FC Business. O tym, jak Barça podbija świat

Rafał Lebiedziński

26 lutego 2018, 13:32

38 komentarzy

Miliard euro. Tyle mają wynosić przychody FC Barcelony do 2021 roku. Klub z Katalonii nie chce być uzależniony wyłącznie od wyników sportowych, magii Messiego i szyldu Mes que un club. Barça skrupulatnie realizuje plan przeobrażenia klubu w globalną, sportowo-rozrywkową markę. Azja, USA, własne kluby, akademie, parki rozrywki oraz innowacyjny hub. Zapraszam do nowego świata Barçy.

Josep Maria Bartomeu jest ambitny. Nawet bardzo. Wyznaczył sobie cel osiągnięcia miliarda euro i nie zamierza z niego rezygnować. Jego roadmapy nie są w stanie zagrozić afery z Neymarem, kolejne skandale podatkowe, grzywny, uszczerbki na wizerunku Barçy czy nawet podpisy socios pod jego prezesowskim wotum nieufności. Nawet kokietowanie z lokalną polityką i ciągłe widmo independencii Katalonii nie wytrącają Bartomeu z obranego kursu. Za wszelką cenę chce wprowadzić markę Barça na wszystkie możliwe obszary. A przy okazji wylać trwałe fundamenty globalnej pozycji klubu. Pozycji wychodzącej daleko poza wymiar sportowy.

Finanse

“Nasz budżet przekroczy miliard euro wcześniej niż w 2021 roku. To świetna wiadomość, która oznacza, że przemysł futbolowy rozwija się w błyskawicznym tempie” – podkreśla Bartomeu w rozmowie z „Bloomberg”. Jeśli prognozy prezesa Barçy się sprawdzą, kataloński klub podwoi swój budżet w niecałe 10 lat (2010/11 – 473M€). Świetna wiadomość, ale analizując wnikliwie finansowe podsumowania Blaugrany z ostatnich sezonów, wiadomość – obowiązkowa. Rosną przychody, ale koszty również pęcznieją. Zwłaszcza te związane z pensjami sportowymi i amortyzacjami piłkarzy. Koszt I drużyny FC Barcelony po wygraniu triplete w 2015 wyniósł 419M€. W obecnych rozgrywkach, i tylko przy minimalnym sukcesie (triumf w LaLiga), koszt ten wzrośnie aż do 588M€. Dopóki jednak wydatki na pensje zawodników i trenerów (limit salary cap wyznaczony FC Barcelonie przez  LaLiga na ten sezon to 489M€) oraz amortyzacje transferów piłkarzy mieszczą się w 70% rocznych przychodów klubu – wszystko jest OK.

Bilans FC Barcelona

Takie są reguły wewnętrznego, finansowego fair play, obowiązującego w LaLiga. O ile Barça nigdy nie miała i raczej mieć nie będzie problemów z FFP UEFA (maks. -30M€ różnicy między przychodami a wydatkami minus inwestycje na szkolenie w trzech sezonach), o tyle musi uwijać się ze znalezieniem dodatkowych przychodów w obliczu nadchodzącego sezonu. O co chodzi? Otóż we wrześniu 2017 Walne Zgromadzenie socios Barçy zatwierdziło rekordowy budżet: 897M€. Wliczyła do niego 144M€ netto pochodzące ze sprzedaży Neymara do PSG (222M€ minus brakująca amortyzacja). Nadzwyczajny dochód, który ciężko będzie powtórzyć latem tego roku.

Co z tego wynika? Żeby zmieścić się w 70%  finansowego fair play, Barça będzie musiała w 2018 roku znaleźć minimum 150M€ dodatkowych dochodów. Już udało się zaoszczędzić pensje Ardy, Rafinhy, Deulofeu oraz zarobić kilka milionów na sprzedaży Mascherano. Ale z drugiej strony doszła amortyzacja transferu oraz pensja Coutinho. Tak więc, żeby utrzymać poziom 900M€ przychodów, Barça musi znaleźć nowe ścieżki wpływów. I wygląda na to, że już je znalazła…

Wzrost przychodów od sezonu 2018/19 gwarantuje między innymi UEFA. Nowy format rozgrywek i większy podział pieniędzy ze sprzedaży praw TV (cykl 2018-21, szacowany na ok. 3,2 miliarda euro na sezon) powinien dać FC Barcelonie większy dochód o minimum 30%. To skok z 60M€ do 75-80M€ w przyszłym sezonie.

Co z resztą 130M€, które potrzebuje klub w tym roku? Ma je wygenerować sponsoring. Sprzedaż naming rights do Espai Barça, oraz wchodzące w życie od 2018/19 nowe umowy sponsorskie.

Espai Barca

„Jesteśmy bardzo blisko sprzedaży praw tytularnych do Espai Barça” – przyznał Bartomeu w rozmowie z „Bloomberg”. Największy i najważniejszy projekt w historii klubu ma kosztować 600 milionów euro. Zakłada renowację Camp Nou (częściowe zadaszenie i otoczenie obiektu warstwą LED), wyburzenie Miniestadi (stadionu rezerw Barçy) i wybudowanie w jego miejsce nowego Palau Blaugrana – obiektu dla pozostałych sekcji sportowych klubu (koszykówki, piłki ręcznej, futsalu i hokeja na trawie). Obok Palau Blaugrana mają zostać również zbudowane: lodowisko i akademia FCB Escola. Nowe Camp Nou ma zostać oddane do użytku w połowie 2022, a Palau Blaugrana w kwietniu 2021. Najszybciej – bo już w listopadzie tego roku – zostaną zainaugurowane FCB Megastore i nowe muzeum Barçy.

Espai Barca

Definitywny plan Espai Barça ma zostać zatwierdzony 23 marca przez ratusz Barcelony. Pierwsze prace ruszą podczas czerwcowego mundialu w Rosji. Bartomeu liczy, że sponsor za kupno naming rights do całego Espai Barça pokryje połowę kosztów jego budowy – 300M€. Czas nagli. Dlatego jeszcze przed końcem bieżącego sezonu władze klubu planują zwołać nadzwyczajne Walne Zgromadzenie. Na nim zostaną poddanie głosowaniu 3 oferty firm, z którymi Barça aktualnie prowadzi negocjacje.

Wciąż niewiadomą jest czy nowy sponsor wykupi prawa tytularne do całego Espai czy tylko do Camp Nou. I pytanie – na jak długo? Według optymistycznych wersji od sezonu 2018/19 do budżetu Barçy z tytułu naming rights ma trafić około 20M€. Umowa miałby zostać podpisana na 15 lat (do 2033 roku).

Sponsoring

Pamiętacie jeszcze koszulkę FC Barcelony bez reklamy? To był sezon 2005/06. Ostatni. Długo święconą w klubie tradycję zniesiono na rzecz loga Unicef. Pięć lat później przyszła pora na Qatar Foundation. Każdy soci Blaugrany ma na ten temat swoje zdanie. Każdy turysta i postronny obserwator również. Ja także. Nie zmienia to jednak faktu, że dziś koszulka FC Barcelony jest warta ponad 200M€. Loga sponsorów trafiły na przód, tył i rękaw koszulki. To samo zrobiono z koszulką treningową.

Od przyszłego sezonu wchodzi w życie nowy kontrakt z Nike’em. Amerykański gigant odzieżowy zamiast 65 milionów euro będzie przelewał na kontro Barçy 105M€ (rekord w światowym futbolu). A to tylko podstawa, do której trzeba doliczyć premie za ewentualne trofea (wyszczególnione poniżej). Na tym nie koniec. Kataloński klub wynegocjował z Amerykanami odzyskanie zarządzania całym biznesem retail oraz licencjami. Wpływy FCB Merchandising z tak zwanych royalties mają zatem od przyszłego sezonu wzrosnąć z 25 do 60M€.

Podsumujmy. Od rozgrywek 2018/19 główni sponsorzy (Nike i Rakuten) i szóstka z kategorii premium (umowa z Audi ma zostać przedłużona na kolejne 3 lata) będą wpłacać na konto FC Barcelony następujące, szacunkowe kwoty:

  1. Nike – 105M€ podstawy i maksymalnie 50M€ zmiennych za każdy sezon do 2028 roku
  2. Rakuten – 55M€ podstawy plus 5M€ premii za wygranie LM i 1,5M€ za triumf w LaLiga za każdy sezon do 2021
  3. Beko – 19M€ za każdy sezon do 2021
  4. Estrella Damm – 7M€ za każdy sezon do 2022
  5. CaixaBank – 5M€ za każdy sezon do 2020
  6. Gillette – 5M€ za każdy sezon do 2019
  7. Konami – 5M€ za każdy sezon do 2019
  8. Audi – 3M€ za każdy sezon plus bezpłatny wynajem aut dla piłkarzy (1,8M€) oraz roczne ubezpieczenie do 2018

Barça ma aktualnie w portfolio aż 46 sponsorów, w tym 27 regionalnych. Największy kontrakt jest podpisany z hiszpańskim Movistar (notabene sponsor globalny Realu Madryt od 2017 – 20M€/sezon), należącym do giganta telekomunikacyjnego – Telefoniki. Hiszpanie za prawa do aktywów FC Barcelony płacą co sezon 13M€. Dział marketingu katalońskiego klubu liczy, że jeszcze w tym roku uda się podpisać globalną umowę sponsorską (min. 5M€/sezon) z dużą linią lotniczą.

Reasumując – Barça potrzebuje od przyszłego sezonu stałych wpływów na poziomie 150M€. Podliczamy. Liga Mistrzów – 20M€, Espai Barça – 20M€, Nike – 40M€ podstawy, Beko – 11M€, FCB Merchandising – 35M€. W sumie: 126M€. Do tego trzeba doliczyć zmienne od głównych sponsorów, sprzedaż piłkarzy i planowany pakiet subskrypcji treści wideo na żądanie (już robi to choćby Juventus). Barça nie powinna mieć problemów ze zmieszczeniem się w finansowym fair play LaLiga.

Pozostałą treść artykułu można przeczytać na stronie Futblogger.com

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Pozwole sie nie zgodzic z autorem, poniewaz FC Barcelona juz przekroczyla limit 70% na wydatki placowe.

No proszę, kto by pomyślał, że z Bartka taki rekin biznesu?

Cyt:" Amerykański marka napojów izotonicznych opracowała system, który za pomocą bluetooth i specjalistycznych butelek może spersonalizować i kontrolować nawodnienie piłkarzy. "
Pomijając tę drobną "literówkę" autora (wszak cytat to cytat i niczego nie zmieniam) to ja jestem w małym szoku.Czego to ludzie nie wymyślą ...

I niech ktoś jeszcze powie, że Messi za dużo zarabia. Jestem pewny, że gdyby nie on i sukcesy Barcy za jego czasów wyglądałoby to zupełnie inaczej finansowo. Zapewnił klubowi ogromny rozgłos, popularność, a co za tym idzie - sponsorów.

I jak tu nie kochać Barcy :)

Śmiesznie się to czyta mając w pamięci jak to jeszcze niedawno janusze domagali się, by Laporta wrócił za stery. Pewnie dalej uważają, że tamten zrobiłby to lepiej i bez sponsorów na koszulkach... 3x HA.

Amortyzacja piłkarza... Jak to śmiesznie brzmi :) piłkarze traktowani jak przedmioty przynoszące zyski, jakich czasów dożyliśmy... :)

Czy może mi ktoś wytłumaczyć co to jest amortyzacja piłkarza ? nie do końca rozumiem ten termin.

Bardzo fajny artykuł, czytelnie i konkretnie, świadomość użytkowników na pewno na tym zyska :-)

Barcainfo juz wczoraj wrzucil:P

Bardzo przyjemny i przejrzysty artykuł. Warto czasem poczytać takie dane.

Większość osób (w tym ja) jechała po Bartomeu, nie zostawiając suchej nitki. Pawda jest taka, że ma łeb ma karku i wizję klubu na najbliższe 3 lata. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem Barcelona stanie się nie tylko najlepszym piłkarsko, ale i najlepszym finansowo klubem świata.

Super artykuł!

Trzeba przyznać że ma to sens. Bardzo fajna kasa wynegocjowana od Nike, bycie pod tym względem numerem jeden na świecie to też jednak świadczy o pewnym prestiżu. Wiem, że to tylko "estetyka", ale mam nadzieję, że sponsor tytularny Espai Barca będzie jakiś "rozsądny", mam na myśli żeby to jakoś w miarę brzmiało. Tu by mogła się odbyć taka sama dyskusja jak przy reklamie na koszulkach, ale już za stary na to jestem, teraz już wiem że bez tego się nie da pozostać w czołówce. A Camp Nou i tak zawsze pozostanie Camp Nou ;)

Ludzie jeszcze nie dawno tak jechali po Bartomeu a wychodzi że on i jego ludzie mają łeb na karku :)

"... i planowany pakiet subskrypcji treści wideo na żądanie (już robi to choćby Juventus)". A co to moze być ?

Jestem ciekaw ile taki Bartomeu zarabia miesiecznie

Przede wszystkim warto pomyśleć o zapełnieniu stadionu podczas większości meczów . W tym sezonie rekord padł w ten weekend a było to nieco ponad 85 tys . Możliwość stadionu to 98 tys . Średnia to około 60_65 tys . Więc dochód z pozostałych pustych miejsc na camp nou licząc średni koszt biletu 35 euro to daje ponad milion euro . To jest największy problem

A co z kasą na zakup Griezmanna? Arthur też tani nie będzie (ale to będą już liczyć na kolejny sezon?).

Polecam wszystkim ten artykuł ;)