Mundo Deportivo podaje, że doszło do progresu w rozmowach agentów Ilaixa Moriby z FC Barceloną. Reprezentanci piłkarza poprosili ponoć o spotkanie, ale klub i tak jest rozczarowany postawą pomocnika.
Barça nie rozumie braku pośpiechu w działaniach agentów piłkarza, szczególnie że teraz trenuje on ciągle z rezerwami i nie zmieni się to, dopóki nie dojdzie do wspomnianego spotkania i zbliżenia stanowisk. Przedstawiciele Moriby tylko raz pojawili się ponoć w klubowych biurach, gdzie otrzymali pierwszą ofertę przedłużenia umowy, a następnie odrzucili ją mailowo. Od tamtej pory nie doszło do żadnego kontaktu poza rozmową telefoniczną. Jeśli rzeczywiście Ilaix chce jak najszybciej przedłużyć kontrakt i wrócić do pierwszej drużyny, powinno zależeć mu na czasie. Przykładem jest tu Alejandro Balde, który załatwił wszystko w dobę i jest już pod wodzą Ronalda Koemana. Według MD pomocnik chce jednak rozwiązać sytuację i ponagla swoje otoczenie.
Dziennik pisze też nieco o sytuacji Iñakiego Peñ i Alexa Collado. Obaj awansowali właśnie do pierwszej drużyny i nie będzie już dla nich odwrotu. Albo zostaną tam na dłużej, albo po presezonie odejdą na wypożyczenie. Możliwe nawet, że klub postanowi ich sprzedać. W każdym razie ich etap w Barcelonie B dobiegł już końca. Barça potwierdza te informacje i nie wymienia ich już w gronie graczy rezerw trenujących pod okiem Koemana. Przyszłość Peñi może jednak okazać się związana z losem Neto, a pozostanie Collado – ze sprzedażą m.in. Griezmanna i/lub Coutinho.
Komentarze (29)