Barcelona wygrała dziś na Coliseum Alfonso Pérez z Getafe 2:1 i powiększyła przewagę nad resztą stawki w wyścigu po mistrzostwo Hiszpanii.
Już po dziesięciu minutach gry piłka wylądowała w siatce Barcelony, ale jeszcze zanim piłkarze Getafe zaczęli cieszyć się z bramki, arbiter użył gwizdka, dopatrując się faulu Ángela na Lenglecie. Kilka chwil później padła bramka dla gości i w tej sytuacji arbiter nie miał już innej możliwości niż wskazać na środek boiska. Messi wykorzystał spadającą piłkę i uderzył na bramkę Davida Sorii. Bramkarz Getafe odbił jeszcze futbolówkę, ale Argentyńczyk ze spokojem dobił ją do pustej bramki.
Utrata gola podcięła skrzydła gospodarzom. Barcelona coraz śmielej poczynała sobie w ataku, czego dowodem była stuprocentowa sytuacja Piqué, który z pięciu metrów nie zdołał trafić do siatki. Kolejne minuty upływały pod znakiem naporu Barcelony. Przyniósł on powodzenie w 40. minucie, gdy po rzucie wolnym piłka spadła pod nogi Luisa Suáreza, a Urugwajczyk potężną bombą z woleja podwyższył wynik spotkania.
Barcelona nie cieszyła się długo z dwubramkowego prowadzenia, ponieważ tuż przed przerwą gospodarze zdobyli kontaktowego gola za sprawą dośrodkowania w pole karne i błędu w kryciu, który wykorzystał Mata.
Już trzy minuty po zmianie stron gospodarze mieli doskonałą okazję, by doprowadzić do wyrównania, ale na szczęście dla Barçy Ángel nie trafił w światło bramki. Kwadrans później kapitalną interwencją popisał się ter Stegen, broniąc zmierzający pod poprzeczkę strzał głową Cabrery.
W 70. minucie Valverde zdecydował się na pierwszą zmianę, wprowadzając Busquetsa w miejsce Vidala. Po chwili Leo Messi znalazł się sam na sam z bramkarzem, ale lider klasyfikacji strzelców LaLigi przegrał pojedynek z Davidem Sorią.
Kolejny do zmiany okazał się Ousmane Dembélé. W jego miejsce na murawie pojawił się Coutinho, który dostał od trenera siedem minut. Na ostatnie trzy minuty wszedł natomiast Aleñá, zmieniając Arthura. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie.
Wygrana na przedmieściach Madrytu daje podopiecznym Ernesto Valverde niezwykle ważne trzy punkty. Po remisie Sevilli z Atlético i porażce Realu Madryt Barcelona powiększyła przewagę nad najgroźniejszymi rywalami w tabeli, robiąc kolejny krok w stronę obrony tytułu.
Komentarze (388)