Messi: Mógłbym grać w piłkę nożną za darmo

Ola

18 sierpnia 2013, 13:27

Maxim

166 komentarzy

Czasopismo Maxim przeprowadziło krótki wywiad z zawodnikiem Barcelony, Leo Messim. Argentyńczyk opowiadał m.in. o nadchodzącym sezonie, mistrzostwach świata i wielu faktach ze swojego życia.

Maxim: Cierpisz na niedobór hormonu, co uniemożliwiło ci prawidłowy wzrost - czy nigdy nie myślałeś, by z tego powodu zrezygnować z profesjonalnej kariery?
Leo Messi: Żaden klub w Argentynie nie chciał zapłacić za moje zastrzyki, mój ojciec pracował w trzech miejscach, jednak były one bardzo drogie i nie było nas na nie stać. Później Barcelona zaoferowała, że zapłaci za moje leczenie i nigdy już nie patrzyłem w przeszłość.

Akademia Barcelony, La Masía, ukształtowała kilku fantastycznych piłkarzy. Jaka jest jej tajemnica?
Oczywiście piłkarskie wartości, jakie nam wpajają, są widoczne dla wszystkich, ale oni uczą nas o wiele więcej. Na przykład, szacunku i bycia przyzwoitą osobą. Od pierwszego dnia mówią ci, że jeśli chcesz być najlepszy, nie chodź po klubach nocnych!

Już tak wiele wygrałeś - jak utrzymujesz motywację?
Nieważne, co osiągnąłeś, każdy sezon to nowy sezon. To, co osiągnąłeś w zeszłym roku, już nie ma znaczenia. Nigdy nie patrzę wstecz na to, co zdobyłem, ponieważ zawsze spoglądam w przyszłość. Na to, co zrobiłem w przeszłości będę mógł spojrzeć, gdy zakończę karierę, ale dopóki to nie nastąpi, trzeba być skoncentrowanym.

Co dalej będzie z Barceloną?
Mamy nowego trenera i chcemy odnosić sukcesy w tym sezonie. Smutne były okoliczności odejścia Tito, ale wszyscy stoją murem za nowym szkoleniowcem. Chcemy w tym sezonie odnosić sukcesy w Hiszpanii i w Europie.

Jak radzisz sobie z przeciwnikami, którzy ciągle chcą cię sfaulować? Łatwo jest zachować opanowanie?
Ja zawsze miałem taki sam styl gry. Nie możesz cały mecz się martwić o to, czy cię skopią. Po prostu gram swoje i pozwalam sędziom wykonywać ich pracę.

Jak bardzo ekscytujesz się nadchodzącymi Mistrzostwami Świata w Brazylii?
Dla każdego zawodnika gra na mundialu to najwyższy poziom. To ważne, bym odnosił sukcesy z moim krajem, tak samo jak z Barceloną. Zdajesz sobie sprawę, że jako piłkarz nie będziesz miał wielu szans na grę na mistrzostwach świata, więc musisz chwytać okazję, kiedy ci się ona przytrafia.

Jak sądzisz, jakie szanse ma Argentyna i kto będzie jej głównym rywalem?
Hiszpania od pięciu czy sześciu lat jest jedną z najlepszych drużyn i znowu będzie bardzo silna. Brazylia będzie się czuła pewnie, grając u siebie i podejrzewam, że Niemcy również będą bardzo mocni.

Naprawdę rywalizujesz z Ronaldo o to, kto jest najlepszy na świecie?
W ogóle. To dobry chłopak i wspaniały zawodnik, który może zmienić oblicze każdego meczu. On robi swoje, a ja jestem całkowicie skoncentrowany na odnoszeniu sukcesów z Barceloną.

Jak na jednego z najsłynniejszych sportowców na ziemi masz dość skromny styl życia, prawda?
To nie przypadek, że w Barcelonie żyjemy skromnie i odnosimy sukcesy. Wiemy, że jesteśmy piłkarzami, a nie gwiazdami kina. Nie chcemy żyć jak gwiazdy filmowe. Jeśli nie trenujemy lub nie gramy meczów, spędzamy czas w domu z naszymi rodzinami.

Co robisz, żeby się zrelaksować?
Mam teraz syna, więc kocham się z nim bawić. Poza tym spędzam czas w domu z przyjaciółmi i rodziną, robiąc normalne rzeczy, jak oglądanie filmów czy granie na konsoli.

Jesteś jednym z najlepiej opłacanych sportowców na świecie, ale powiedziałeś też, że kochasz sport tak bardzo, że mógłbyś grać za darmo. Daj spokój, naprawdę?
Oczywiście pieniądze usuwają zmartwienia z naszego życia i pozwalają ci zabezpieczyć rodzinę, ale jeśli miałbym wybrać między profesjonalną grą w piłkę za darmo a innym zawodem, wtedy zawsze wybrałbym piłkę nożną.

Sponsoruje cię Dolce and Gabbana. Kto jest najbardziej stylowym piłkarzem w Barcelonie?
Gerard Piqué jest bardzo modnym facetem. On jest przyzwyczajony do sesji zdjęciowych.

Jaka jest najbardziej szalona rzecz, jaką zrobił twój fan?
Leciałem z Argentyny do Wenezueli, zauważyli mnie, choć wszedłem na pokład jako pierwszy. Załoga samolotu zaprowadziła mnie do kabiny pilota, z którym spędziłem większą część lotu, odpoczywając.

Masz grono fanów na całym świecie. Który kraj najlepiej cię przywitał?
Powitanie, jakie otrzymałem w Indiach, było szalone. To nie jest nawet główny sport w ich kraju, ja wysiadłem z samolotu w nocy, a na lotnisku były tysiące fanów w koszulkach Messiego.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (166)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze