Barcelona kilkukrotnie wypożyczała Jeana-Claiar Todibo, by ostatecznie sprzedać go do Nicei za 8,5 miliona euro, ale zagwarantowała sobie również 20% zysku od kolejnego transferu Francuza. Obrońca odbudował się w West Hamie i po raz kolejny przyniesie zysk Barçy.
Kibice Barcelony przywykli do tego, że zarząd nie potrafi drogo sprzedawać swoich piłkarzy. Niechciani zawodnicy często byli wypychani z klubu za bezcen, byle tylko można było pozbyć się ich pensji z listy płac. Od kilku lat Barça stosuje jednak strategię polegającą na zagwarantowaniu sobie odpowiedniego procentu z kolejnej sprzedaży zawodnika, co przynosi wymierne efekty.
Kolejnym piłkarzem, który po kilku latach zasili kasę Blaugrany jest Todibo. Ubiegłego lata Nicea wypożyczyła obrońcę do West Hamu z opcjonalną klauzulą wykupu wynoszącą 40 milionów euro. Francuz stał się w Londynie ważną postacią i w minionym sezonie spędził na murawie prawie dwa tysiące minut. Angielskie media informują, że West Ham zdecydował się na aktywowanie klauzuli co oznacza, że Barça zainkasuje osiem milionów euro.
Według Mundo Deportivo oprócz 8,5 miliona euro za transfer do Nicei i kolejnych 8 milionów po wykupie obrońcy przez West Ham, Barça pobrała również opłaty za wypożyczenia do Benfiki i Nicei na łączną kwotę 3,5 miliona, co daje pokaźny zysk wynoszący 20 milionów euro. To duży zastrzyk gotówki dla klubowego budżetu i kolejne potwierdzenie, że strategia zapisywania w kontraktach gwarancji zysku od kolejnej sprzedaży jest korzystna. Oprócz Todibo Barcelona zarobiła w taki sposób na Nico Gonzálezie, Alexie Valle, Estanisie Pedroli czy Alexie Collado.
Aktualizacja
6 czerwca
13:22 Oficjalnie: Jean-Clair Todibo dołączy do West Hamu od 1 lipca tego roku. Angielski kub wydał komunikat, w którym poinformował o transferze Francuza.
Komentarze (16)