Barcelonę pokona paradoks statystyczny?

Jacek

6 stycznia 2009, 12:52

26 komentarzy
Barcelona Pepa Guardioli nie jest tworem idealnym, jak mogło się wydawać po wyśmienitym finiszu u schyłku minionego roku. Zgodnie z logiką, po pokonaniu wszystkich najgroźniejszych konkurentów w La Liga, Barça powinna miażdżyć tych mniej wymagających rywali. Rzecz w tym, że w piłce nożnej logika bywa pokrętna. Teoria z praktyką często tworzą zaskakujące paradoksy.

RCD Mallorca poziomem odbiega od Valencii czy Atlético, a mimo to sprawiła Barcelonie większe problemy. I takich kłopotów Pep będzie miał jeszcze sporo. Drużyny gorszego sortu La Liga stając przed katalońskim monstrum będą miały jasny cel - przetrwać. Nie będą się rzucać do szaleńczych ataków, nie sprezentują liderowi luźnych areałów w okolicach własnego pola karnego. Nie pozwolą się rozpędzić, nie pozwolą na swobodę pod własną bramką. Wszystko będzie się sprowadzało do tego, by przez 90 minut nie dać się ugryźć polującemu drapieżnikowi. Innej możliwości te drużyny nie mają. Przecież nie podejmą walki o przejęcie inicjatywy w rozgrywaniu. Z góry wiadomo, że skończy się to fiaskiem. Z Barceloną w tej dziedzinie mało kto może się równać.

Jedyna szansa słabszych drużyn na pokonanie lidera to skomasowana obrona, czyhanie na błąd i ekspresowa kontra. I to się może udać, bowiem defensywa jest najczulszym z doskonałych punktów Barcelony. Brzmi to pewnie jak herezja, bo ekipa Guardioli zwykle nie pozwala przeciwnikowi na zbyt częste przechadzki pod własną bramką. Ale w tym właśnie tkwi szkopuł: cała drużyna Barçy "żyje" ofensywnie. Atak pozycyjny tworzony jest przy udziale jedenastu graczy. Zawodnicy sobie ufają, stąd obrońcy nierzadko nacierają na bramkę rywala. Wiedzą, że w razie straty piłki albo zadziała wysoki pressing, albo asekurujący koledzy załatają dziurę.

Gorących sytuacji podbramkowych na terenie Victora Valdésa jest bardzo mało. I to też usypia czujność i pozwala fantazjować odpowiedzialnym za destrukcję zawodnikom. Skuteczny przechwyt przeciwnika i sprawnie przeprowadzony kontratak, w takim momencie stanowi prawdziwe zaskoczenie. Idealny przykład mamy jeszcze świeżo w pamięci - bramka Aduriza na 1:0 dla Mallorki w sobotnim spotkaniu.

To jest właśnie ten paradoks, który może okazać się dla Barçy zgubny. Mimo olbrzymiej dominacji na boisku, jej zawodnicy nie mogą pozwolić sobie na najmniejszą chwilę dekoncentracji, bo rywale takich okazji nie przepuszczają. Potwierdzają to fakty: Numancia wygrała z Barceloną 1:0, oddając tylko 2 celne strzały, Racing Santander zremisował 1:1, oddając jeden(!) celny strzał. Betis Sewilla zdobył dwa gole, uderzając w światło bramki trzykrotnie, Atlético Madryt tylko dwa razy strzelało celnie, a honorowego gola zdobyło; podobnie zresztą jak Malaga. Getafe - cztery strzały w światło bramki i gol dający remis 1:1. Espanyol na bramkę zapracował trzema celnymi strzałami, tak samo jak Mallorca.

Wielu uzna, że powyższa statystyka nie ma u nas prawa bytu, wszak Barça jest skuteczna w ataku i te epizodyczne akcje rywali wielkiej krzywdy Katalończykom nie są w stanie wyrządzić. Nic nie trwa jednak wiecznie. Indolencja strzelecka jest jak grypa. Dopaść może każdego i to w najmniej oczekiwanej chwili.

Z całego serca życzę Barcelonie pobicia rekordu meczów bez porażki w ligowych spotkaniach, który aktualnie dzierży Arsenal (49 spotkań). Po meczu z Villarrealem uwierzyłem, że jesteśmy w stanie tego dokonać; pierwszy pojedynek w roku 2009 pokazał jednak, że będzie to niezwykle trudne. Mając bezpieczną przewagę nad grupą pościgową, a w terminarzu jeszcze Ligę Mistrzów i Puchar Króla, Josep Guardiola częściej będzie bawił się w chemika eksperymentującego z zestawianiem wyjściowych jedenastek. A niektórym składnikom tej mikstury (np. Victor Sanchez), mimo iż są wartościowymi graczami, brakuje jeszcze ogrania i doświadczenia, by mogli stać się dopełnieniem magicznego eliksiru.
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (26)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze