@Puyolex nie spotkałem się z nazywaniem Pedro w ten sposób. Gość poniżej pewnego poziomu nie schodzi, pasuje do gry Barcelony, ale też nie był nigdy na tak wysokim poziomie by móc rywalizować z największymi nazwiskami. Świetny rezerwowy, "dwunasty" zawodnik", przede wszystkim pokornie tę rolę znosząc. Do czasu przynajmniej. Teraz jest nieco starszy, trochę doświadczenia nałapał w Anglii i moim zdaniem mógłby wrócić do nas.
Nie ma uniwersalnej recepty na zwycięstwo, wszystko zależy od rywala. Podoba mi się jednak zamysł z wprowadzeniem w ten klub równowagi (balans na linii magia, a praca) i ta uproszczona wizja brzmi bardzo obiecująco prawdę mówiąc.
Gdyby pomoc Barcelony składała wyłącznie z takich pomocników to ten klub kompletnie zatraciłby swoją magię. Wydaje mi się, że jeden tego rodzaju zawodnik nadający drobny, zadziorny akcent wystarczy. Paulinho to nie jest reżyser gry, kreatywności wielkiej nie posiada, ale po prostu w takich meczach w których potrzeba od pomocnika zdecydowania to jego wartość jest nieoceniona. To po prostu średniak, którego fenomen polega na tym, że jest "wyjątkowy w byciu średnim." Jakkolwiek to brzmi.
Fajr obok Antunesa wyjątkowo mi się dzisiaj podobał. Jego mocne dośrodkowania sprawiały problem, zwłaszcza Piqué. Wiadomo, że to czysta kurtuazja mówić o tym, że zasługiwali na zwycięstwo - moim zdaniem boisko uczciwie zweryfikowało rzeczywistość i oddało to wynikiem końcowym.
Łapczywy doskok do rywala zaraz po stracie piłki to zawsze było coś, co powinno Barcelonie towarzyszyć, ale fragmentami faktycznie piłkarze o tym zapominali. Valverde już w swoim debiucie (jako trener) pokazał, że jego drużyna będzie wściekle odbierać futbolówkę po jej stracie i osobiście, jestem tym jak dotąd zachwycony. Prawdą, że o sile pressingu stanowi w dużej mierze trójka z przodu, a w ostatnich meczach nie było widać graczy zwolnionych z zadań defensywnych. Skoro w powyższym artykule przywołano temat meczu z Alavés, to wydaje się, że w meczach z lepszymi rywalami ten doskok będzie jeszcze bardziej zaciekły, a to cieszy.
Tęsknie za nim. Guardiola nie korzysta z okazji w której wielu trenerów czy celebrytów udzielających wywiadów widzi szansę na skrytykowanie klubu. Pep unika odpowiedzi albo udziela je tak, by nie urazić zespołu ani kibiców. Ubolewam nad tym, że zajmuje ławkę trenerską w Monachium, ten gość jest po prostu stworzony by pilnować Camp Nou.
Co do Bayernu - to w tej chwili świetny zespół, ale każdy ma jakąś piętę Achillesa i jestem zdania, że nawet Bawarczyków da się pokonać więc Champion League w dużej mierze należy do tych zawodników, którym będzie zależeć najmocniej.
Zawsze uwielbiałem te postać i dalej to robię, aczkolwiek liczba dośrodkowań kierowanych przez niego mnie osobiście piekielnie rani. Pomijając już nawet fakt, że nie ma komu do tych piłek doskakiwać to Alves coraz częściej posyła je bezmyślnie, pozwalając przejść piłce cała linię obrony i wypaść poza bramkę. Tu już nie chodzi o to, jak mały odsetek tych czczych prób zamieniany jest na sytuacje strzeleckie, bardziej chodzi o to że po nich to rywal jest w posiadaniu piłki. Osobiście wolałbym, żeby każdą piłkę posłaną górą zamienił na futbolówkę posłaną dołem wzdłuż murawy albo sam pokusił się częściej o strzał.
Jestem również zdania, że w związku z tym, co niekiedy wyczynia na boisku szukać winnego powinniśmy u trenera - doprawdy, nie wpadł na to by dać mu inne wskazówki? Powiedzieć co robić zamiast centrować? Natomiast jeżeli on każe mu to robić... nie dziwnym, że większość chcę pozbyć się Taty.
Komentarze
0
Czy da się zmienić nick?
1
@Puyolex nie spotkałem się z nazywaniem Pedro w ten sposób. Gość poniżej pewnego poziomu nie schodzi, pasuje do gry Barcelony, ale też nie był nigdy na tak wysokim poziomie by móc rywalizować z największymi nazwiskami. Świetny rezerwowy, "dwunasty" zawodnik", przede wszystkim pokornie tę rolę znosząc. Do czasu przynajmniej. Teraz jest nieco starszy, trochę doświadczenia nałapał w Anglii i moim zdaniem mógłby wrócić do nas.
0
Nie ma uniwersalnej recepty na zwycięstwo, wszystko zależy od rywala. Podoba mi się jednak zamysł z wprowadzeniem w ten klub równowagi (balans na linii magia, a praca) i ta uproszczona wizja brzmi bardzo obiecująco prawdę mówiąc.
0
Gdyby pomoc Barcelony składała wyłącznie z takich pomocników to ten klub kompletnie zatraciłby swoją magię. Wydaje mi się, że jeden tego rodzaju zawodnik nadający drobny, zadziorny akcent wystarczy. Paulinho to nie jest reżyser gry, kreatywności wielkiej nie posiada, ale po prostu w takich meczach w których potrzeba od pomocnika zdecydowania to jego wartość jest nieoceniona. To po prostu średniak, którego fenomen polega na tym, że jest "wyjątkowy w byciu średnim." Jakkolwiek to brzmi.
0
Fajr obok Antunesa wyjątkowo mi się dzisiaj podobał. Jego mocne dośrodkowania sprawiały problem, zwłaszcza Piqué. Wiadomo, że to czysta kurtuazja mówić o tym, że zasługiwali na zwycięstwo - moim zdaniem boisko uczciwie zweryfikowało rzeczywistość i oddało to wynikiem końcowym.
20
"Alves jest bardziej klasycznym prawym obrońcą(...)" - mówimy o tym samym zawodniku? : D
8
Tak. Generalnie, parę obiecujących akcji zaprezentował.
7
Łapczywy doskok do rywala zaraz po stracie piłki to zawsze było coś, co powinno Barcelonie towarzyszyć, ale fragmentami faktycznie piłkarze o tym zapominali. Valverde już w swoim debiucie (jako trener) pokazał, że jego drużyna będzie wściekle odbierać futbolówkę po jej stracie i osobiście, jestem tym jak dotąd zachwycony. Prawdą, że o sile pressingu stanowi w dużej mierze trójka z przodu, a w ostatnich meczach nie było widać graczy zwolnionych z zadań defensywnych. Skoro w powyższym artykule przywołano temat meczu z Alavés, to wydaje się, że w meczach z lepszymi rywalami ten doskok będzie jeszcze bardziej zaciekły, a to cieszy.
5
Tęsknie za nim. Guardiola nie korzysta z okazji w której wielu trenerów czy celebrytów udzielających wywiadów widzi szansę na skrytykowanie klubu. Pep unika odpowiedzi albo udziela je tak, by nie urazić zespołu ani kibiców. Ubolewam nad tym, że zajmuje ławkę trenerską w Monachium, ten gość jest po prostu stworzony by pilnować Camp Nou.
Co do Bayernu - to w tej chwili świetny zespół, ale każdy ma jakąś piętę Achillesa i jestem zdania, że nawet Bawarczyków da się pokonać więc Champion League w dużej mierze należy do tych zawodników, którym będzie zależeć najmocniej.
2
Zawsze uwielbiałem te postać i dalej to robię, aczkolwiek liczba dośrodkowań kierowanych przez niego mnie osobiście piekielnie rani. Pomijając już nawet fakt, że nie ma komu do tych piłek doskakiwać to Alves coraz częściej posyła je bezmyślnie, pozwalając przejść piłce cała linię obrony i wypaść poza bramkę. Tu już nie chodzi o to, jak mały odsetek tych czczych prób zamieniany jest na sytuacje strzeleckie, bardziej chodzi o to że po nich to rywal jest w posiadaniu piłki. Osobiście wolałbym, żeby każdą piłkę posłaną górą zamienił na futbolówkę posłaną dołem wzdłuż murawy albo sam pokusił się częściej o strzał.
Jestem również zdania, że w związku z tym, co niekiedy wyczynia na boisku szukać winnego powinniśmy u trenera - doprawdy, nie wpadł na to by dać mu inne wskazówki? Powiedzieć co robić zamiast centrować? Natomiast jeżeli on każe mu to robić... nie dziwnym, że większość chcę pozbyć się Taty.