Kataloński dziennik L’Esportiu poinformował, że jeśli nie pojawią się niespodziewane problemy, FC Barcelona planuje ogłosić przedłużenie umowy z Leo Messim jeszcze w tym tygodniu – jutro lub w piątek. Doniesienia potwierdza madrycka Marca, Goal czy La Vanguardia.
Obie strony miały osiągnąć już całkowite porozumienie, a Barça ciężko pracowała, by móc zarejestrować Argentyńczyka i spełnić wymagania LaLigi. Messi podpisze umowę na pięć sezonów, a jego klauzula odejścia będzie wynosiła 600 mln euro. Klub nie wyklucza, że Leo wypełni cały kontrakt, choć najbardziej prawdopodobne jest jego pozostanie na dwa lata i późniejsze przejście do innej drużyny.
W poniedziałek ojciec zawodnika oraz jego agent domknęli porozumienie z Barceloną. Teraz Messi musi je zatwierdzić, ale zdaniem L’Esportiu zaakceptował on już znaczną obniżkę pensji (wg niektórych źródeł o 50%). Obecnie Leo zarobi w ramach premii za podpis, a jego wynagrodzenie za przyszły sezon wyniesie około 20 mln euro. Dzięki temu Barça spełni wymogi LaLigi. W następnej kampanii pensja Argentyńczyka wzrośnie, a jeśli następnie zdecyduje się on odejść, również otrzyma pewną sumę. Wszystkie te płatności w sumie nie przekraczają ponoć 200 mln euro. Jeśli jednak crack pozostanie na Camp Nou, jego wynagrodzenie będzie maleć proporcjonalnie z sezonu na sezon.
LaLiga miała już nawet zatwierdzić nowy kontrakt Messiego pod warunkiem obniżenia przez Barçę wydatków na pensje w klubie. Pod tym względem ważna może okazać się wymiana Griezmanna na Saula. Katalończycy mieli przyznać, choć wiele osób nie zrozumie tej operacji, priorytetem jest zmniejszenie wydatków płacowych, a Saul bardzo przyda się drużynie.
Komentarze (89)