Wobec kontuzji Ronalda Araujo i Andreasa Christensena, a także możliwego odejścia Erica Garcíi jedynymi dostępnymi środkowymi obrońcami Barçy zostaną 17-letni Pau Cubarsí i 33-letni Iñigo Martínez, a także Jules Koundé, który zadomowił się jednak na pozycji prawego obrońcy. Może się jednak okazać, że to grono jeszcze się zmniejszy.
Jak donosi Loïc Tanzi na łamach L'Equipe, Al-Ittihad poszukuje nowego środkowego obrońcy i pracuje nad pozyskaniem Danilo Pereiry z Paris Saint-Germain. Portugalczyk nie jest jednak jedyną opcją na liście życzeń saudyjskiego klubu. Według dziennikarza klub Karima Benzemy interesuje się także Iñigo Martínezem z FC Barcelony.
Przyszłość Iñigo Martíneza przed startem ligi nie była pewna, ponieważ musiał on zostać ponownie zarejestrowany. Hansi Flick domagał się jednak, aby baskijski obrońca został zgłoszony do gry w pierwszej kolejności i tak też się stało. Zarówno trener, jak i zawodnik chcieli kontynuować współpracę.
Iñigo nie zaprezentował się z dobrej strony w pierwszym meczu ligowym z Valencią na Mestalla, lecz wobec kontuzji w skłądzie, m.in. Andreasa Christensena, prawdopodobnie znów znajdzie się on w wyjściowej jedenastce na mecz przeciwko Athleticowi, swojemu byłemu klubowi, na Montjuïc. Trudno wyobrazić sobie, aby w obecnej sytuacji Flick zgodziłby się na odejście 33-latka, choć z drugiej strony dla Barcelony byłaby to z pewnością kolejna spora oszczędność w limicie wynagrodzeń.
AKTUALIZACJA
26 sierpnia
23:09 Dziennikarz Rudy Galetti podaje, że Al-Ittihad kontaktowało się z Iñigo Martínezem. Toni Juanmarti ze Sportu potwierdza zainteresowanie saudyjskiego klubu, ale dodaje, że piłkarz chce zostać w Barcelonie i nie rozważa zmiany klubu. Barça też nie zastanawia się nad odejściem weterana i mogłaby pomyśleć o ułatwieniu mu odejścia tylko w przypadku pozyskania następcy.
Komentarze (19)