Kataloński Sport poświęca dziś jeden ze swoich artykułów sylwetce Pablo Páeza Gaviry, znanego jako Gavi. Urodzony w Los Palacios y Villafranca koło Sewilli chłopak, który 5 sierpnia skończy dopiero 17 lat, trenuje już z pierwszą drużyną FC Barcelony pod okiem Ronalda Koemana, a wielu widzi w nim podobieństwo do Xaviego i Iniesty.
Oglądanie jego gry to prawdziwa przyjemność. Porusza się po boisku jak bohater komiksu, przeciwnicy nie wiedzą, jak się zachować, a Gavi płynnie prowadzi piłkę, z łatwością przekłada ją z nogi na nogę i zachwyca wszystkich sztuczkami technicznymi i golami.
Jest najmłodszy w zespole, ale młodzi stanowią znaczącą siłę na początku presezonu. Gavi nie robi niczego na pokaz, stosuje rozwiązania, które przynoszą zespołowi korzyści w meczach. Jest uzdolniony technicznie i wszystko robi w określony
Podobnie jest też w jego życiu. Gavi zawsze twardo stąpał po ziemi. Tak jak wtedy, gdy Barça zaoferowała mu podpisanie umowy w momencie, w którym grał drugi rok w zespole alevin Betisu, gdzie był już gwiazdą. Nie zastanawiał się ani chwili. Pierwszy rok spędził z rodziną w mieszkaniu na La Rambli. Potem powiedział swoim najbliższym, żeby wracali, że chce mieszkać w La Masii.
Gavi doskonale pamięta Andrésa Iniestę, który od zawsze był jego idolem. Ma też coś z Xaviego pod względem kontroli nad piłką, a nawet z Leo Messiego, kiedy drybluje. Oczywiście jest jeszcze bardzo młody i musi szlifować aspekty taktyczne, ale to pomocnik o świetnej wizji, który również znakomicie wykańcza akcje. Świadczy o tym jego bramka przeciwko Realowi Madryt w półfinale LaLiga Promises, podobnie jak gol strzelony Mallorce w debiucie w juvenilu A, do którego awansował bezpośrednio z drużyny cadete.
Ostatnie lata minęły Gaviemu bardzo szybko, ale nie poszły na marne. Jego fizyczna przemiana sprawiła, że stał się bardziej kompletnym zawodnikiem. García Pimienta pozwolił mu zadebiutować w zeszłym sezonie w zespole rezerw, który już na niego czeka... jeśli Koeman nie wyrazi sprzeciwu. Bo talent nie ma wieku, a Gavi, który emanuje pewnością siebie w grze i wprowadza dobrą atmosferę w szatni, może już teraz rywalizować z wieloma pomocnikami i nie stawia sobie żadnych granic. Na pewno warto bacznie go obserwować.
Komentarze (14)