Nie trzeba było długo czekać po meczu z Celtą na bramkę numer 300 w lidze Leo Messiego. Udało mu się to osiągnąć już w kilka dni później, w starciu ze Sportingiem Gijon.
Nie osiągnął tego dorobku w starciu z zespołem z Vigo, ponieważ zdecydował się nie oddawać strzału z rzutu karnego, a jedynie podać do Luisa Suáreza. Podobnie uczynił niegdyś sam Johan Cruyff.
Wczoraj jednak udało mu się ustrzelić jubileuszowe trafienie w Primera División. To nie był zwykły gol, ale jednocześnie bardzo zbliżony do stylu w którym Messi zdobył wiele bramek dla Barcelony. Niskie uderzenie w róg bramki z okolic szesnastego metra, przy podkręceniu piłki, nie dało szans bramkarzowi gospodarzy Ivanowi Cuellarowi.
Na tym jednak Argentyńczyk nie poprzestał. Kilka minut później znowu trafił, wcielając się w egzekutora po świetnym odegraniu od Luisa Suáreza. Tym samym Leo miał już na koncie 301 bramek w lidze.
Średnia 0,90 goli na mecz doskonale obrazuje wielki wpływ Messiego na grę Barcelony i historię całej ligi, której Argentyńczyk stał się najlepszym snajperem w dziejach, wyprzedzając 22 listopada 2014 roku Telmo Zarrę, gdy zdobywał hattricka w zwycięskim starciu z Sevillą.
Na ten dorobek składają się 172 gole zdobyte w 167 meczach na Camp Nou i 129 bramek w spotkaniach wyjazdowych. We wszystkich rozgrywkach Messi ma już na koncie 439 trafienia w 511 występach, odkąd jako 17-latek zadebiutował w starciu z Espanyolem 16 października 2004 roku.
Komentarze (66)