Na konferencji prasowej po meczu z Olympiakosem w Pireusie Ernesto Valverde żałował, że Barcelonie nie udało się wywalczyć dziś awansu do 1/8 finału Ligi Mistrzów, jednak pochwalił pracę zespołu w spotkaniu z mistrzem Grecji.
Mecz: "Brakowało nam skuteczności. Staraliśmy się dotrzeć pod bramkę rywali dzięki utrzymywaniu się w posiadaniu piłki. Przeciwnicy wykonali znakomitą pracę w defensywie i próbowali nam zagrozić za pomocą kontrataków. Wspierała ich w tym publiczność. Już widzicie, jacy tu są kibice. Chcieliśmy zapewnić sobie matematyczny awans, ale nie udało się. Wykonaliśmy krok do przodu, jednak nie taki, jaki chcieliśmy. Zawodnicy dali z siebie wszystko".
Zamknięta obrona: "Problemem w takich przypadkach jest to, że w jednym miejscu spotyka się wielu piłkarzy. Pokonywanie bardzo zamkniętych linii obronnych jest najtrudniejsze w piłce nożnej. Wszystko inne jest prostsze".
Sergi Roberto i Deulofeu: "Miałem możliwość wystawienia w pierwszym składzie Sergiego lub Deulofeu i mając na uwadze typ meczu, postawiłem na Sergiego, który potrafi grać między liniami i wykonuje bardzo dobrą pracę. Myślałem o wprowadzeniu Deulofeu później, ale wydarzyło się to nieszczęście związane z kontuzją Sergiego".
Hołd ze strony kibiców i władz Olympiakosu: "To zawsze emocjonujące. Grecy są bardzo przyjaźni, zawsze to odczuwałem. Byli wobec mnie bardzo cierpliwi. To było dla mnie bardzo emocjonujące".
Komentarze (10)