- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1316 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
24
Może to prezydent Ukrainy zdurniał ale to polski ma się starać ratować... » Czytaj dalej
46 odpowiedzi
Roobo
3
Najlepszy mundial według was w 21 wieku?Zdecydowanie RPA i Katar.W 2010r był mega klimat, otoczka... » Czytaj dalej
37 odpowiedzi
pt9
4
Dlaczego ludzie sami sobie to robią i stawiają taką betonozę jednocześnie zakrywając sobie... » Czytaj dalej
15 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1316 Culés
7
Ciężka lektura na dobranoc.
Źródło: KiKŚ grupa.
"Wojna z Iranem wojną tragiczną.
Niewątpliwie napięcie na linii Teheran - Waszyngton jest największe od lat. Po wycofaniu się Stanów Zjednoczonych z nuklearnego porozumienia (Rosja, Chiny, Iran, Francja, Niemcy, UK, USA) administracja Trumpa nałożyła na Iran bolesne sankcje, które niszczą tamtejszą gospodarkę. Ba, w najbliższych dniach Amerykanie wprowadzą nowe sankcje, tym razem związane z metalami przemysłowymi, co dla Teheranu oznacza kolejne potężne straty.
Iran musi na to reagować, co zrobił dzisiaj. Teheran odstąpił od kilku warunków umowy nuklearnej, nadwyżkę wzbogaconego uranu oraz ciężkiej wody zostawia dla siebie (w świetle umowy powinien ją sprzedawać). Irańska decyzja powoduje, iż europejskie kraje mogą wprowadzić kolejne sankcje, pogarszając sytuację. Dodatkowo prezydent Iranu zostawił sobie asa w rękawie. Sygnatariuszom umowy dał 60 dni na zmiany niektórych zapisów, ponadto zażądał, by zgodnie z nią kraje zobowiązały się do ochrony irańskiej ropy i sektora bankowego przed amerykańskimi sankcjami. Jeżeli 60 dni nic nie zmieni, a nic na to nie wskazuje - Iran zacznie produkować wzbogacany uran, czyli de facto opuści porozumienie nuklearne.
Tutaj do głosu dochodzi Izrael, który pała nienawiścią do Iranu. Z wzajemnością zresztą. W oczach Irańczyków Izrael to "mały szatan". Izraelczycy pamiętając słowa b. prezydenta Iranu - Ahmadineżada o "wymazaniu Izraela z mapy świata" uważają, iż nie mogą dopuścić, by Iran zdobył broń atomową.
Izrael zaatakuje Iran. To pewne w 99%, ale zaatakuje, JEŚLI Iran ponownie wznowi swój program nuklearny (dlatego tak ważna jest umowa, o której pisałem wyżej). To będą punktowe naloty na miejsca związane właśnie z tym programem. Zaraz do tego wrócimy...
To co się dzieje od kilku miesięcy i ostatnio od kilku dni pokazuje, że zbliżamy się do konfliktu. Konfliktu regionalnego. USA i Izrael twierdzą, że mają informacje o planowanych atakach pro-irańskich grup na Amerykanów na Bliskim Wschodzie. Dlatego w rejon płynie amerykański lotniskowiec, a do katarskiej bazy ściągane są dodatkowe bombowce B52. Amerykanie mówią o ruchach irańskich pocisków balistycznych. To oni (USA, Izrael) mają dużo większe ciśnienie na ten konflikt. Wszystko wygląda jak przed atakiem na Irak...
Ale Iran to nie Irak. Regionalna potęga wspierana głównie przez Rosję, ale też Chiny. Górzysty kraj, niemal nie do zdobycia lądowo. Kraj, który do tej wojny przygotowuje się długie lata. W razie izraelskiego/amerykańskiego ataku na instalacje nuklearne - Iran w ciągu minut jest w stanie zasypać region pociskami. Teheran wspiera Palestyński Dżihad w Strefie Gazy, Hezbollah w Libanie, Huti w Jemenie, szyickie milicje w Syrii i Iraku. Ponadto może zablokować Cieśninę Ormuz, przez którą przepływa 40% transportu morskiego i 20% całego przewozu ropy na świecie. Chaos gigantyczny.
W razie ataku na Iran, na Izrael polecą rakiety ze Strefy Gazy, Libanu, Syrii. Z Jemenu Huti wystrzelą rakiety na Arabię Saudyjską i siły amerykańskie, szyickie milicje zemszczą się w Iraku i Syrii. Jeśli do wojny przyłączą się europejskie kraje - szyiccy terroryści zaczną się wysadzać na ulicach (właśnie dlatego Niemcy i Francja unikają tego konfliktu).
Sytuacja jest skrajnie niebezpieczna, ale do uratowania. Nie będzie to jednak łatwe.
Oficjalny amerykański wysłannik do Iranu - Brian Hook powiedział dziś ważne słowa. Od regionalnej wojny dzieli nas jeden błędnie wystrzelony pocisk."
0
@chudym Izreal i ich amerykański piesek znów pcha nos gdzie nie trzeba.
0
@chudym Chłopie nie dobijaj...