Wartości rynkowe zawodników Barcelony po sezonie 2020/21

Mateusz Doniec

11 czerwca 2021, 10:08

Sport

13 komentarzy

Fot. Getty Images

Po ostaniej aktualizacji wartości rynkowych na portalu Transfermarkt Frenkie de Jong stał się najwyżej wycenianym zawodnikiem Barcelony. Znaczące spadki odnotowali między innymi Ansu Fati, Marc-André ter Stegen czy Philippe Coutinho.

Sezon 2020/21 był bardzo trudny dla Barçy. Drużyna musiała od pierwszej do ostatniej kolejki zmagać się z przeciwnościami losu. Czasem efekty były zadowalające, czasem wręcz przeciwnie. Dzięki zdobyciu Pucharu Króla Barcelona uniknęła drugiego z rzędu sezonu bez wygranych trofeów. Jednak niewytłumaczalna porażka w walce o tytuł ligowy spowodowała, że barcelonismo będzie wspominało ten sezon z niesmakiem.

Również na poziomie indywidualnym część zawodników pozostawiła bardzo dobre wrażenie, a inni niezbyt pozytywne. W pierwsze grupie znajduje się między innymi Frenkie de Jong, który na portalu Transfermarkt po aktualizacji stał się zawodnikiem Barcelony o najwyższej wartości rynkowej z wyceną 90 milionów euro. Na podium znaleźli się również Leo Messi (80) oraz Pedri (70). Do wyceny brana pod uwagę jest przede wszystkim rzeczywista produktywność w zespole, ale też wiek czy rozwój.

Inni zawodnicy, których wartość zwiększyła się względem ostatniej aktualizacji, to: Sergiño Dest (wzrost z 25 mln do 30 mln), Ilaix Moriba (z 10 na 25 mln) i Oscar Mingueza (z 10 na 15 mln). Antoine Griezmann (60 mln), Ousmane Dembélé (50 mln), Ronald Araujo (25 mln), Clement Lenglet (25 mln), Riqui Puig (18 mln) i Martín Braithwaite (9 mln) podtrzymali swoją wartość rynkową. Pozostali zawodnicy obniżyli swoje notowania.

Największy spadek zaliczył Ansu Fati (z 80 mln na 60 mln). Perła z La Masii straciła znaczną część sezonu na wydłużające się leczenie kolana. W podobnej sytuacji znaleźli się Philippe Coutinho (z 40 na 30 mln) i Sergi Roberto (z 25 na 18 mln), którzy nawet gdy mieli możliwość gry, nie spisywali się zbyt dobrze. Również Marc-André ter Stegen zdaje sobie sprawę, że nie rozegrał najlepszego sezonu. Jego wartość rynkowa spadła z 75 do 60 milionów euro. Podobnie jak Francisco Trincão (z 25 mln na 22 mln), Miralem Pjanić (z 28 mln na 20 mln), Jordi Alba (z 25 mln na 20 mln), Gerard Piqué (z 12 mln na 10 mln), Sergio Busquets (z 10 na 9 mln), Junior Firpo (z 10 na 8 mln), Samuel Umtiti (z 10 na 8 mln) i Neto (z 10 na 6 mln).

Co prawda, dla wielu to tylko mało znaczące liczby, lecz pokazują one, że miniony sezon był dla Barçy trudny zarówno drużynowo, jak i indywidualnie. Niewielu zawodników potrafiło przebić oczekiwania. Teraz, gdy nadszedł czas przygotowań do kolejnego sezonu, należy wziąć pod uwagę każdy aspekt, który pomoże wyselekcjonować zawodników do pozostania czy do sprzedaży.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Hazard z Realu obecnie wg portalu wart 40 mln :O
Ale zjazd zaliczył

Griezmann Dembele do sprzedania

Pedri 70 mln????chyba 17 powinno być.

Wartość rynkowa ALBY jak PJANICIA??? Nic dodać niż ująć.
Można zadać jedynie pytanie kto robi te wyceny. Można Alby nie lubić ale on przy Pjaniciu to nadal KTOŚ

Dla mnie istotna jest wartość transferowa zawodników - kwoty z transfermarkt to bardziej informacja dla futbolowych Januszy, którzy spłaszczają wartość zawodników do gry FIFA.
Co z tego że przykładowo Dembele jest wyceniany na 50mln euro, jak rynkowo jego wartość transferowa jest na poziomie połowy tej kwoty (został 1 rok z bardzo wysoką pensją). Centrum badawcze CIES rynkowo przykładowo wycenia Lengleta 3x drożej niż Dembele - bo ma niską pensję oraz kontrakt do 2026 roku, a w dodatku jest lewonożnym stoperem o profilu skrojonym do Premier League - niewielu jest takich piłkarzy na tym poziomie (średnio 1 na 10 zawodników z topu).
PS: co do wartości zawodników za których zapłaciliśmy krocie (Dembele, Pjanic, Griezmann, Cou)- są dużo mniej warci niż wycenia ich transfermark ze względu na bardzo wysokie pensje - pamiętajmy żę wysokie pensje w przypadku tych zawodników obniżeją ich wartość transferową.
PS2: Zakup Cou i Dembele można jeszcze obronić bo na swój sposób były te zakupy logiczne, każdy zawodnk może odpalić lub nie, ale pensje i kwoty za jakie zostali zakupieni były oderwane od rzeczywistości. Transfery Griezmanna i Pjanica były zaś bez sensu pod każdym względem.

Dla mnie beka to spadek Oblaka z 90 mln na 70. Czym był podyktowany ja się pytam? Bardzo dobry, solidny sezon Słoweńca.

Teraz to każdy jest mądry po fakcie, ale gdy kupowano Coutinho to każdy marzył o tym transferze bez względu na koszta. Coutinho był w tamtym momencie na absolutnym topie, grał niesamowicie a co drugi rogal zza pola karnego lądował w okienku.
Z Dembele jest podobnie - kto mógł przewidzieć, że aż tak się pogubi. Gdy do nas przychodził miał ponad 10 goli i ponad 20! asyst w jednym sezonie w BVB.
Sprowadzaliśmy absolutnych potworów na swoich pozycjach i nikt nie mógł przewidzieć, że tak źle się potoczą ich losy.
Poza tym 100 milionów za cracka przed pandemią to była "normalna" cena i po tyle kupowano graczy najlepszych na swoich pozycjach.
Zgodzę się jedynie z tym, że kupno Griezmanna za 126mln Euro było niepotrzebne.

Po prostu aż coś mnie bierze, gdy po raz kolejny czytam forumowych mędrców, którzy są mądrzy po fakcie. W momencie transferu każdy z nas się jarał tymi transferami i nie piszcie już farmazonów, że było inaczej.

Grizz, Cou i Dembele warci 140 a Bartek wydał 400mln. Powinien pokryć różnice :) Mógłby przybić sobie piątkę z Szumowskim za spektakularne zakupy.