Sprzeczka Javiera Tebasa i Pepa Guardioli w mediach społecznościowych [Aktualizacja]

Julia Cicha

6 lipca 2021, 14:13

Twitter

36 komentarzy

Fot. Getty Images

Pep Guardiola skrytykował wczoraj Javiera Tebasa za złe zarządzanie LaLigą oraz brak maksymalizacji zysków, a później między oboma panami wywiązała się dyskusja na Twitterze.

Na początku trener Manchesteru City poradził prezesowi LaLigi, by uczył się od Premier League, bo może dzięki temu Barca, Real, Atlético czy Valencia miałyby więcej środków na konieczne inwestycje. Tebas szybko odpowiedział: „Pep, od Premier uczę się codziennie, byłoby dobrze, gdybyś nauczył się nieco makroekonomii futbolu, efektów klubów-państw dla inflacji pensji, demografii, telewizji, Chinach… A o uniewinnieniu TAS-u jeszcze będą informacje”.

Na ripostę ze strony Guardioli nie trzeba było długo czekać: - Ty jesteś właśnie po to, by opowiedzieć nam, dlaczego wciąż jesteśmy daleko od Premier po niemal dwóch dekadach pełnych sukcesów w hiszpańskiej piłce. Javier, ostatnie dwie dekady: wiele Lig Mistrzów Barçy i Realu. Finały LM Valencii i Atlético. Sevilla dominująca i wygrywająca Ligę Europy oraz ostatnio Villarreal. ME Luisa Aragonésa. Mundial i EURO Vicente del Bosque. Messi i Cristiano Ronaldo robiący rzeczy, których nigdy nie widzieliśmy i nigdy więcej nie zobaczymy. Podziw i szacunek wszystkich… Ale problemem są kluby-państwa. Musisz o nich dużo wiedzieć, prawda? Nie znam się na makroekonomii, demografii, telewizji ani Chinach. Ty od tego jesteś, powiedz nam, dlaczego jesteśmy tak daleko od Premier po tych dwóch dekadach. Opowiedz i rozwiąż to.

Aktualizacja

Tebas po raz kolejny odpowiedział Guardioli, odnosząc się do jego zarzutów: - Drogi Pepie, widzę, że nie śledzisz tematu z bliska, więc ci to wyjaśnię. Jak widzisz, w ostatnich latach zmniejszyliśmy dystans do Premier, mimo że LaLiga dopiero od siedmiu lat sprzedaje swoje prawa telewizyjne łącznie, a Premier od 30. Dodatkowo w Wielkiej Brytanii żyje ponad 20 milionów osób więcej niż w Hiszpanii. Nasze kluby od siedmiu lat przynoszą zyski. Martw się raczej o kluby City Group, które w ostatnich sezonach przyniosły ponad miliard strat. To nie inwestorzy, to niszczyciele pieniędzy wywołujący inflację. Wygrałbyś te wszystkie trofea bez finansowego dopingu?

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (36)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy