za młodszego i tanszego
5. Do przedluzenia Dembele i Moriba. Pewnie z Moriba da sie dogadac. Dembuz to zagadka.

Obnizka to raczej nalezy sie takim zawodnikom jak Umtiti,Lenglet,Coutinho czy Dembele...

A sobie i swoim pupilom laporta też obniży?

"i przedłużeniu umowy Leo Messiego "
coś mi umknęło?