Zwrot akcji w negocjacjach z Atlético. Kataloński Sport informuje, że Barcelonie trudno będzie pozyskać Saula Ñígueza i w zamian zainteresowała się ona João Felixem.
Wszystko przez to, że Los Colchoneros chcą wymiany Saula na Griezmanna bez dopłacania jakiejkolwiek kwoty. Wartość rynkowa Francuza jest jednak dużo większa i Barça chciała oprócz zawodnika otrzymać też 15-20 mln euro. Atlético nie jest jednak skłonne zapłacić i naciska na wymianę bezgotówkową. Z tego powodu Katalończycy zmienili zdanie i skupili się na Felixie. Portugalczyk ma wartość podobną do Griezmanna, ale w jego przypadku klub znacznie mniej zaoszczędziłby na pensji. Cała operację trzeba więc dokładnie przeanalizować.
Do problemów finansowych dochodzą także te sportowe. Portugalczyk gra bowiem na tej samej pozycji co Messi i Depay, więc trzeba by zmienić miejsce, na którym występuje, co niekoniecznie musi okazać się sukcesem. Koeman musiałby znaleźć mu miejsce na boisku, w którym mógłby się wyróżnić. Ułatwieniem w samych negocjacjach mógłby być fakt, że agentem Felixa jest Jorge Mendes, z którym dobre relacje ma Joan Laporta. Na razie młody piłkarz leczy kontuzję stawu skokowego, przez którą przeszedł operację.
Tymczasem Griezmann zdaniem Sportu zgodził się na powrót do Atlético i nie ma żadnych wątpliwości ze sportowego punktu widzenia. Nie wyklucza jednak pozostania na Camp Nou, jeśli kluby nie dojdą do porozumienia. Miniony sezon nie był w jego wykonaniu zły (20 goli i 13 asyst), a i jego relacje z Koemanem są dobre. Francuz 20 lipca wróci do treningów z drużyną i wtedy będzie mógł osobiście zająć się kwestią swojej przyszłości. Na razie wszystko wydaje się otwarte.
Komentarze (66)