Spektakularny festiwal w Palau (105:55)
W dzisiejsze południe w Palau Blaugrana zjawiał się dziesiąty zespół ligi ACB, Gran Canaria 2014. Gościnność Katalończyków woła o pomstę do nieba, ponieważ Regal Barça zdemolowała Wyspiarzy w stosunku 105:55. Blaugrana ogromną przewagę wypracowała sobie dzięki kosmicznej skuteczności na dystansie. Podopieczni Xaviego Pascuala trafili 16 z 26 rzutów 3-punktowych (skuteczność: 62%).
Zdecydowanie najjaśniejszą postacią spotkania był Juan Carlos Navarro, który przez trzy kwarty spotkania tworzył prawdziwy 'one-man-show'. Przez trzy, ponieważ w czwartej na boisku już się nie pojawił ze względu na ogromną przewagę zespołu. Xavi Pascual postanowił oszczędzać jego siły, gdyż za pasem arcyważne spotkanie w Eurolidze z Partizanem Belgrad (środa, 3 lutego, godzina 20.45).
Popularny La Bomba na parkiecie spędził 21 minut i w tym czasie zdobył 24 punkty, zanotował również trzy asysty i jedną zbiórkę. To wszystko złożyło się na 26 punktów rankingowych. Navarro zachwycał publiczność zgromadzoną w Palau Blaugrana fantastycznymi rzutami zza linii 6,25, a w niektórych przypadkach nawet z odległości siedmiu czy ośmiu metrów. Suma summarum rzucił sześć 'trójek' na osiem prób (skuteczność: 75%).
Świetne zawody rozegrał również Pete Mickeal (18 punktów rankingowych). Amerykanin rzucił 10 punktów i zanotował dwie asysty. Jednak jego najważniejszym wskaźnikiem statystycznym było sześć zbiórek (pięć defensywnych, jedna ofensywna). Warta podkreślenia jest świetna dyspozycja Jordi Triasa. Młody Katalończyk pod nieobecność Terrenca Morrisa dostał od Xaviego Pascuala więcej minut gry i świetnie ten czas spożytkował. Siedem punktów, siedem zbiórek i pięć asysty to wspaniały wynik, dodatkowo pokazujący szeroki wachalrz możliwości młodego gracza Barcelony.
W pierwszej kwarcie Gran Canaria starała się dotrzymać kroku Mistrzom Hiszpanii, jednak w jej końcówce Barça i tak uciekła Wyspiarzom na siedem punktów (23:16). Lecz prawdziwa demolka gościa miała miejsce w trzech kolejnych kwartach. Podczas drugiej 10-minutówki Katalończycy rzucili aż 28 punktów na co Gran Canaria odpowiedziała zaledwie 14-stoma. W kolejnej kwarcie Regal Barça zdobyła cztery punkty mniej (24), lecz podopieczni Pedro Martíneza również zdobyli mniej (11). Ostatnia kwarta to już 'kopanie leżącego' oraz walka o kolejną 'setkę' w obecnym sezonie ligowym. Ostatecznie udało się to zrealizować z nawiązkom dzięki 30 punktom zdobytym w ostatniej kwarcie. Gran Canaria odpowiedziała zaledwie 14-stoma punktami i ostatecznie poniosła druzgocącą klęskę aż 50 punktami (105:55).
Galeria z meczu Regal FC Barcelona - Gran Canaria 2014
Objerzyj cały festiwal w Palau z odtworzenia!
REGAL FC BARCELONA 105
GRAN CANARIA 2014 55
Regal FC Barcelona (23+28+24+30): Rubio (5), Navarro (24), Mickeal (10), Lorbek (10), Ndong (10) - wyjściowa piątka - Basile (11), Trías (7), Lavokic (9), Vázquez (12), Sada (7), Grimau (-).
Gran Canaria 2014 (16+14+11+14): Norris (2), Carroll (23), Moran (-), Savané (6), Augustine (8) - wyjściowa piątka - Fisher (-), Alvarado (-), Bellas (-), Kickert (-), Sanders (8), McDonald (8).
Sędziowie: José Ramón García Ortiz, Sánchez Monserrat, Carlos Javier García León.
[źródło: ACB.com]
Zdecydowanie najjaśniejszą postacią spotkania był Juan Carlos Navarro, który przez trzy kwarty spotkania tworzył prawdziwy 'one-man-show'. Przez trzy, ponieważ w czwartej na boisku już się nie pojawił ze względu na ogromną przewagę zespołu. Xavi Pascual postanowił oszczędzać jego siły, gdyż za pasem arcyważne spotkanie w Eurolidze z Partizanem Belgrad (środa, 3 lutego, godzina 20.45).
Popularny La Bomba na parkiecie spędził 21 minut i w tym czasie zdobył 24 punkty, zanotował również trzy asysty i jedną zbiórkę. To wszystko złożyło się na 26 punktów rankingowych. Navarro zachwycał publiczność zgromadzoną w Palau Blaugrana fantastycznymi rzutami zza linii 6,25, a w niektórych przypadkach nawet z odległości siedmiu czy ośmiu metrów. Suma summarum rzucił sześć 'trójek' na osiem prób (skuteczność: 75%).
Świetne zawody rozegrał również Pete Mickeal (18 punktów rankingowych). Amerykanin rzucił 10 punktów i zanotował dwie asysty. Jednak jego najważniejszym wskaźnikiem statystycznym było sześć zbiórek (pięć defensywnych, jedna ofensywna). Warta podkreślenia jest świetna dyspozycja Jordi Triasa. Młody Katalończyk pod nieobecność Terrenca Morrisa dostał od Xaviego Pascuala więcej minut gry i świetnie ten czas spożytkował. Siedem punktów, siedem zbiórek i pięć asysty to wspaniały wynik, dodatkowo pokazujący szeroki wachalrz możliwości młodego gracza Barcelony.
W pierwszej kwarcie Gran Canaria starała się dotrzymać kroku Mistrzom Hiszpanii, jednak w jej końcówce Barça i tak uciekła Wyspiarzom na siedem punktów (23:16). Lecz prawdziwa demolka gościa miała miejsce w trzech kolejnych kwartach. Podczas drugiej 10-minutówki Katalończycy rzucili aż 28 punktów na co Gran Canaria odpowiedziała zaledwie 14-stoma. W kolejnej kwarcie Regal Barça zdobyła cztery punkty mniej (24), lecz podopieczni Pedro Martíneza również zdobyli mniej (11). Ostatnia kwarta to już 'kopanie leżącego' oraz walka o kolejną 'setkę' w obecnym sezonie ligowym. Ostatecznie udało się to zrealizować z nawiązkom dzięki 30 punktom zdobytym w ostatniej kwarcie. Gran Canaria odpowiedziała zaledwie 14-stoma punktami i ostatecznie poniosła druzgocącą klęskę aż 50 punktami (105:55).
Galeria z meczu Regal FC Barcelona - Gran Canaria 2014
Objerzyj cały festiwal w Palau z odtworzenia!
REGAL FC BARCELONA 105
GRAN CANARIA 2014 55
Regal FC Barcelona (23+28+24+30): Rubio (5), Navarro (24), Mickeal (10), Lorbek (10), Ndong (10) - wyjściowa piątka - Basile (11), Trías (7), Lavokic (9), Vázquez (12), Sada (7), Grimau (-).
Gran Canaria 2014 (16+14+11+14): Norris (2), Carroll (23), Moran (-), Savané (6), Augustine (8) - wyjściowa piątka - Fisher (-), Alvarado (-), Bellas (-), Kickert (-), Sanders (8), McDonald (8).
Sędziowie: José Ramón García Ortiz, Sánchez Monserrat, Carlos Javier García León.
[źródło: ACB.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (5)