Nie będzie transferu obrońcy: Pep stawia na wychowanków
Po odejściu z klubu Rafaela Márqueza oraz Dmytro Czyhrynskiego trzeba szukać zastępców na pozycję środkowego obrońcy. Pep Guardiola nie ma najmniejszych wątpliwości. Transfer defensora z innego klubu nie jest potrzebny, nowi obrońcy pierwszego zespołu Barçy są w drużynie rezerw. Trzech wybrańców, którzy będą mieli szansę na stałe zadomowić się w pierwszym zespole to Andreu Fontàs, Sergi Gómez i Marc Muniesa.
Poparcie dla takiego pomysłu wyraził podczas swojej prezentacji Andoni Zubizarreta. Na konferencji prasowej w Korei informację o wybraniu defensorów Barçy B do pierwszego zespołu potwierdził sam Pep Guardiola. Dyspozycja trójki młodych zawodników podczas pre seasonu ostatecznie przekonała szkoleniowca Blaugrany, iż warto zaufać piłkarzom z cantery.
Według trzech wychowanków Barçy kluczowym elementem potrzebnym do gry w pierwszym zespole jest wyprowadzanie piłki.
Andreu Fontàs - Przemianowany na defensora
Fontàs jest najstarszym (20 lat), ale i najlepiej wyprowadzającym piłkę zawodnikiem spośród całej trójki. "Grałem jako pomocnik, jednak dwa sezony temu Luis Enrique ustawił mnie na środku obrony. Trochę się obawiałem, wiedziałem, że to będzie ciężki sezon, tym bardziej, że był to mój pierwszy rok po przyjściu z sekcji młodzieżowej. Z czasem się jednak przyzwyczaiłem i w obronie grało mi się bardzo dobrze", mówi Fontàs.
Zawodnik pochodzący z Banyoles przyznaje, iż obecna sytuacja sprawia, iż o awans do pierwszego zespołu będzie nieco łatwiej: "Odeszło dwóch zawodników, dlatego mamy większą szansę na grę w razie absencji innych piłkarzy."
Marc Muniesa - Pedro i Busquets przykładem
Młodziutki Muniesa miał już okazję zadebiutować w oficjalnym meczu pierwszego zespołu. Marc zagrał w ostatnim spotkaniu ligowym sezonu 2008/09 z Osasuną: "W klubie jestem od dzieciństwa. Nigdy nie myślałem, że mógłbym grać dla pierwszego zespołu, ale z każdym dniem jestem coraz bliżej. Po odejściu ważnych piłkarzy grających na naszej pozycji będziemy mieli więcej okazji do gry", mówi Muniesa.
Dla 18-latka przykładem są Pedro Rodriquez oraz Sergio Busquets, obecnie bardzo ważni piłkarze w zespole Pepa Guardioli: "W ciągu dwóch sezonów awansowali z Tercera Division do pierwszego zespołu stając się jego ważnymi elementami. To dwa godne naśladowania przykłady. Uważam, ze rywalizacja z kolegami z cantery jest dobra".
Styl gry środkowego defensora Barçy według Muniesy to: "Dobre czucie piłki i kontrola przy jej wyprowadzaniu. W obronie musisz być bardzo uważny i nie możesz nigdy tracić koncentracji. Staram się spełniać te wymagania."
Sergi Gómez - nagrodzony za dramatyczne play-offy
Sergi Gómez jest najmłodszym spośród trójki kandydatów (dzień młodszy od Muniesy), jest także najmniej doświadczony. Do zespołu rezerw dołączył stosunkowo niedawno, ale jego spektakularne występy w fazie play-off w walce o awans do Segunda Division nie uszły uwadze Guardioli. Młody zawodnik świetnie spisuje się także w meczach pre seasonu: "Jeśli na początku sezonu ktoś powiedziałby mi, że będę grał w fazie play-off to na pewno bym nie uwierzył", mówi Sergi.
Wiara i zaufanie umiejętnościom zawodników z cantery jest pozytywnym bodźcem dla wszystkich wychowanków: "Wiemy, że klub może Cię potrzebować w każdej chwili i musisz być na to przygotowany. Filozofię Barçy mamy wpajaną od początku dlatego dla mnie nie ma różnicy pomiędzy Barçą B, a pierwszym zespołem. Wszyscy trzej rozumemy czego się od nas oczekuje i mamy nadzieję udowodnić to już w najbliższym sezonie grając w pierwszym zespole."
[źródło: fcbarcelona.cat]
Poparcie dla takiego pomysłu wyraził podczas swojej prezentacji Andoni Zubizarreta. Na konferencji prasowej w Korei informację o wybraniu defensorów Barçy B do pierwszego zespołu potwierdził sam Pep Guardiola. Dyspozycja trójki młodych zawodników podczas pre seasonu ostatecznie przekonała szkoleniowca Blaugrany, iż warto zaufać piłkarzom z cantery.
Według trzech wychowanków Barçy kluczowym elementem potrzebnym do gry w pierwszym zespole jest wyprowadzanie piłki.
Andreu Fontàs - Przemianowany na defensora
Fontàs jest najstarszym (20 lat), ale i najlepiej wyprowadzającym piłkę zawodnikiem spośród całej trójki. "Grałem jako pomocnik, jednak dwa sezony temu Luis Enrique ustawił mnie na środku obrony. Trochę się obawiałem, wiedziałem, że to będzie ciężki sezon, tym bardziej, że był to mój pierwszy rok po przyjściu z sekcji młodzieżowej. Z czasem się jednak przyzwyczaiłem i w obronie grało mi się bardzo dobrze", mówi Fontàs.
Zawodnik pochodzący z Banyoles przyznaje, iż obecna sytuacja sprawia, iż o awans do pierwszego zespołu będzie nieco łatwiej: "Odeszło dwóch zawodników, dlatego mamy większą szansę na grę w razie absencji innych piłkarzy."
Marc Muniesa - Pedro i Busquets przykładem
Młodziutki Muniesa miał już okazję zadebiutować w oficjalnym meczu pierwszego zespołu. Marc zagrał w ostatnim spotkaniu ligowym sezonu 2008/09 z Osasuną: "W klubie jestem od dzieciństwa. Nigdy nie myślałem, że mógłbym grać dla pierwszego zespołu, ale z każdym dniem jestem coraz bliżej. Po odejściu ważnych piłkarzy grających na naszej pozycji będziemy mieli więcej okazji do gry", mówi Muniesa.
Dla 18-latka przykładem są Pedro Rodriquez oraz Sergio Busquets, obecnie bardzo ważni piłkarze w zespole Pepa Guardioli: "W ciągu dwóch sezonów awansowali z Tercera Division do pierwszego zespołu stając się jego ważnymi elementami. To dwa godne naśladowania przykłady. Uważam, ze rywalizacja z kolegami z cantery jest dobra".
Styl gry środkowego defensora Barçy według Muniesy to: "Dobre czucie piłki i kontrola przy jej wyprowadzaniu. W obronie musisz być bardzo uważny i nie możesz nigdy tracić koncentracji. Staram się spełniać te wymagania."
Sergi Gómez - nagrodzony za dramatyczne play-offy
Sergi Gómez jest najmłodszym spośród trójki kandydatów (dzień młodszy od Muniesy), jest także najmniej doświadczony. Do zespołu rezerw dołączył stosunkowo niedawno, ale jego spektakularne występy w fazie play-off w walce o awans do Segunda Division nie uszły uwadze Guardioli. Młody zawodnik świetnie spisuje się także w meczach pre seasonu: "Jeśli na początku sezonu ktoś powiedziałby mi, że będę grał w fazie play-off to na pewno bym nie uwierzył", mówi Sergi.
Wiara i zaufanie umiejętnościom zawodników z cantery jest pozytywnym bodźcem dla wszystkich wychowanków: "Wiemy, że klub może Cię potrzebować w każdej chwili i musisz być na to przygotowany. Filozofię Barçy mamy wpajaną od początku dlatego dla mnie nie ma różnicy pomiędzy Barçą B, a pierwszym zespołem. Wszyscy trzej rozumemy czego się od nas oczekuje i mamy nadzieję udowodnić to już w najbliższym sezonie grając w pierwszym zespole."
[źródło: fcbarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (41)