Wszystko wskazuje na to, iż Jordi Alba będzie pierwszym transferem FC Barcelony przed sezonem 2012/13. Młody Katalończyk jest bliski powrotu do swojego macierzystego klubu choć na pierwszy rzut oka sprawa jego kontraktu z Valencią wygląda na skomplikowaną.
Po przeanalizowaniu sytuacji piłkarza, okazuje się, że o pozyskanie 22-latka może być łatwiej niż niektórym się wydaje. Scenariusz dotyczący Alby wygląda tak: Obrońca negocjuje nową, lepszą umowę z Los Ches, jednak nowy kontrakt ma zawierać tzw. klauzulę Maty, który ułatwi jego ewentualne odejście. Na czym polega zapis? Nowy kontrakt ma poprawić zarobki defensora i jednocześnie sprawić, iż podczas okienka transferowego piłkarz może odejść do innego klubu za kwotę niższą niż ta zapisana w klauzuli.
Identycznie wyglądała sprawa Juana Manuela Maty, który przed transferem do Chelsea podpisał nowy kontrakt z Valencią. Barcelona jest świadoma, iż taki obrót sprawy dla katalońskiego Klubu może być korzystny.
Polityka oszczędnościowa Sandro Rosella nie powinna stanąć na przeszkodzie transfery Alby, który szybko mógłby stać się ważną częścią zespołu prowadzonego przez Pepa Guardioli. Sztab szkoleniowy Mistrza Hiszpanii jest wielkim zwolennikiem powrotu wychowanka na Camp Nou. Katalończyk jest piłkarzem podobnym do Daniego Alvesa, który jest defensorem z wielkim walorami ofensywnymi. Jego wszechstronność, dyspozycja w ataku czy umiejętność zmiany tempa gry przypadła do gustu zwłaszcza Guardioli.
Misterowi podoba się również charakter Alby, który na boiska wyróżnia się wielką ambicją. Ustawienie w jednej linii defensywnej Daniego Alvesa (prawa strona) oraz Jordiego Alby (lewa strona) może być śmiercionośną bronią podczas ataku zespołu.
Grudzień był kluczowym miesiącem
Okazuje się, iż rozmowy w sprawie transferu Alby na Camp Nou trwają od dłuższego czasu. Już w grudniu ubiegłego roku kataloński Klub kontaktował się ze środowiskiem piłkarza w celu określenia predyspozycji, co do przyszłości młodego defensora. Barcelona jest świadoma, iż Valencia chce przedłużyć kontrakt ze swoim zawodnikiem, który jest jednym z najgorzej opłacanych graczy w zespole, ale jego formuła jest korzystna dla Blaugrany.
Jordi Alba jest bliski transferu do swojego rodzimego klubu. Wydaje się, iż Barça jest świadoma sytuacji w jakiej znajduje się jej wychowanek i zapłacenie ‘nowej' klauzuli zapisanej przy ewentualnym przedłużeniu umowy nie będzie problemem.
Komentarze (39)