AS: Mnóstwo pracy przed Mateu Alemanym

Mateusz Doniec

8 czerwca 2021, 18:00

As

11 komentarzy

Fot. Getty Images

Nowy dyrektor ds. futbolu FC Barcelony Mateu Alemany zaczyna pracę nad sprzedażami, obniżkami pensji oraz nowymi umowami Ilaixa Moriby i Ansu Fatiego.

O Mateu Alemanym mówi się, że preferuje dyskretną pracę rzetelnego kierownika, który ma zdolność do odnajdywania dobrych zawodników. Pracując w Mallorce i Valencii wypracował sobie świetną reputację. Barça to jednak zupełnie inny klub, który wymaga innego rodzaju transferów. Być może dlatego w ciągu pierwszych miesięcy pracy w stolicy Katalonii działał raczej w cieniu. Nie został nawet oficjalnie zaprezentowany. Uchodzi za osobę bardzo pracowitą. Chce najpierw poznać dobrze klub, choć z pewnością nie będzie to łatwe.

W kwestii transferów, Alemany stara się dokończyć pracę rozpoczętą przez Ramona Planesa, pozyskując Érica Garcíę, Emersona i Depaya. Więcej do powiedzenia miał przy zatrudnieniu Kuna Agüero, choć również w tej sprawie wcześniej zaczął działać nawet Víctor Font. Tego lata 58-latek będzie musiał przede wszystkim pracować nad sprzedażą zawodników. Jeśli uda się tego dokonać przed 30 czerwca, będzie można uwzględnić te transfery w bilansie na sezon 2020/21, w którym w dużej mierze przez Josepa Marię Bartomeu klub odniósł spore straty.

Były dyrektor generalny Valencii przekazał już np. Umtitiemu, którego kontrakt obowiązuje do 2023, że będzie musiał odejść z klubu. Dotyczy to jednak wielu innych zawodników. Alemany prawdopodobnie będzie musiał pożegnać się nawet z dwunastoma graczami, począwszy od pozycji bramkarza. Choć data powrotu do zdrowia Ter Stegena nie jest jeszcze znana, to już wiadomo, że jeśli wpłynie przyzwoita oferta, z klubem pożegna się Neto. Brazylijczyk prosił już jakiś czas temu o transfer. Kolejnym zawodnikiem na liście jest Junior Firpo. Ponadto, przybycie do klubu Emersona może w konsekwencji oznaczać pożegnanie Sergiego Roberto. Jeśli znajdzie się drużyna chętna pozyskać 29-latka, Barcelona ułatwi mu odejście. W ostatnich dniach dużo mówiło się o zainteresowaniu ze strony Manchesteru City.

Miralem Pjanić zdaje sobie sprawę, że z Koemanem u sterów nie ma przyszłości w klubie. Podobnie Matheus Pereira wie, że w stolicy Katalonii nie ma już czego szukać. Bardziej skomplikowane są przypadki Philippe Coutinho oraz Riquiego Puiga. Brazylijczyk był kontuzjowany przez prawie cały sezon. Ronald Koeman starał się go odbudować, lecz ciężko wyobrazić sobie, żeby Coutinho wystąpił ponownie w koszulce Blaugrany. Jedyną opcją może być wypożyczenie, podobnie jak w przypadku Puiga. Choć Joan Laporta chce, aby wychowanek Barçy grał więcej, nie da się ukryć, że Riqui w sierpniu skończy już 22 lata. Do tej pory, za kadencji Ernesto Valverde grał niewiele, nieco więcej z Quique Setienem u sterów i bardzo mało u Ronalda Koemana. Być może tego lata podejmie decyzję o odejściu na wypożyczenie, aby się rozwinąć i nabrać doświadczenia.

Kolejnym zadaniem Alemanyego będzie znalezienie klubu chętnego do wypożyczenia Francisco Trincão. Po ewentualnym przybyciu Memphisa Depaya i powrocie do zdrowia Ansu Fatiego dla Portugalczyka zabraknie miejsca. Również Martín Braithwaite jest bliżej odejścia niż pozostania. Duńczyk zeszłego lata miał ofertę m.in. z West Ham United, lecz ostatecznie zdecydował się zostać w Barcelonie. Niepewna przyszłość czeka też Antoine'a Griezmanna i Ousmane’a Dembélé. Wszystko zależeć będzie od sytuacji w klubie. Na ten moment według ASa Barça chce przedłużyć kontrakt z Dembélé oraz zatrzymać Griezmanna, choć nie wyklucza się sprzedaży.

Nowy dyrektor ds. futbolu będzie musiał również negocjować z zawodnikami obniżkę pensji. Najczęściej mówi się w tym przypadku o Gerardzie Piqué, Sergio Busquetsie i Jordim Albie, czyli o piłkarzach z największym stażem w klubie. Może się to też tyczyć Sergiego Roberto, jeśli ten ostatecznie zostanie w klubie.

Pozostaje jeszcze kwestia wynegocjowania nowych umów Ilaixa Moriby i Ansu Fatiego. Klub zamierza zaoferować obu zawodnikom kontrakty do 2026 roku. Moriba i Fati to bezsprzecznie przyszłość Barcelony, lecz w kasach Camp Nou brakuje pieniędzy. Parafrazując słowa Messiego, Mateu Alemany będzie musiał trochę „pożonglować”. Przed nim sporo pracy i być może dlatego woli działać dyskretnie.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Sekret każdego biznesu to powierzenie zadań ludziom z odpowiednimi kompetencjami, powodzenia Mateu!

Plany bardzo ambitne i 100% się z nimi zgadzam i trzymam kciuki za ich realizację, tylko że raczej mało realne. Jak połowa wyjdzie to będzie super. Nie zazdroszczę mu wyzwań :) Ale przynajmniej coś się dzieje i widać że Laporta ma plan i chęci tylko że sprzątanie po Bartku w czasach pandemii to dosyć karkołomne wyzwanie i podejrzewam że będą musiały minąć co najmniej 2 lata by się wygrzebać z tego gruzowiska na powierzchnię.

To Luis Figo będzie nam doradzał ;)

On akurat do takiej roboty pasuje idealnie. Cieszy mnie bardzo, że Laporta go załatwił :)

Collado, Akieme, Alena, Monchu, Todibo, Neto, Lenglet, Pique, Umtiti, Firpo, Roberto, Wague, Matheus, Pjanić, Puig, Coutinho, Dembele, Trincao, Griezmann, Braithwaite OUT

Historia pokazała że jest wyjadaczem w swojej profesji - niech Laporta się go słucha i nie kombinuje zbyt mocno to będzie dobrze!