Debata w sprawie lewego obrońcy

Mateusz Doniec

27 czerwca 2021, 11:45

As, Mundo Deportivo

19 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Zarząd FC Barcelony debatuje nad przyszłością Jordiego Alby i nie wyklucza się jego odejścia
  • Duma Katalonii jest zainteresowana José Gayą, który mógłby zastąpić 32-latka
  • W ostatnich dniach Barcelona nawiązała kontakty z Valencią

Za sprawą zainteresowania Interu Jordim Albą głośno zrobiło się o możliwym odejściu 32-latka. Ten temat trwa już jednak od trzech lat. Przyszłość Alby na Camp Nou była podważana już od końcówki sezonu 2018/19, kiedy zawiódł on w kluczowych meczach z Liverpoolem na Anfield i z Valencią w finale Pucharu Króla, gdy ośmieszał go Carlos Soler. Jedni uważają, że lewy obrońca, który rozegrał najlepszy sezon w karierze (4000 minut i 15 asyst), powinien zostać. Na jego korzyść działa świetna współpraca z Leo Messim, któremu raczej nie spodobałoby się jego odejście.

W nowym zarządzie pojawiają się jednak również głosy, że Alba jest dobry już tylko w ofensywie, a w obronie nie daje zbyt wiele, szczególnie w otwartych meczach, gdy ataki idą w obie strony. Co więcej, Hiszpan nie radzi sobie w wymagających spotkaniach, tak jak z PSG, kiedy miał sporo problemów z upilnowaniem Moise Keana, czy w tegorocznym El Clásico na Valdebebas. Te opinie pokrywają się z tymi, które wygłaszali współpracownicy Bartomeu, mówiąc, że przedłużenie kontraktu obrońcy do 2024 było błędem. Uważa się, że nadszedł moment na zmiany, lecz zawsze na końcu pojawia się pytanie, kto byłby w tym momencie lepszym zawodnikiem niż Alba.

Trzeba mieć na względzie też obniżkę pensji, którą reprezentant Hiszpanii będzie musiał zatwierdzić. Piqué już się na to zgodził, podobnie jak Messi, którego pensja w nowej umowie będzie już obniżona. Teraz nadszedł czas na Sergio Busquetsa i Jordiego Albę. Barcelona musi drastycznie obniżyć wydatki na płace. Jeśli należący do „starej gwardii” Jordi Alba będzie chciał pozostać na Camp Nou, stanie się jedną z ofiar takiej sytuacji. W ostatnich latach jego bardzo wysoka pensja nie była rekompensowana przez zdobywanie wielu pucharów. Może się wydawać, że wystawianie na sprzedaż zasłużonego zawodnika po 9 latach w klubie nie jest dobrym pomysłem, lecz taka jest rzeczywistość w klubie.

Barcelona poszukuje już kandydatów na wzmocnienie lewej flanki defensywy. Według Mundo Deportivo faworytem zarządu jest José Luis Gaya. 26-latek mógłby zastąpić Jordiego Albę, gdyby ten odszedł do Interu Mediolan. Duma Katalonii uważa Gayę za bardzo dobrą opcję. W klubie ceni się jego wybieganie i wysoki poziom zarówno w defensywie, jak i w ofensywie. Natomiast jeśli z klubu odejdzie ostatecznie Junior Firpo, jego miejsce mógłby zająć Marcos Alonso z Chelsea. 30-latkiem zainteresowany jest również Inter, a ponadto Thomas Tuchel ufa mu bardziej niż były menedżer The Blues Frank Lampard.

Jak donosiło RAC1, w ostatnich dniach doszło do kontaktów między Barceloną i Valencią. Zarząd Joana Laporty chciał dowiedzieć się, czy istnieje możliwość pozyskania José Gayi, który nie chce przedłużyć kontraktu wygasającego w 2023 roku. Lewy obrońca chce jednak lepiej poznać projekt nowego trenera Los Ches, Pepe Bordalasa. Valencia z drugiej strony jest zainteresowana dwoma zawodnikami Barçy: Carlesem Aleñą, który współpracował z Bordalasem w Getafe i Martinem Braithwaite'em.

Umowa Carlesa Aleñi z Barceloną wygasa w przyszłym roku i istnieją dwie możliwości: przedłużyć kontrakt lub zaoferować go innemu klubowi w kontekście wymiany zawodników. Aleñá chce w końcu zadomowić się w którejś drużynie, ponieważ w ciągu trzech ostatnich sezonów grał dla Barcelony, Realu Betis i Getafe. Kontynuowanie współpracy z Bordalasem w Valencii nie wydaje się jednak dla niego złą opcją.

W przypadku Martína Braithwaite’a sytuacja wygląda tak, że Barcelona chce go sprzedać i sam zawodnik jest tego świadomy. Duńczyk nie chce jednak koniecznie odchodzić, a ponadto jego kontrakt jest ważny do 2024 roku. Valencia potrzebuje nowego napastnika, ponieważ z klubem pożegna się Kevin Gameiro, a Braithwaite ma doświadczenie i zawsze gwarantował przyzwoity poziom.

Oprócz Aleñi i Braithwaite’a, Valencia interesuje się też innymi zawodnikami Blaugrany. Do Hiszpana i Duńczyka można dołączyć Juniora Firpo. Były zawodnik Betisu ma też oferty m. in. z Leeds i West Hamu, lecz preferuje transfer do Milanu. Los Ches obserwują również Alexa Collado. Uważa się go za młodego zawodnika ze sporym potencjałem. Nie będzie to jednak łatwe.

Na ten moment oba kluby jedynie rozważają różne możliwości. Na pierwszy plan wysuwa się przede wszystkim zainteresowanie Barcelony José Luisem Gayą. Możliwe, że Valencia zgodzi się na negocjacje wymiany zawodników, nawet jeśli jej przedmiotem ma być pierwszy kapitan.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (19)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy