Przed Barceloną ostatnia prosta w LaLidze

Łukasz Lewtak

20 marca 2019, 18:30

FCBarcelona.cat

50 komentarzy

Po przerwie na mecze reprezentacji LaLiga wejdzie w decydującą fazę. Przed Barceloną ostatnia prosta, na której zespół Valverde ma co prawda margines błędu, jednak nie może pozwolić sobie na zbyt duże rozluźnienie. Atlético i Real Madryt mają odpowiednio 10 i 12 punktów straty, lecz Barça na pewno chce uniknąć nerwowej końcówki. Co czeka pierwsze trzy drużyny LaLigi w najbliższym czasie?

W następnej kolejce Barcelona zagra na Camp Nou w derbach z Espanyolem, a potem zmierzy się na wyjeździe z Villarrealem. Kluczowa może być 31. seria gier. Dojdzie w niej do bezpośredniego starcia pomiędzy Barceloną i Atlético Madryt na Camp Nou. Po tym spotkaniu pozostanie już tylko siedem kolejek do końca rozgrywek i jeśli Barça powiększy swoją przewagę nad Los Colchoneros do kilkunastu punktów, losy mistrzostwa będą już raczej definitywnie przesądzone. Szczególnie że Rojiblancos zmierzą się jeszcze z tak trudnymi przeciwnikami jak Valencia czy Sevilla, a w ostatnich sześciu meczach Blaugrana będzie miała stosunkowo łatwiejszych rywali (Real Sociedad, Deportivo Alavés, Levante, Celta Vigo, Getafe, Eibar).

Na przebieg walki o tytuł może wpłynąć Eibar, który zagra jeszcze z Barceloną, Realem Madryt i Atlético. Zespół José Luisa Mendilibara potrafi walczyć z najlepszymi, co udowodnił już nie raz, m.in. wygrywając z Królewskimi 3:0 na własnym boisku. Poza tym Barça, Atléti i Los Blancos zmierzą się z drużynami bijącymi się o utrzymanie, z którymi nigdy nie gra się łatwo na finiszu rozgrywek.

Nie wiadomo, czy Real Madryt ponownie odrodzi się pod wodzą Zidane'a i zdoła jeszcze w jakimkolwiek stopniu zagrozić Barcelonie. W tej chwili Blaugrana na pewno nie może jeszcze zupełnie lekceważyć Królewskich.

Poniżej przedstawiamy terminarz Barcelony, Atlético i Realu Madryt do końca obecnego sezonu hiszpańskiej Primera División. [Grafika: FC Barcelona]

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Kiedyś EV pytany o ciężki terminarz odpowiedział - "Analiza terminarza zawsze prowadzi do wniosku, że trzeba wygrać następny mecz". I wszystko w temacie...

z tego co liczę jeśli Atletico by przegrało 2 mecze a My wygrali,to mecz z Atletico mógłby przybić mistrza,ah marzenia :)

Wkradł się błąd, Espanyol nie może grać w 29 kolejce równocześnie z Barca i Realem na wyjeździe. Real w tej kolejce gra z Huesca u siebie.

Często użytkownicy piszą że drugim garniturem etc. Nie zgadzam się z tym. Wystarczą 2-3 zmiany w podstawowym składzie każdym meczu oraz w przypadku dobrego wyniku po 60 minucie. Poza tym mamy kilku zawodników, którzy bez trybu meczowego potrafią zawodzic

Real od 31 do 36 kolejki nie wyjedzie poza Madryt i okolice...
Uważam, że wszystkie 3 wyjazdy z madryckimi drużynami wygra.
Pozostają dwa wyjazdy: Valencia i RSSS. Real może stracić punkty jedynie na Mestalla.
I to wszystko. Resztę punktów zgarnie.

A co do Atletico, to mimo wszystko, że gramy z nimi ważny mecz, to postawiłbym w tym meczu na zmienników i zawodników wracających po kontuzji, by się ograli z dobrym przeciwnikiem. Nawet jak przegrają, to trudno, chociaż wątpię, że nie wywalczą przynajmniej remisu. Ważniejszy jest odpoczynek przed MU.
I tak nie wyobrażam sobie, żeby nie stracili jeszcze jakiś punktów. Tak uważam...

Teraz wyjdzie nam granie pierwszym garniturem, który mówiąc potocznie będzie już znoszony. Wystarczyło bardziej ograć Malcoma, dać szansę Vermie, Mirandzie. Każdenu zawodnikowi i nie mówię tu o całej 11. Już w Sevilli mógł ktoś inny zagrać za kogoś z defensorów, drugą połowę Boateng za Suareza. Na prawdę jest ławka. EV musi zacząć z niej korzystać

Bezpieczna przewaga i w końcu można dać pograć zmiennikom. Niech podstawowa 11 odpoczywa ile chce, bo margines błędu jest olbrzymi. A w tym roku trzeba jeszcze LM zdobyć.
konto usunięte

Nawet jak bedzie 18pkt przewagi EV bedzie stawial na metaliczna 11. Glownie dla podtrzymania formy do LM... ale zmiany beda od 85min i max 2. Moze i nie jestem trenerem ale logika istnieje. Zmiany EV sa dziwne i malo zrozumiane gdziekolwiek

Rozumiem, że to piłka i wszystko może się wydarzyć, ale jakoś trudno mi uwierzyć, że w 10 meczach real i atleti nie stracą żadnych punktów, a my stracimy ich 10 (przegramy 3/4 mecze lub zremisujemy 6). Bilans bezpośrednich meczów też póki co mamy korzystniejszy + dużo lepszy stosunek bramek.

Lubię ten moment sezonu. Jest zawsze pełen emocji, a każde 3 punkty cieszą dużo bardziej.

I to jest właśnie moment w którym powinien grać 2 garnitur albo przynajmniej dogrywać 2 połowy aby zostawić silny 1 drużyny na LM.

Wyjazdy do Villarealu, Alaves, Celty i Eibaru nie zapowiadaja sie jak spacerki, jednak Real ma rowniez ciezkie wyjazdy a o Atleti nie wspominam.
Tylko kataklizm moze nam odebrac majstra!
Komentarz usunięty przez użytkownika

Po Atletico tylko RSS może nam chyba poważnie zagrozić więc trzeba ich pocisnąć i mamy to.

Na miejscu EV zacząłbym oszczędzać kluczowych graczy.

Getafe i Alaves aspirują do europejskich pucharów. Barca jeśli traci punkty to zwykle z lelakami. Jeśli zachowają pełna koncentrację do końca że zdobyciem mistrzostwa problemu nie będzie. Zresztą liga wydaje się być wygrana. UCL to trochę inna bajka. Ernest nie oszczędza najważniejszych (najważniejszego) graczy i niektórzy mają już pokaźny bagaż minut na koncie. Jeśli Ernest chce koniecznie ten tryplet to Król musi odetchnąć . Zakładam tez,że obejdzie się bez żadnych urazów . Tak czy smak bedzie tryplet.

Myślę, że po meczu z Levante będziemy świętować mistrzostwo :)

Oby Real wyprzedził to Atleti, przynajmniej materace odpadną z walki o Superpuchar

Wygrać 3 najbliższe mecze wszystko będzie jasne :)

Myślę, że damy radę. Mamy teoretycznie najlepszy terminarz, odpowiednie rotacje, koncentracja i będzie dobrze.

"W tej chwili Blaugrana na pewno nie może jeszcze zupełnie lekceważyć Królewskich." - no bez jaj, szanujmy się i myślmy racjonalnie :D

Mamy dość łatwy terminarz od 32 kolejki, oby utrzymać przewagę do tych spotkań

"Zespół José Luisa Mendilibara potrafi walczyć z najlepszymi, co udowodnił już nie raz, m.in. wygrywając z Królewskimi 3:0 na własnym boisku." No chyba nie. Z ogórkami każdy wygrać potrafi.

Dobry ten Espanyol. W 29 kolejce gra dwa mecze- z Realem i Barceloną