Bohaterowie ratują trzy punkty; Getafe - Barcelona 0:2

Looky

12 września 2009, 17:30

447 komentarzy
Barcelona wygrała z Getafe na Coliseum Alfonso Pérez 2:0, ale do momentu pojawienia się na placu gry Leo Messiego zespół gości prezentował się niekorzystnie. Argentyńczyk miał udział przy pierwszym golu, a drugiego zdobył sam, mocno strzelając głową po dograniu Ibrahimovicia. Pierwszą bramkę strzelił sam Szwed dostawiając tylko nogę do piłki posłanej przez Erica Abidala.

Obie drużyny rozpoczęły spokojnie, ale oczywiście to Barça starała się prowadzić grę i była w posiadaniu piłki. W 12. minucie Getafe powinno wyjść na prowadzenie. Albin uderzył mocno i zaskakująco dla Valdésa i piłka odbiła się od poprzeczki. W grze gości sporo było niedokładności, a to nie pozwalało im przedostać się pod bramkę przeciwnika.

Pierwszy strzał na bramkę Barça oddała dopiero w 27. minucie. Uderzenie Ibrahimovicia z pola karnego zostało jednak zablokowane. Chwilę później świetną szansę miał Soldado, który po dośrodkowaniu trafił w słupek bramki Valdésa. Piłka szczęśliwie odbiła się następnie od bramkarza Barcelony i nie wpadła do siatki. W 30. minucie z kontrą wyszedł Keita, przebiegł 40 metrów, huknął z dystansu, ale piłka minimalnie minęła bramkę Getafe.

Przez kolejne minuty z boiska wiało nudą, dopiero w 40. minucie, po stracie Barcelony w środku boiska, z dystansu strzelał Parejo. W odpowiedzi, z drugiej strony boiska, zza pola karnego uderzał Xavi. W 44. minucie sam na sam z Ustarim znalazł się Ibrahimović, ale strzelił wprost w bramkarza.

Na drugą połowę Barça wyszła bez zmian. Pierwszy strzał po przerwie oddali piłkarze Getafe, a konkretnie Celestini. Valdés nie miał jednak problemu z obroną. W 58. minucie świetnym strzałem z woleja popisał się Xavi, Ustari wybił jednak piłkę na rzut rożny. Sześć minut później, po dośrodkowaniu Xaviego z rzutu wolnego, głową uderzał Zlatan, ale strzał był zbyt lekki.

Na boisku byli już wprowadzeni wcześniej Messi i Iniesta, a starania Barçy przyniosły efekt w 66. minucie. Akcję rozegrali Messi z Abidalem, ten ostatni płasko dograł w pole karne, a tam Zlatan Ibrahimović dołożył tylko nogę i pokonał Ustariego. W 73. minucie groźne strzelał Manu, Valdés wybił jednak piłkę do linii końcowej.

W 80. minucie Barça postawiła kropkę nad "i". Z prawej strony dośrodkował Alves, w polu karnym znalazł się wysoki Ibra, który miękko zagrał na głowę niskiego Messiego, a ten pewnym strzałem nie dał szans bramkarzowi Getafe. Gra Barçy nabrała rozpędu i przed końcowym gwizdkiem szczęścia próbowali jeszcze Messi i Ibra, ale wynik nie uległ już zmianie.

Kataloński Sport napisał, że nawet wirus FIFA nie pokrzyżował szyków Barcelonie. To prawda. Nawet Leo Messi, podłamany dwiema ostatnimi porażkami Argentyny, dziś potrafił uczynić różnicę.

0 - Getafe: Ustari; Cortés, Rafa, "Cata" Díaz, Mané; Pedro León (Manu del Moral, min. 66), Adrián (Pedro Ríos, min. 78), Celestini, Parejo (Casquero, min.58); Albín, Soldado.

2 - FC Barcelona: Víctor Valdés; Puyol (Alves, min. 67) Piqué, Chygrynskiy, Abidal; Keita, Touré, Xavi; Jeffren (Messi, min. 58), Pedro (Iniesta, min. 58), Ibrahimovic.

Gole: 0:1, min. 66: Ibrahimovic. 0:2, min. 75: Messi.

Sędziował: Iturralde González.

Widzów: 15 000.

Szczegóły meczu w relacji live.
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (447)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze