Koszykarskie 2:6; Madryt poniżony! (57:79)
Regal FC Barcelona zdeklasowała Real Madryt i wygrała w twierdzy Palacio Vistalegre 79:57. To najwyższa wygrana Barçy w Madrycie w historii starć obu klubów. Po majowym piłkarskim 2:6 na Santiago Bernabeu, to zwycięstwo można śmiało nazwać "koszykarskim 2:6". Kolejnym obrazkiem przypominającym mityczne piłkarskie Gran Derbi był widok kibiców Realu Madryt oklaskujących koszykarzy Barçy po zakończeniu spotkania. Barça grała fenomenalnie. Do zwycięstwa ją poprowadził rewelacyjny Ricky Rubio. 19-letni Katalończyk zdobył 18 punktów i zanotował siedem asyst.
Real wyszedł na to spotkanie bardzo zmotywowany. Niesiony wrzawą 15-tysięcznej publiczności w Palacio Vistalegre dotrzymywał kroku mistrzom Hiszpanii. Po kilku minutach pierwszej kwarty prowadził 11:8. Jednak wtedy Barça pokazała, dlaczego to ona ma najlepszą defensywę w Europie. Do tego na nieszczęście Madrytu dysponuje również prawdziwie niszczycielskim atakiem. Magicznymi alley-hoopami popisywał się Fran Vazquez. Na przestrzeni całego spotkania jego współpraca z Rickym Rubio była rozkoszą dla oczu. Dzięki temu Katalończycy zanotowali 11-punktowy serial i wyszli na prowadzenie 19:11. Na koniec pierwszej kwarty na tablicy widniał rezultat 21:14.
Druga kwarta to był decydujący moment dzisiejszych Gran Derbów. Regal Barça wygrała tę część w stosunku 22:11 i zdecydowanie "odjechała" rywalowi. Żelazna obrona Katalończyków spowodowała bezradność samego wielkiego Ettore Messiny. Barcelona najpierw wyszła na prowadzenie 36:18, a pierwsza połowa spotkania ostatecznie zakończyła się wynikiem 43:25.
Na drugą połowę Barça wyszła jakby mniej skoncentrowana, a Real wziął się za odrabianie strat. W powietrzu wisiała remontada. Madryt zmniejszył stratę do 43:31. Katalończycy nie zdobyli punktu przez pierwsze trzy minuty trzeciej kwarty. Jednak Xavi Pascual zareagował i do gry wrócił rewelacyjnie dziś dysponowany Ricky Rubio. Na cztery minuty przed końcem tej 10-minutówki wynik wrócił do normy (33:54), a na koniec tej kwarty Barça miała już 26 punktów przewagi (40:66).
Na początku czwartej kwarty Barça osiągnęła najwyższą 28-punktową przewagę (68:40), a na parkiecie szalał duet mistrz i uczeń, czyli Navarro-Ricky. Jednak następnie Barça trochę zwolniła, a na parkiecie pojawili się zmiennicy. Real wyczuł swoją szansę i starał zmniejszyć się rozmiary kompromitującej porażki. Ostatecznie ostatnie Gran Derbi w obecnym roku kalendarzowym skończyły się wynikiem 57:79. Dzięki tej wygranej Barça zakończy rok 2009 na pozycji lidera ACB (bilans: 13-1). Za jej plecami znajduje się Real Madryt oraz Caja Laboral, oba kluby z bilansem 11-3. Katalończycy wejdą również w nowy rok jako jedyna niepokonana drużyna w Eurolidze (bilans: 8-0).
Klub FC Barcelona wygrał wszystkie wielkie klasyki w roku 2009. Barça gromiła Real Madryt w każdej z dyscyplin. Uczucia kłębiące się we wnętrzach wszystkich Madridistas oddaje wyraz twarzy Florentino Péreza podczas dzisiejszego sromotnego lania w Palacio Vistalegre. Dziękujemy za wspaniały rok i równie genialne jego zamknięcie, dziś w Madrycie. Visca el Barca.
Galerię z tego spotkania znajdziesz tutaj
REAL MADRID 57
REGAL FC BARCELONA 79
Real Madrid (14+11+15+17): Prigioni (-), Lavrinovic (19), Garbajosa (10), Dasic (11), Bullock (7) - wyjściowa piątka - Kaukenas (8), Velickovic (2), Vidal (-), Arteaga (-), Molina (-), Jodar (-).
Regal FC Barcelona (21+22+23+13): Rubio (18), Navarro (10), Ndong (4), Lorbek (7), Mickeal (8) - wyjściowa piątka - Basile (2), Trias (-), Vázquez (16), Morris (3), Sada (4), Grimau (7).
Sędziowie: De la Maza, Conde, Jiménez
Skrót spotkania
[źródło: Sport/Liga-acb/FCBarcelona.cat]
Real wyszedł na to spotkanie bardzo zmotywowany. Niesiony wrzawą 15-tysięcznej publiczności w Palacio Vistalegre dotrzymywał kroku mistrzom Hiszpanii. Po kilku minutach pierwszej kwarty prowadził 11:8. Jednak wtedy Barça pokazała, dlaczego to ona ma najlepszą defensywę w Europie. Do tego na nieszczęście Madrytu dysponuje również prawdziwie niszczycielskim atakiem. Magicznymi alley-hoopami popisywał się Fran Vazquez. Na przestrzeni całego spotkania jego współpraca z Rickym Rubio była rozkoszą dla oczu. Dzięki temu Katalończycy zanotowali 11-punktowy serial i wyszli na prowadzenie 19:11. Na koniec pierwszej kwarty na tablicy widniał rezultat 21:14.
Druga kwarta to był decydujący moment dzisiejszych Gran Derbów. Regal Barça wygrała tę część w stosunku 22:11 i zdecydowanie "odjechała" rywalowi. Żelazna obrona Katalończyków spowodowała bezradność samego wielkiego Ettore Messiny. Barcelona najpierw wyszła na prowadzenie 36:18, a pierwsza połowa spotkania ostatecznie zakończyła się wynikiem 43:25.
Na drugą połowę Barça wyszła jakby mniej skoncentrowana, a Real wziął się za odrabianie strat. W powietrzu wisiała remontada. Madryt zmniejszył stratę do 43:31. Katalończycy nie zdobyli punktu przez pierwsze trzy minuty trzeciej kwarty. Jednak Xavi Pascual zareagował i do gry wrócił rewelacyjnie dziś dysponowany Ricky Rubio. Na cztery minuty przed końcem tej 10-minutówki wynik wrócił do normy (33:54), a na koniec tej kwarty Barça miała już 26 punktów przewagi (40:66).
Na początku czwartej kwarty Barça osiągnęła najwyższą 28-punktową przewagę (68:40), a na parkiecie szalał duet mistrz i uczeń, czyli Navarro-Ricky. Jednak następnie Barça trochę zwolniła, a na parkiecie pojawili się zmiennicy. Real wyczuł swoją szansę i starał zmniejszyć się rozmiary kompromitującej porażki. Ostatecznie ostatnie Gran Derbi w obecnym roku kalendarzowym skończyły się wynikiem 57:79. Dzięki tej wygranej Barça zakończy rok 2009 na pozycji lidera ACB (bilans: 13-1). Za jej plecami znajduje się Real Madryt oraz Caja Laboral, oba kluby z bilansem 11-3. Katalończycy wejdą również w nowy rok jako jedyna niepokonana drużyna w Eurolidze (bilans: 8-0).
Klub FC Barcelona wygrał wszystkie wielkie klasyki w roku 2009. Barça gromiła Real Madryt w każdej z dyscyplin. Uczucia kłębiące się we wnętrzach wszystkich Madridistas oddaje wyraz twarzy Florentino Péreza podczas dzisiejszego sromotnego lania w Palacio Vistalegre. Dziękujemy za wspaniały rok i równie genialne jego zamknięcie, dziś w Madrycie. Visca el Barca.
Galerię z tego spotkania znajdziesz tutaj
REAL MADRID 57
REGAL FC BARCELONA 79
Real Madrid (14+11+15+17): Prigioni (-), Lavrinovic (19), Garbajosa (10), Dasic (11), Bullock (7) - wyjściowa piątka - Kaukenas (8), Velickovic (2), Vidal (-), Arteaga (-), Molina (-), Jodar (-).
Regal FC Barcelona (21+22+23+13): Rubio (18), Navarro (10), Ndong (4), Lorbek (7), Mickeal (8) - wyjściowa piątka - Basile (2), Trias (-), Vázquez (16), Morris (3), Sada (4), Grimau (7).
Sędziowie: De la Maza, Conde, Jiménez
Skrót spotkania
[źródło: Sport/Liga-acb/FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (48)