Remis na koniec roku; FC Barcelona - Athletic 0:0
Po dość nudnym meczu, Barcelona zremisowała bezbramkowo z Athlétikiem Bilbao. Piłkarze z Baskonii przyjechali na Camp Nou z zamiarem nie przegrania meczu i swojego dopięli. Barcelona przez cały mecz uderzała głową w mur ustawiony na szesnastym metrze, tuż przed polem karnym rywali. Nie pomogli nawet wprowadzeni w drugiej połowie Lionel Messi i David Villa.
Spotkanie już od pierwszych minut było podobne do innych z tego sezonu. Barcelona od razu narzuciła swój rytm gry i spokojnie rozgrywała piłkę czekając na okazję do zadania ciosu. Pierwszą próbę podjął Bojan Krkić, którego strzał pewnie obronił Gorka Iraizoz w siódmej minucie. Pomimo posiadanej przewagi, Barça nie potrafiła stworzyć sobie więcej dogodnych sytuacji. Większość akcji była przerywana na szesnastym metrze, tuż przed polem karnym Athlétiku, a sami rywale nie kwapili się do jakichkolwiek szarż w pole karne przeciwników.
W 24. minucie impuls do dalszego nacierania na bramkę Bilbao dał Iniesta, który oddał potężny strzał na bramkę Iraizoza, ale dobrze ustawiony golkiper gości przerzucił futbolówkę nad bramką. Chwilę później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, niecelnie główkował Gerard Piqué. W 31. minucie gorąco przez chwilę było pod bramką Pinto, kiedy to po kilku rykoszetach w sytuacji sam na sam mógł znaleźć się piłkarz Bilbao, ale bramkarz Barcelony dobrze wyszedł z bramki. W 37. minucie Pinto znów miał sporo pracy i świetnie sparował na rzut rożny strzał głową Gurpegui. Tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego w tej połowie dynamiczną akcję lewą stroną przeprowadził Pedro, dograł piłkę wzdłuż bramki, ale nie miał kto zamknąć akcji i na przerwę obie drużyny schodziły z czystym kontem.
Po rozpoczęciu drugiej połowy dwie akcje przeprowadzili goście, ale w obu przypadkach skończyło się na niecelnym, ostatnim podaniu. W 50. minucie niecelnie uderzał Xavi Hernández, a chwilę później Pep Guardiola postanowił wspomóc swój zespół i na boisku zameldował się Lionel Messi w miejsce Seydou Keity, a dziesięć minut później wprowadził Davida Villę.
Zmiany jednak nie przynosiły pożądanego efektu. Athlétic Bilbao w dalszym ciągu broniło się całym zespołem przed własnym polem karnym, a Barcelona waliła głową w mur i nie mogła nic wskórać. Dopiero w 88, minucie Barça stworzyła sobie okazję by zdobyć gola. Piłkę nad obrońcami podciął Messi i na siódmym metrze przed bramką znalazł się Piqué. Gdyby to był Villa, zapewne Blaugrana cieszyłaby się z gola, a tak, obrońca uderzył tylko obok bramki. Ostatecznie głęboka defensywa Bilbao przyniosła efekt i piłkarze Athlétiku dowieźli upragniony remis.
Ostatni mecz 2010 roku nie urzekł. Barcelona starała się grać swoją piłkę, ale autobus jaki ustawili piłkarze baskijskiej drużyny skutecznie uprzykrzał życie podopiecznym Pepa Guardioli. Momentami można było odnieść wrażenie, że zawodnicy myślami są już przy wigilijnych stołach i nie ma się co dziwić. Bezbramkowy remis nie premiuje żadnej z drużyn i wszystko rozstrzygnie się za dwa tygodnie w Bilbao.
FC Barcelona: Pinto, Alves, Piqué, Abidal, Maxwell, Xavi, Mascherano (78' Adriano), Keita (53' Messi), Pedro, Bojan (62' Villa), Iniesta
Athlétic Bilbao: Iraizoz, Koikili, Ustaritz, San José, Iturraspe (73' Orbaiz), Gabilondo, Susaeta, Iraola, Gurpegui, J.Martínez (54' Muniain), Igor
Żółte kartki: Piqué (Barcelona), J.Martínez, Ustartiz, Orbaiz (Athlétic)
Sędzia: Antonio Miguel Matheu Lahoz
Widzów: 45207
Spotkanie już od pierwszych minut było podobne do innych z tego sezonu. Barcelona od razu narzuciła swój rytm gry i spokojnie rozgrywała piłkę czekając na okazję do zadania ciosu. Pierwszą próbę podjął Bojan Krkić, którego strzał pewnie obronił Gorka Iraizoz w siódmej minucie. Pomimo posiadanej przewagi, Barça nie potrafiła stworzyć sobie więcej dogodnych sytuacji. Większość akcji była przerywana na szesnastym metrze, tuż przed polem karnym Athlétiku, a sami rywale nie kwapili się do jakichkolwiek szarż w pole karne przeciwników.
W 24. minucie impuls do dalszego nacierania na bramkę Bilbao dał Iniesta, który oddał potężny strzał na bramkę Iraizoza, ale dobrze ustawiony golkiper gości przerzucił futbolówkę nad bramką. Chwilę później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, niecelnie główkował Gerard Piqué. W 31. minucie gorąco przez chwilę było pod bramką Pinto, kiedy to po kilku rykoszetach w sytuacji sam na sam mógł znaleźć się piłkarz Bilbao, ale bramkarz Barcelony dobrze wyszedł z bramki. W 37. minucie Pinto znów miał sporo pracy i świetnie sparował na rzut rożny strzał głową Gurpegui. Tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego w tej połowie dynamiczną akcję lewą stroną przeprowadził Pedro, dograł piłkę wzdłuż bramki, ale nie miał kto zamknąć akcji i na przerwę obie drużyny schodziły z czystym kontem.
Po rozpoczęciu drugiej połowy dwie akcje przeprowadzili goście, ale w obu przypadkach skończyło się na niecelnym, ostatnim podaniu. W 50. minucie niecelnie uderzał Xavi Hernández, a chwilę później Pep Guardiola postanowił wspomóc swój zespół i na boisku zameldował się Lionel Messi w miejsce Seydou Keity, a dziesięć minut później wprowadził Davida Villę.
Zmiany jednak nie przynosiły pożądanego efektu. Athlétic Bilbao w dalszym ciągu broniło się całym zespołem przed własnym polem karnym, a Barcelona waliła głową w mur i nie mogła nic wskórać. Dopiero w 88, minucie Barça stworzyła sobie okazję by zdobyć gola. Piłkę nad obrońcami podciął Messi i na siódmym metrze przed bramką znalazł się Piqué. Gdyby to był Villa, zapewne Blaugrana cieszyłaby się z gola, a tak, obrońca uderzył tylko obok bramki. Ostatecznie głęboka defensywa Bilbao przyniosła efekt i piłkarze Athlétiku dowieźli upragniony remis.
Ostatni mecz 2010 roku nie urzekł. Barcelona starała się grać swoją piłkę, ale autobus jaki ustawili piłkarze baskijskiej drużyny skutecznie uprzykrzał życie podopiecznym Pepa Guardioli. Momentami można było odnieść wrażenie, że zawodnicy myślami są już przy wigilijnych stołach i nie ma się co dziwić. Bezbramkowy remis nie premiuje żadnej z drużyn i wszystko rozstrzygnie się za dwa tygodnie w Bilbao.
FC Barcelona: Pinto, Alves, Piqué, Abidal, Maxwell, Xavi, Mascherano (78' Adriano), Keita (53' Messi), Pedro, Bojan (62' Villa), Iniesta
Athlétic Bilbao: Iraizoz, Koikili, Ustaritz, San José, Iturraspe (73' Orbaiz), Gabilondo, Susaeta, Iraola, Gurpegui, J.Martínez (54' Muniain), Igor
Żółte kartki: Piqué (Barcelona), J.Martínez, Ustartiz, Orbaiz (Athlétic)
Sędzia: Antonio Miguel Matheu Lahoz
Widzów: 45207
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (698)