Josep María Fusté specjalnie dla fcbarca.com!

Barman

2 lipca 2007, 18:49

Brak komentarzy
Tuż po meczu Weteranów FC Barcelony z Polską kadrą gwiazd, w sopockiej restauracji "Pick and Roll" odbyło się spotkanie katalońskich piłkarzy i działaczy z kibicami. Nie mogło na nim oczywiście zabraknąć przedstawicieli naszej strony internetowej. Po zjedzonej uprzednio wykwintnej kolacji i w przerwie meczu Brazylia U-20 vs. Polska U-20, czas dla nas znalazł opiekun ekipy weteranów (a przy okazji wieloletni reprezentant FC Barcelony), Josep María Fusté.

Udzielił on naszemu serwisowi ekskluzywnego wywiadu, który możecie przeczytać poniżej.

fcbarca com: Jak Pan ocenia dzisiejszy mecz? Czym została zaskoczona Barcelona przez dobrze dysponowanych polskich piłkarzy?

Josep María Fusté: Na początku chciałbym podkreślić fakt przebycia okropnie męczącej podróży przez naszych zawodników. Nie mieli oni minionej nocy żadnej okazji do przespania się. Niemniej jednak dla zawodowców nie jest to żadne wytłumaczenie. Ja sam odczuwam wyczerpanie, a przecież nie biegałem po boisku. Warto jednak podkreślić bardzo dobrą grę Polaków i ich fantastyczne zaangażowanie na boisku.

Na stadionie nie sposób było nie zauważyć sympatyków FC Barcelony z Polski, którzy przybyli na ten mecz z całego kraju. Jakie wywarli oni na Panu wrażenie?

Przede wszystkim jestem dumny z wszystkich tych fanów, którzy przybyli na ten mecz i dzielnie dopingowali nas przez cały czas jego trwania. Nie ukrywam dużego zaskoczenia, bo była do rzecz, której się nie spodziewaliśmy. Mówiąc jednak ogólnie o kibicach, którzy przybyli na ten mecz, to nie było ich aż tak wielu. Dużą rolę mogła odegrać aura, która nie była korzystna (przez większość dnia padał deszcz - dop. red) i mogła zniechęcić niektórych przed pójściem na stadion. Nie wiemy jak dużą reklamę media stworzyły temu wydarzeniu, lecz z pewnością jego rangę podwyższyłaby większa ilość osób na widowni. Z pewnością culés z Polski byli dobrze poinformowani i przybyli na mecz liczną grupą i za to ogromnie im dziękujemy.

Dlaczego akurat Kobylnica? Co skłoniło Was do tego, by tu zagrać właśnie na rzecz dzieci będących pod opieką Franciszkanek?

Była to pierwsza tego typu oferta meczu charytatywnego jaka napłynęła z Polski. Nie ukrywamy, że bardzo się on nam spodobał, gdyż był bardzo szczytny. Osobiście bardzo mnie to wzruszyło i nawet nie mógłbym pomyśleć o odrzuceniu tej oferty. Ponadto, jeżeli w przyszłości otrzymamy ofertę z penyi rozegrania jakiegokolwiek meczu charytatywnego to też Wam nie odmówimy. Podstawową barierą jest jednak bariera finansowa, gdyż na taki mecz potrzeba sponsorów, bowiem koszty są naprawdę duże. Sama podróż pochłania ich lwią część. Następnym razem liczyłbym także na większe rozreklamowanie tego wydarzenia w mediach. Łatwo jest rzucić hasło "Rozegrajmy mecz!", ale za tym się kryje ogromny sztab przygotowawczy, bo nie od razu można zorganizować hotel i podróż dla całej drużyny. Nie do pomyślenia jest bowiem, by powtórzyła się sytuacja jaka miała miejsce tym razem. Sam byłem w drodze od 11:00, gdy wyjechałem z domu na lotnisko, do 4:00 nad ranem. Coś takiego powtórzyć się nie może. Ze strony Polaków organizacja nie stała na wysokim poziomie.

Czy ta organizacja może mieć więc wpływ na kolejny przyjazd Weteranów do Polski?

W tym przypadku, przed podpisaniem kontraktu nie były jeszcze znane wszystkie szczegóły. Następnym razem wszystkie detale muszą nam być jednak znane wcześniej. Cel rozegrania tego meczu przyćmił bowiem resztę i nie patrzyliśmy na organizację. Przy kolejnym przyjeździe tak jednak być nie może. Weterani to ludzie już mimo wszystko w wieku zaawansowanym, mający w świecie wysoką rangę i chcą oni być traktowani odpowiednio do ich pozycji.

A jak ten wyjazd ma się do idei 'Més que un Club' promowanej przez FC Barcelonę?

Oczywiście, to jeden z elementów tej akcji. Nie zapominajcie jednak, że i Wy jesteście jej elementem. Barça ma fanów na całym świecie i jesteśmy z tego dumni. Tak samo w momencie, kiedy możemy przyjechać do Waszego kraju i zagrać mecz charytatywny. Dopiero po meczu dowiedziałem się o Waszym bardzo szlachetnym geście podczas licytowania naszych gadżetów. Pokazaliście wszystkim, że nasze motto, nie jest Wam obce.

Na majowym spotkaniu zapowiadano przyjazd byłych piłkarzy FC Barcelony, takich jak Guardiola, Nadal czy Amor... Dlaczego zabrakło ich w Gdyni?

Piłkarze, których Pan wymienił należą do ABV (Agrupació Barça Veterans), jednak w środę grali oni inny mecz i to na pewno miało duży wpływ na ich decyzję. Poza tym warto nadmienić, iż Pep przejął ostatnio obowiązki trenera Barcelony B, co także zwiększyło zakres jego obowiązków i mogło mieć znaczenie w kontekście jego przyjazdu do Polski.

Dziękujemy bardzo za rozmowę

Dziękuję.

Wywiad przeprowadzili Barman i Bambosh.

P.S. Chcielibyśmy bardzo podziękować szefowi oraz obsłudze restauracji "Pick and Roll" za bardzo gościnne i miłe przyjęcie oraz za udostępnione nam udogodnienia.

[zdjęcia: figurski.com.pl ]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze