Javier Tebas: Z 700 mln euro strat połowa należy do Barcelony

Julia Cicha

21 czerwca 2021, 15:03

AS

27 komentarzy

Fot. Getty Images

Prezes LaLigi Javier Tebas przedstawił sprawozdanie finansowe za sezon 2019/20, który był bardzo dotknięty pandemią. Mimo to liga jest dumna z kilku osiągniętych wyników.

Straty wielkich klubów: Z 700 mln euro strat połowa to Barcelona. Inne wielkie kluby bardziej się postarały, by ich uniknąć. Real niezwykle się wysilił, by jego straty były o wiele mniejsze od tych Barçy, która „wygrywa” puchar strat.

Przedłużenie umowy Messiego: Obecne wydatki na pensje w Barcelonie przekraczają limit. Będzie musiała je zmniejszyć i mocno się wysilić, by pozyskać wielu piłkarzy i przedłużyć umowę z Messim.

Wpływ: Trzeba będzie zmniejszyć wydatki i zwiększyć przychody. Wpłynie to na płace w kolejnych sezonach.

Kontrola finansowa: Wszystkie kluby muszą ciąć wydatki, kiedy pojawiają się trudności finansowe. Inne rozgrywki nie mają takich mechanizmów kontroli. Nasze straty będą o wiele mniejsze w porównaniu do innych lig.

Barcelona: To, jak trudna jest sytuacja, zależy od umiejętności generowania przychodów. Barça musi zrestrukturyzować zadłużenie, wtedy jej sytuacja nie będzie poważna. Barcelona zawsze miała płace na granicy limitu. Kiedy przyszła pandemia, nie umiała poradzić sobie ze spadkiem przychodów. Jeśli zrestrukturyzuje zadłużenie i zmniejszy wydatki na wynagrodzenia, będzie mogła dobrze rywalizować.

Transfery: Kwoty będą dużo mniejsze niż w poprzednim sezonie. Nie sądziliśmy, że pandemia potrwa cały sezon, myśleliśmy, że otworzymy stadiony. Patrząc na liczby, niektóre kluby będą mogły się wzmocnić. Ten, kto musi sprzedawać, również jest w trudnej sytuacji i nie chce zmniejszać cen. Większość zespołów może się wzmacniać.

Limity Barcelony: Nie będziemy ich naginać, nie zmienimy norm. Barcelona zmniejszy wydatki na pensje, pracuje nad tym. Nie zmienimy zasad ze względu na Messiego.

Real Madryt i Mbappe: To decyzja Realu, on bardzo dobrze radzi sobie z pandemią. Z wielkich europejskich klubów spisuje się najlepiej. To te największe kluby najbardziej cierpią, bo zarabiały najwięcej na biletach.

Prawa telewizyjne: Jesteśmy jedną z najmocniej rozwijających się lig. Międzynarodowe zainteresowanie Hiszpania jest dobre dla ekonomii kraju.

Sezon 2020/21: Wiele lat zajmie nam poradzenie sobie z wpływem strat za ten sezon. W średniej perspektywie wyjdziemy jednak wzmocnieni.

Zyski: Nie oczekujemy ich. Na pewno zanotujemy straty, bo stadiony były zamknięte.

 

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nie ma co panikować w przyszłym sezonie stadiony sie po otwierają chociaż w 50%. A Bartka już nie ma i to całe szczęście.

No, i potwierdza się właśnie to, o czym ja cały czas pisałem - to głównie absurdalnie wysokie pensje, niemal pogrzebały finansowo Barcelonę, nigdzie nie było takich pensji. I z tego, co tu powiedział Tebas widać, że żadne wpływy z marketingu za Messiego, nie równoważą tych długów. A tu wielu usiłowało wmówić ludziom coś odwrotnego. Messi może być marketingową maszynką, jak zawsze ci najwięksi gracze, ale to nie jest tak, że przynoszą z reklam i marketingu tyle samo, ile wyjmują, zwłaszcza przy tak wielkich pensjach. A sytuacja jeszcze się pogarsza w dobie kryzysu ekonomicznego, jak teraz. Właśnie o tym pisałem ostatnio, pod newsem dot. planu zatrzymania Messiego, a niektórzy tam twierdzili, że same zyski z marketingu za Messiego, pozwolą uniknąć problemów. Tyle że w ostatnich latach to się nie stało i teraz też się to nie stanie. Te długi są zbyt wielkie. Jedno zdanie od Tebasa to podsumowuje : ''Barcelona zawsze miała płace na granicy limitu''. I tu jest pies pogrzebany.

Lepiej cwelu pokaż zestawienie ile Barcelona zarobiła dla waszej żydowskiej ligi przez ostatnich 10 lat

Czy Real sobie.Może od strony finansowej nie jest źle to zespół który stoi przed wymianą pokolenia piłkarzy a to kosztuje.Fakty są takie że poza bramkarzem defensywą i valverde i casemiro reszta się nie nadaje na zespół z takimi aspiracjami.A stracą pewnie i varana.2 stoperów a przyszedł 1.Jeśli nie zmieni się w tym okienku to skład zwyczajnie będzie gorszy.Oni są gdzieś w sytuacji w której Barca była przed sprzedażą Suareza i Rakitica a wiadomo że Barca robi rewolucje i za 2 lata będzie kolejna.

Tebas to nie moja bajka, ale dosyć obrazowo opisał miejsce w którym znajduje się Barcelona. Można powiedzieć że tego lata wszystko jest możliwe jak chodzi o niespodzianki sprzedażowo-wypożyczeniowe.

Bartomeu powinien zostać honorowym socio Realu Madryt

"Z wielkich europejskich klubów spisuje się najlepiej. To te największe kluby najbardziej cierpią, bo zarabiały najwięcej na biletach." - w Monachium chyba pękną ze śmiechu

Spisek Pereza. Bez wątpliwości.

O kurła, połowa należy do Barcy? Fajno Bartek, fajno.

Barcelona El Dorado. ZA co oni te pieniadze dawali. Jakis Umtiti zarabia tyle co Ramos. Beka