Media: Barcelona zamierza ogłosić się klubem antyfaszystowskim, antyrasistowskim, antyhomofobicznym i antyseksistowskim

Mateusz Doniec

18 lipca 2021, 19:00

Sport

256 komentarzy

Fot. Getty Images

  • FC Barcelona rozważa możliwość ogłoszenia się klubem antyfaszystowskim, antyrasistowskim, antyhomofobicznym i antyseksistowskim
  • Aktualnie jedynym klubem, który już to zrobił, jest St. Pauli z drugiej ligi niemieckiej
  • Blaugrana, decydując się na taki krok, może pociągnąć za sobą kolejne wielkie kluby

Jedną z drużyn, które idą pod prąd na obecnej scenie piłkarskiej, jest St. Pauli z drugiej ligi niemieckiej. To pierwszy i jedyny jak dotąd profesjonalny klub na świecie, który określa się jako antyfaszystowski, antyrasistowski, antyseksistowski i antyhomofobiczny. Jak donoszą Sport oraz Cadena Ser, Barcelona może pójść w ślady Piratów. Wielu socios przekazało tę propozycję zarządowi Joana Laporty. Klub uważa ten pomysł za dobry. Ich zdaniem to ważny krok w kierunku walki o prawa społeczne.

Rozwój projektu

Choć jest to dopiero zalążek pomysłu, po raz pierwszy w historii klub zaistniała taka wola. Inicjatywa może pojawić się jeszcze na następnym zgromadzeniu socios compromisarios, choć jest również możliwość, aby propozycja została złożona poprzez instytycjonalną deklarację, która zdecydowanie ułatwiłaby cały proces.

Nowy zarząd na czele z Joanem Laportą bardzo jasno wyrażał się na temat wartości klubu. Chce on działać na rzecz praw człowieka i wspomniana inicjatywa jest jednym ze sposobów, by to osiągnąć. Sam Laporta podczas swojej pierwszej kadencji jako prezydent FC Barcelony wyrzucił w 2015 roku z Camp Nou grupę Boixos Nois, organizację radykalnych kibiców powiązaną ze skrajną prawicą. Grupa jeszcze nie wygasła, lecz jej wejście na stadion Blaugrany jest całkowicie wykluczone.

Carles Viñas, doktor historii współczesnej na Uniwersytecie w Barcelonie i współautor książki „St. Pauli. Inny futbol jest możliwy”, wyjaśnia, że początki niemieckiego klubu wiązały się z burżuazją i lokalną elitą. - Dopiero w połowie lat 80. nastąpiła zmiana. Na stadionie gromadziły się zaledwie 2000 w większości starszych osób. Wtedy właśnie powstał alternatywny ruch, który zaczął odgrywać główną rolę, zmieniając dynamikę klubu. Wielki skok jakościowy miał miejsce, gdy organizacja tych kibiców została również ustanowiona przez zarząd – komentował Viñas.

Krok w przód

Ogłoszenie się klubem antyfaszystowskim musi iść w parze z działaniami, które to udowodnią. Słowa rzucane na wiatr nie wystarczą. Należy dawać przykład, tak jak Barça robi z hasłem „Mes que un Club”.

Od słów do czynów. St. Pauli postanowiło nie przedłużać kontraktu z marką produkującą sprzęt sportowy Under Armour, ponieważ firma wyposażała również armię amerykańską. W nowym sezonie piłkarze będą grać w strojach wyprodukowanych przez sam klub. Antyfaszyści pożegnali również swojego piłkarza Cenka Sahina, który w 2019 roku umieścił w mediach społecznościowych wpisy pochwalające bombardowania Syrii przez armię turecką. Kolejny przykład: dawna nazwa stadionu była hołdem dla jednego z byłych prezesów, Wilhelma Kocha. Klubowi socios podjęli decyzję o jej zmianie na Millerntor-Stadion ze względu na związek Kocha z III Rzeszą.

Zakorzenienie w historii

St. Pauli nie wyrzeka się swoich korzeni. Nadal jest klubem dzielnicowym, choć gra w drugiej lidze. Drużyna ma około 20 milionów fanów na całym świecie, właśnie z powodu ogłoszenia swoich wartości. To inaczej zbudowany klub, którego kibice zgodnie z mottem „St. Pauli jest jedyną opcją” pokazują, że piłka nożna to dla nich nie tylko rozrywka, ale też sposób na życie.

Równowaga między mitem a komercjalizacją klubu to jedna z kwestii, które najbardziej bolą miejscowych kibiców. Okolica budzi się do życia, gdy St. Pauli gra mecz, lecz w czasach przed pandemią rzadko widywano turystów zbliżających się do stadionu i ustawiających się w długich kolejkach do klubowego sklepu.

- To profesjonalny klub i jak każdy inny musi rywalizować. Bilans utrzymywany jest poprzez ustanawianie limitów: nie sprzedawaj swoich wartości, aby wygrać. Można zrezygnować i przegrać, ale wartości pozostaną nienaruszone. Prawdziwym triumfem są korzenie i tożsamość klubu – mówi Natxo Parra, jeden z 80 członków katalońskiego fanklubu St. Pauli i współautor książki o drużynie znad Elby razem ze wspomniamym Viñasem.

Fanklub powstał w 2010 roku i jest jednym z 600 rozproszonych po całym świecie. W Mondragon w gminie Gipuzkoa również działa podobne stowarzyszenie. Także w Valladolid i na Majorce, lecz w ostatnim czasie przestali być aktywni. Członkowie fanklubu, miłośnicy piłki nożnej zaczęli podążać za niemiecką drużyną z bardziej ideologicznego i politycznego punktu widzenia. Za każdym razem gdy St. Pauli gra mecz, kilku z nich spotyka się w lokalnym Poblenou, aby obejrzeć go razem, a raz na rok próbują udać się na stadion, aby wspierać drużynę z trybun.

Przykład do naśladowania

 - St. Pauli jest mitem, ponieważ spełnia minimalne standardy, które teraz, gdy skrajna prawica rośnie w siłę, są koniecznością. Jeśli klub podejmie ten krok, wszystko będzie musiało być obserwowane: zarówno piłkarze, jak i zarząd. Na przykład nie może pozostać bezkarny ktoś, kto powie, że nie chce homoseksualistów w szatni  – przyznał Parra.

Jeśli Barcelonie uda się skutecznie wcielić plan w życie, więcej klubów może pójść w jej ślady – Byłby to bardzo ważny głos w sprawach antyfaszystowskich, antyrasistowskich, antyseksistowskich i antyhomofobicznych. Polityka i piłka nożna są ze sobą połączone od samego początku. Absurdalne są próby trzymania tego na uboczu. Piłka nożna nie żyje w bańce. Reprezentacje narodowe, mistrzostwa, flagi, herby, hymny, koszulki, barwy… to wszystko jest polityczne, więc próba wmówienia ludziom, że futbol nie może wiązać się z polityką, jest oszustwem – komentuje Viñas.

Piłka nożna to rzecz najważniejsza spośród rzeczy mniej ważnych. Życie osobiste jest w pewnym sensie polityką… i piłka nożna również.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jeżeli piłkarze uklękną przed meczem, to będzie mój ostatni mecz, który będę oglądał. Z bólem serca.

@sevs w takim razie czekam by to zrobili, zawsze poziom strony się podniesie

@sevs trzymam kciuki o klęczenie

@kaczorra86 napisałem, że przestanę oglądać, więc nie rozumiem jak to ma się mieć do poziomu strony?

@sevs co xdddd to jakiś ciebie kibic
« Powrót do wszystkich komentarzy