Na wczorajszym zgromadzeniu socios compromisarios Joan Laporta odpowiedział na serię pytań socios. Niektóre z nich dotyczyły niedawnych zwolnień Davida Barrufeta, Xaviego Pascuala, Andreu Plazy i Garcíi Pimienty. Prezydent wyjaśnił, dlaczego podjął takie decyzje.
- Zwolnienie Barrufeta to nie żadna zemsta. Pożegnałem go z honorami, powiesiłem mu koszulkę w jego biurze. Nie widziałem sposobu na jego relokację, ale zostawiamy przed nim otwarte drzwi. Jego reakcja była świetna. Dalej mamy bardzo dobre relacje. Xavierowi Pascualowi zaproponowaliśmy pozostanie w klubie, ale bez warunku automatycznie przedłużającego jego umowę o dwa sezony w przypadku wygrania Ligi Mistrzów. To ja zatrudniłem go na tym stanowisku. Uznaliśmy, że skoro nie zaakceptował warunków, nie mogliśmy kontynuować współpracy. Obaj mają wielkie doświadczenie w świecie piłki ręcznej i nasze drzwi zawsze są dla nich otwarte.
- Nie osłabimy innych sekcji piłkarskich. Mocno na nie stawiamy. Zmieniliśmy trenerów, zwolniliśmy też Andréu Plazę z piłki halowej, ale zastąpi go osoba będąca w stanie odnieść jeszcze większe sukcesy. Za zwolnienia odpowiedzialny jestem ja, bo reprezentuję zarząd. Barrufet i Pascual byli już w klubie za mojej poprzedniej kadencji. Chcemy rozwijać sekcje, tak jak w piłce halowej. Stwierdziliśmy, że mogłoby dojść do stagnacji, gdybyśmy kontynuowali z takimi warunkami, jakich chciano. Pojawił się też czynnik obniżania wydatków.
- Sytuacja finansowa jest, jaka jest. Bardzo cenię Garcíę Pimientę, ale zastąpiliśmy go Sergim Barjuanem, który mocno wysilił się finansowo. Nie rozmawiałem na razie tylko z Amorem, jestem mu wdzięczny za jego pracę, ale są też inni byli piłkarze, którzy zasługują na szansę. Chcemy zatrudnić sportowców, którzy dali nam wiele dni chwały, których cenimy i którzy mogą dać coś klubowi.
Kolejnym tematem, do którego odniósł się Laporta, była liczba kibiców, którzy zasiądą na trybunach Camp Nou na początku kolejnego sezonu: - mamy raporty i pracujemy z władzami nad możliwością wpuszczenia przynajmniej 50% fanów od początku ligi. Bilety zostaną rozlosowane między socios i będą wprowadzone rotacje. Czasem trafią się lepsze, a czasem gorsze mecze, ale to najbardziej sprawiedliwe.
W trakcie swojego wystąpienia prezydent skrytykował także niektórych piłkarzy: - rozmawiamy z zawodnikami i ich przedstawicielami. Ich reakcja jest dobra, muszę wystąpić w ich obronie. Wykorzystali jednak pewne okoliczności w poprzednich sezonach. Nie mogę powiedzieć na razie więcej, ale koszty pensji i amortyzacji to 110% całkowitych przychodów klubu.
Komentarze (5)