Joan Laporta udzielił obszernych wypowiedzi katalońskim mediom, w których zabrał głos na temat bieżącej sytuacji Barcelony. Prezydent był pytany o możliwość kupna napastnika, sytuację Ronalda Araujo czy powrót do zasady 1:1. Wbił też parę szpilek Realowi Madryt.
Superliga i Euroliga: „Chcemy pokoju i stabilności w futbolu. Superligę zastałem i popchnąłem dalej, bo uważałem, że istniały ogromne różnice z klubami-państwami. To wszystko się przeciąga i ten brak zdefiniowania nam nie służy. Osiągnęliśmy wstępne porozumienie z Unify, ale dowiedziałem się, że stoi za tym Real. Poprawiliśmy relacje z ECA i UEFA. Zawsze trzeba dać szansę na pokój. Lepiej, żebyśmy byli wszyscy razem. Konflikt nie służy nikomu. Jeśli chodzi o Euroligę, licencja wygasa w czerwcu 2026 roku i kluby, które jej nie odnowią, stracą prawa założycielskie. Złożyliśmy propozycję odnowienia, ale z opcją wejścia NBA do Europy. Wygląda to bardzo atrakcyjnie, bo sekcja koszykówki Barçy generuje straty, a oferują nam wysokie stałe przychody, tylko że chcą zarządzać Palau. A nam trudno się na to zgodzić. Oni wiedzą, że z Barçą trzeba zawrzeć szczególne porozumienie. Chcą mieć jedną franczyzę w każdym ważnym europejskim mieście”.
Pozyskanie napastnika: „O tym powinniście rozmawiać z Deco. Zobaczymy, jak potoczy się sezon Lewandowskiego. Miał kontuzję i strzela gole. To zawodnik lubiany w szatni. Ma świetne relacje z młodymi i dobrze im doradza. Mamy piłkarzy, przy których być może potrzebujemy jakiegoś następcy. Deco nad tym pracuje, bardziej w perspektywie lata niż zimy. Jesteśmy przygotowani, by dokonać dużej inwestycji, ale nie zamierzamy wariować z transferami. Barça ma dostęp do różnych rozwiązań finansowych. Jeśli uznamy, że trzeba sprowadzić konkretnego zawodnika, który poprawi drużynę, to jasne, że możemy to zrobić, ale nie jest to konieczne. Jesteśmy zespołem o bardzo mocnym i określonym kręgosłupie. Zbyt wiele kogutów w jednym kurniku nie działa, są na to przykłady, wszyscy myślimy o tym samym. Barça może przeprowadzić każdą inwestycję, jeśli uzna to za potrzebne. Nie musimy wyrzucać pieniędzy przez okno”.
Mbappe: „Podobają mi się ci, których mam w Barçy. Mbappé jest znakomitym zawodnikiem, ale mnie podobają się nasi. Ta nowa partia z La Masii. To połączenie wychowanków z piłkarzami takimi jak Lewandowski, Raphinha czy Ferran mi się podoba. Tworzy to ducha zespołu. Nie czuję żadnego szczególnego zachwytu wobec innych piłkarzy”.
Mecz Realu: „Wczoraj byłem w domu pogrzebowym z powodu śmierci mojego teścia. Myślę, że nie byłbym prezydentem, gdyby nie on. Zawsze będę mu wdzięczny. Miałem przyjaciela, który informował mnie, jak idzie mecz Realu. Kiedy wróciłem do domu, szanse na remontadę już nie istniały”.
Transfer w zimie: „Deco pracuje. Zapewne mogą pojawić się okazje na rynku, ale Flick wiele wyciąga z naszych zawodników. Gerard Martín jako lewonożny środkowy obrońca, bardzo uniwersalny Eric. W przyszły czwartek ogłosimy przedłużenie jego kontraktu. Nie mogę powiedzieć, kogo sprowadzimy, ale będziemy przygotowani. Wszystko trzeba dogłębnie przeanalizować”.
Araujo: „Araujo trzeba wspierać. Rozmawialiśmy, okazał mi wdzięczność i powiedział, że wróci z nową motywacją. To delikatne sprawy i trzeba pozwolić działać profesjonalistom. To bardzo wrażliwy, emocjonalny człowiek. Jego ostatnia wiadomość była serdeczna i widzi, że klub go wspiera. To zawodnik, którego potrzebujemy. Nie mamy nikogo o jego charakterystyce. Jest dotknięty czerwoną kartką z Londynu. Miał pecha, że poszedł dużym impetem. Nie powinni mu pokazywać pierwszej żółtej kartki, to miało wpływ. Flick i Deco pracują nad tą sytuacją”.
Zasada 1:1: „To nie jest statyczne zdjęcie. W styczniu osiągnęliśmy wskaźnik 1:1 i uznaliśmy, że musimy przedłużyć kontrakty Lamine, Cubarsíego, Balde, Gaviego, Fermína. To sprawiło, że trochę przekroczyliśmy granice. Pozyskaliśmy Joana Garcíę i Roony’ego. Reguła 1:1 służy do przywrócenia normalności do działania, ale nie dręczy nas to zbytnio. Mamy konkurencyjną drużynę i myślę, że będziemy w stanie wszystkim dobrze zarządzać, by stać się jeszcze bardziej konkurencyjni. Wartość rynkowa zespołu jest teraz znacznie wyższa. La Masia mocno puka do drzwi. Jest wiele sposobów, by dodawać kolejne elementy”.
Zgromadzenia socios: „Wcześniej narzekaliśmy, że zgromadzenia były stacjonarne, a teraz na zdalne też są skargi. Na pewno da się to zrobić lepiej. Sposób zdalny pomógł nam jednak pod kątem kosztów. Budżet wynagrodzeń był wygórowany, a dziś jesteśmy na poziomie 54%. Nie osłabiliśmy konkurencyjności drużyny, a mamy zespół odmłodzony, o dużej wartości rynkowej. Wszystkie te wysiłki są ze sobą powiązane. Poproszono nas o odbudowę finansów, porządek instytucjonalny, popchnięcie do przodu projektu Spotify Camp Nou, stworzenie drużyny, która się podoba i ma silną obecność La Masii. I to zrobiliśmy. To daje nam siłę. Droga się nie skończyła, ale jesteśmy dumni. Każdy parametr klubu jest dziś lepszy niż w 2021, gdy przejęliśmy władzę. Taka jest rzeczywistość. A co najbardziej mnie cieszy, że wprowadziliśmy do barcelonismo radość.
Brak transparentności i stan finansów: „Powiem ci, że jej nie brakuje. Przyszliśmy w momencie, gdy spuścizna była katastrofalna. Byliśmy prawie na progu upadłości. Trzeba było zachować dwa założenia: socios nie mogą dopłacać z własnych kieszeni i Barça musi pozostać ich własnością. Wszystkie nasze umowy sponsorskie, Nike, Spotify i inni, przechodzą proces Compliance, by być zgodne z naszymi wartościami. Mogą podobać się bardziej lub mniej i niektóre są na granicy. Demokratyczna Republika Konga płaci nam dużo pieniędzy. Inne kluby pracują z Rwandą czy Kongiem. Byliśmy w sytuacji granicznej. Odzyskaliśmy wiarygodność finansową i jesteśmy w procesie redukcji zadłużenia. Pracujemy i podejmujemy odważne decyzje. Wszystko wyjaśniliśmy. Jeśli wyjaśnienia nie były wystarczająco dobre, przepraszam. Będziemy bardziej dydaktyczni. Wszystko było zatwierdzone przez zgromadzenie”.
Władze cywilne na Camp Nou i Bernabéu: „Były pewne okoliczności, które sprawiły, że premier Zapatero nie przyjechał, choć jest zadeklarowanym kibicem Barçy. Byłby mile widziany. Inni premierzy deklarowali sympatię do innych klubów. Spotykałem ich, gdy Barça osiągała tam [na Bernabéu] dobre wyniki. Real reprezentuje władzę, a Barça wolność. Nie wiem, czy w loży Bernabéu robi się interesy. Ale jest tam władza. U nas to inna historia, jesteśmy bardziej za demokracją i wolnością. Relacje z Florentino Pérezem są poprawne i uprzejme”.
Relacje z Messim: „Ludzie rozumieją się, gdy rozmawiają. Myśleliśmy o przygotowaniu mu najpiękniejszego hołdu, jaki kiedykolwiek zrobiono, i pomnika obok tych, którzy zapisali się w historii: Kubali, Cruyffa i Messiego. Leo naznaczył epokę, jest najlepszym piłkarzem w historii i w Barçy. Nie będę podsycał polemik ani spekulacji, które nie są realistyczne. Każdy może mieć swoje pomysły. Leo zawsze będzie częścią zbiorowej pamięci barcelonismo. Ma jednak kontrakt z innym klubem. Hołd musi odbyć się w momencie, w którym będzie można podziękować za wszystko, co zrobił dla Barçy. Może to być coś niezwykle pięknego, Camp Nou pełne 105 tysięcy ludzi”.
Miejsca na Camp Nou: „Planujemy zwiększyć liczbę karnetowiczów. Obecnie mamy relację 60% socios i 40% wejściówki, a po osiągnięciu 62 000 miejsc chcemy dojść do 70–30. Spotify Camp Nou to wspólne marzenie, które się spełnia. Z władzami miasta mamy bardzo dobre relacje i jestem z tego dumny. Prace idą w dobrym tempie. Jeśli nie pojawią się nieprzewidziane przeszkody, pod koniec grudnia lub na początku stycznia powinniśmy mieć gotową licencję 1C z Gol Nord i sektor Grada d'Animació. Mamy pewne wymogi techniczne i bezpieczeństwa, co do których nie wiemy, czy uda się je spełnić. Jesteśmy pierwsi, którym zależy na powrocie Grada d'Animació”.
Bilety na Eintracht: „Mamy bardzo złe doświadczenia z tym klubem. Ich kibice znają wszystkie sztuczki, by wejść na obiekt. Dostali się w różne sektory stadionu. To okropne wspomnienie. Widzieliśmy stadion pełen koszulek Eintrachtu. Wydarzyło się wiele rzeczy. Dostosowujemy wszystkie środki, by uniknąć problemów. Sprzedamy bilety tylko socios. Rozwiązaliśmy już problem z Alavés — z kodami QR nie będzie problemu. Chcemy chronić się przed odsprzedażą i uniknąć sytuacji, w której stadion zapełni się Niemcami”.
Start w wyborach: „Nie zrobiłbym Putina ani Maduro. Prezydent może odbyć dwa mandaty z rzędu, nie więcej. Cenię demokrację Mógłbym startować ponownie po przerwie, ale tego nie planuję. To nie byłoby właściwe. Mam już swoje lata”.
Komentarze (5)