Valencia ogrywa Real Madryt na Bernabéu po 17 latach! [WIDEO]

Dariusz Maruszczak

5 kwietnia 2025, 18:20

120 komentarzy

Fot. Getty Images

Po emocjonalnym rollercoasterze na Bernabéu Real Madryt ostatecznie przegrał z walczącą o utrzymanie Valencią po spotkaniu, w którym nie zabrakło kontrowersji. Tym samym Barcelona w dzisiejszym spotkaniu z Betisem stoi przed szansą na powiększenie przewagi nad Los Blancos.

Carlo Ancelotti posłał do gry w bramce debiutanta Frana Gonzáleza. Wynikało to z kontuzji Thibaut Courtois i ostatnich problemów zdrowotnych Andrija Łunina. Włoski szkoleniowiec postanowił też dać odpocząć paru innym zawodnikom przed rywalizacją z Arsenalem, w tym Asencio czy Rodrygo. 

Mecz już od samego początku wzbudzał duże emocje. W 11. minucie Kylian Mbappe padł w polu karnym a Guillermo Cuadra Fernández wskazał na jedenasty metr. Sędzia VAR ostrzegł arbitra głównego o możliwej pomyłce, ale ten, po obejrzeniu sytuacji na monitorze, podtrzymał swoje zdanie. Sytuacja była mocno kontrowersyjna, bo wyglądało na to, że defensor Valencii biegł równolegle do Mbappe, a Francuz szukał kontaktu z jego nogą i w ten sposób doszło do upadku, mimo że gracz Los Che trzymał też rękę na ramieniu napastnika. Archivo VAR kategorycznie stwierdza, że to nie jest rzut karny.

Los oddał jednak Valencii to, co zabrał. Strzał Viníciusa z jedenastego metra obronił Mamardaszwili, a chwilę potem goście objęli prowadzenie. Do siatki trafił Diakhaby, który wygrał pojedynek główkowy z Rüdigerem. Bohater Valencii nie popisał się pod własnym polem karnym, gdy tym razem skierował futbolówkę do własnej siatki, ale VAR wskazał na spalonego Mbappe, do którego kierowana była wcześniej piłka. Goście zatem wciąż prowadzili. Mógł to zmienić Mbappe, jednak jego pierwszy strzał z dystansu w świetnym stylu obronił Mamardaszwili, a potem Francuz trafił w słupek. Do przerwy było 1:0 dla Valencii.

Real odrobił straty już na samym początku rywalizacji w drugiej połowie. W 50. minucie piłka po dośrodkowaniu spadła pod nogi Viníciusa, który z bliska umieścił ją w siatce. Los Blancos kreowali sobie kolejne okazje do strzelenia gola, ale długimi fragmentami to się nie udawało. Świetnie w bramce spisywał się Mamardaszwili, który tylko w sobie znany sposób obronił uderzenie z bliska Valverde. Widoczni byli też sędziowie. Tym razem nie wyrzucili z boiska Sadiq po ostrym wejściu w Valverde, choć według Archivo VAR powinno to uczynić.

Real dążył do zwycięstwa i co jakiś czas meldował się w polu karnym rywala, ale to Valencia zadała decydujący cios. Szybka akcja w 95. minucie zakończyła się trafieniem Hugo Duro po świetnym dośrodkowaniu Rafy Mira. Po długim podaniu w pole karne Los Blancos mogli jeszcze wyrównać, jednak Mamardaszwili znów zatrzymał gracza gospodarzy, tym razem Rüdigera. Valencia wygrała 2:1 i po raz pierwszy od 17 lat zwyciężyła na Bernabéu.

Wynik tego spotkania sprawia, że Barcelona stoi przed idealną szansą na powiększenie przewagi nad Realem, która po tej kolejce będzie wynosić co najmniej trzy punkty.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (120)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy