Cruyff: Nie będę problemem dla Barçy, sprawa jest zamknięta
Były trener Barcelony Johan Cruyff zamknął drzwi do pojednania z obecnym zarządem FC Barcelona. Holender, któremu zarząd Joana Laporty przyznał tytuł honorowego prezydenta klubu, został zawieszony do momentu odbycia się referendum w tej sprawie.
"Mogli do mnie zadzwonić albo napisać list przed podjęciem jakichkolwiek kroków" - powiedział były zawodnik i trener Barcelony, który poczuł się bardzo urażony działaniami Sandro Rosella i całego obecnego zarządu. Tuż po zaprzysiężeniu nowego zarządu, klub poprosił Cruyffa o zwrócenie insygnia nadającego mu tytuł honorowego prezydenta Barcelony, który został przyznany mu przez odchodzący zarząd Joana Laporty. "To był bardzo smutny dzień dla mnie" - przyznał Holender.
Johan Cruyff powiedział dziś jednak, że taki obrót spraw oznacza jedno: "Nie będę już problemem, sprawa jest dla mnie zamknięta i nie musi być rozpatrywana". Dodał również, że byłoby to "śmieszne" gdyby klub zwrócił przyznany mu tytuł, bo zaakceptowaniu tej decyzji przez socios.
[źródło: Sport]
"Mogli do mnie zadzwonić albo napisać list przed podjęciem jakichkolwiek kroków" - powiedział były zawodnik i trener Barcelony, który poczuł się bardzo urażony działaniami Sandro Rosella i całego obecnego zarządu. Tuż po zaprzysiężeniu nowego zarządu, klub poprosił Cruyffa o zwrócenie insygnia nadającego mu tytuł honorowego prezydenta Barcelony, który został przyznany mu przez odchodzący zarząd Joana Laporty. "To był bardzo smutny dzień dla mnie" - przyznał Holender.
Johan Cruyff powiedział dziś jednak, że taki obrót spraw oznacza jedno: "Nie będę już problemem, sprawa jest dla mnie zamknięta i nie musi być rozpatrywana". Dodał również, że byłoby to "śmieszne" gdyby klub zwrócił przyznany mu tytuł, bo zaakceptowaniu tej decyzji przez socios.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (26)