Xavi Hernández: Jestem dostępny, ale nie rozmawiałem z Laportą

Julia Cicha

10 czerwca 2021, 16:09

Marca, AS

11 komentarzy

Fot. Getty Images

Xavi Hernández zaprezentował dziś swój letni obóz piłkarski, który liczy już 23 edycje. Przy okazji były piłkarz, a obecnie trener odpowiedział na wiele pytań dziennikarzy dotyczących FC Barcelony i jego możliwego powrotu do klubu.

Rozumiesz, dlaczego Barça nie skontaktowała się z tobą tego lata?

Ja zawsze jestem dostępny, jestem trenerem od dwóch lat. Mam bardzo dobre relacje z Laportą, ale nie rozmawiałem z nim. Nie mogę powiedzieć wiele więcej. Rozmawiam z wieloma piłkarzami, którzy są moimi byłymi kolegami z zespołu. Zawsze obserwuję, co dzieje się z Barçą, ale w ciągu ostatnich 3-4 miesięcy nie rozmawiałem z Laportą.

Kiedy zostaniesz trenerem Barcelony?

Nie wiem, to moje marzenie móc wrócić pewnego dnia. Otrzymałem już dwie oferty powrotu, ale to nie był odpowiedni moment. Teraz czuję się bardziej przygotowany.

Zaszkodził ci brak dołączenia do Laporty w trakcie kampanii?

Od nikogo się nie odciąłem, bo z nikim nie połączyłem sił. Mam bardzo dobre relacje z Laportą i Fontem. Nie wiem, czy miało to jakiś wpływ, trzeba by zapytać Laportę. Błędnie umieszczono mnie w kandydaturze Fonta.

Co zrobiłbyś z Sergio Busquetsem w reprezentacji?

Nie jestem selekcjonerem. Busquets jest kluczowy dla drużyny. Poczekałbym na niego, znam jego umiejętności na boisku i poza nim.

Zabolało cię, że kwestionowano twoje umiejętności?

Jestem bardzo empatyczny i rozumiem, że można mnie krytykować, mówiąc, że nie jestem przygotowany. Przepraszam, ale jestem przygotowany. Znam klub i jego otoczenie. Krytykowano też Zidane’a i Guardiolę. Nie trenuję dzieci, tylko profesjonalistów na poziomie między Primera a Segunda.

Czy trenowanie byłych kolegów z boiska nie byłoby dla ciebie trudne w momencie zmiany pokoleniowej?

Dla mnie to zaleta, przeżyłem to. W Al-Sadd też trenuję zawodników, z którymi grałem przez cztery lata. Trener musi podejmować decyzje.

Czy po mundialu w Katarze może nadejść dobry moment na przejęcie Barçy?

Być może. Nie spodziewałem się, że klub zgłosi się po mnie zimą, a potem latem zeszłego roku. Mam kontrakt w Katarze, ale jestem otwarty na wszelkie oferty.

Odrzucasz inne propozycje?

Już się jakieś pojawiły, niczego nie wykluczam. Myślę, że ludzie zupełnie nie wiedzą, jak dobre są liga katarska i Azjatycka Liga Mistrzów.

Czy w twoim projekcie z Fontem pojawiły się jakieś transfery, które teraz przeprowadzono?

Przyjaźnię się z Fontem, od dawna miał projekt, a Laporta ogłosił start na kilka miesięcy przed wyborami. Mam jasne idee piłkarskie dotyczące momentu, w którym wrócę do Barcelony. Zarówno Kun, jak i Éric García mogą tam pasować.

Zaakceptowałbyś możliwość prowadzenia rezerw?

Nie planuję tego. Trenuję w elicie, chcę pracować w profesjonalnych klubach na najwyższym poziomie.

Messi prosił cię o przyjście?

Dużo rozmawiam z piłkarzami, ale nie o tym. Pojawiały się oczekiwania odnośnie do tego, co się wydarzy. Nie chcę ciągłej debaty o tym, kiedy przyjdę do Barcelony. Teraz jestem trenerem i trzeba zachowywać się z szacunkiem.

Co poradziłbyś Moribie?

Niech będzie cierpliwy, niełatwo jest grać w Barcelonie. Potrzebuje minut, ja przez trzy lata byłem między rezerwami a pierwszą drużyną. Riqui Puig też musi grać, z tego powodu polecam mu występy w Barcelonie B i w pierwszym zespole.

Wyobrażasz sobie Barçę bez Messiego?

Myślę, że Messi zostanie, ale to jego decyzja, zasłużył na prawo do jej podjęcia. Barcelona mocno odczułaby jego odejście, ale jestem optymistą.

Chciałbyś trenować w Anglii?

Tak, dlaczego nie? Jestem otwarty na wszelkie propozycje. Tam bardziej szanuje się profesjonalistów w świecie piłki niż w Hiszpanii.

Czy posiadanie bardzo licznego sztabu mogło ci zaszkodzić w kontekście potencjalnego przyjścia do Barcelony?

Nie rozmawiałem o tym z klubem. Nie jest nas 50, ale to prawda, że mam swój sztab. To są jednak hipotezy, które nie miały miejsca.

Co sądzisz o zaszczepieniu hiszpańskich piłkarzy?

Rozumiem społeczeństwo, ale w Hiszpanii futbol jest priorytetem. Sama UEFA powinna zadziałać, by uniknąć takich sytuacji.

Jak oceniasz reprezentację Luisa Enrique?

Może bardzo dobrze rywalizować, Luis to świetny trener, zwycięzca. Nie powiedziałbym, by drużyna była faworytem, ale jest przygotowana, by zajść daleko.

Kto jest faworytem?

Francja i Portugalia, to ostatni mistrzowie. Do tego jeszcze Niemcy.

Barça potrzebuje rewolucji?

Nie jestem jej trenerem i nie podejmuję decyzji.

Marzysz o trenowaniu pewnego dnia Messiego?

Każdy by tego chciał, to ogromny zaszczyt. On wciąż jest najlepszy, robi różnicę w 0,1 sekundy.

Jak oceniasz brak Ramosa na EURO?

Debata będzie trwała niezależnie od tego, co się wydarzy. Sergio był i jest wspaniałym piłkarzem, jest wielkim liderem, ale w ostatnich sześciu miesiącach nie grał. Luis Enrique jest trenerem, który chce mocno pracować nad aspektem fizycznym.

Czy García Pimienta mógłby trenować Barcelonę?

Dlaczego nie? To dobry trener, jest w klubie od wielu lat i zna go. Trenerem jest jednak Koeman i musimy go szanować.

Co jest najważniejsze dla piłkarzy, którzy zaczynają karierę?

Nie wszystko to talent, jest jeszcze praca. Widziałem bardzo utalentowanych zawodników, którzy nie zaszli daleko.

Co radzisz graczom na twoim obozie?

Teraz skupiam się na trenowaniu, najważniejsza jest integracja grupy. Mówię dzieciom to, co powiedział mi ojciec: „otwórzcie oczy i słuchajcie”. Mamy 300 graczy tygodniowo, jest bardziej profesjonalnie niż na początku. Chcemy, by dzieci dobrze się bawiły i szanowały się nawzajem. Mówię im, że piłka nożna to nie wszystko. Alexia Putellas sześć czy siedem razy była na tym obozie, a teraz jest jedną z najlepszych piłkarek na świecie. Jestem dumny. Syn Luisa Milli też u nas był, a teraz gra w Granadzie.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

"Nie trenuję dzieci, tylko profesjonalistów na poziomie między Primera a Segunda."
"Myślę, że ludzie zupełnie nie wiedzą, jak dobre są liga katarska i Azjatycka Liga Mistrzów."
"Trenuję w elicie, chcę pracować w profesjonalnych klubach na najwyższym poziomie."

Czytać i wbijać sobie do łba, wszyscy ci, którzy chcą najpierw Xaviego w Barcy B. On trenuje dużo lepszą drużynę niż Barca B, wpoił tej drużynie od podstaw styl Barcelony w kilka miesięcy i to w taki sposób, że styl ten przynosi im wyniki, a nie jest tylko sztuką dla sztuki.
Koeman zaś, dla porównania, przez rok czasu nie wypracował praktycznie nic z piłkarzami o znacznie wyższej kulturze piłkarskiej i możliwościach do przyswajania taktyki, zasłaniając się "sezonem przejściowym", bo miał 4 nowych zawodników w drużynie.

oczywiście wszyscy wiedzą lepiej niz sam xavi, jeżeli mówi że jest gotowy to jest gotowy... to nie jest dziecko

Chyba za dużo zdalnego nauczania na niego wpłynęło, jeszcze nie tak dawno nie był gotowy a teraz nagle jest...

Niech przyjdzie poprowadzi 2 drużynę. Historia ostatnich lat pokazała, że najlepsze efekty Barcelona osiągała po tym, jak trener sprawdzał się w ligach niższych i przyzwyczajał do pracy z presją i stylem gry. Po dwóch latach mógłby przejąć pierwszy skład.

Już mi się wydaje, że jego konferencje to będą nudne kocopoły. :d

Generale dawaj do jakiejś normalnej, europejskiej, średniej drużyny bo z ropopochodnymi doświadczenia nie nakręcisz. A wszyscy nie Ciebie czekają!

wow, no dość mocna zmiana frontu u Xaviego. Dość wyraźny komunikat - "czuję się gotowy, mogę przyjść". Wcześniej tego nie było... Czy to prawda, z tą gotowością, to trochę inna sprawa...

Bardzo liczę na Xaviego w przyszłości, ale z trenowaniem w elicie trochę przesadził - cytując Footrolla "to nawet Ekstraklasa nie jest".

Dopiero gdy sprawdzi się w jakiejś poważnej lidze powinien przyjść, ale widać że narazie woli siedzieć w Katarze.

Czy przypadkiem kilka/naście dni temu nie mówił gdzieś że nie czuje się przygotowany?